gdyby wes anderson nakręcił gwiezdne wojny…

Futurystyczne fonty i uroczy francuski pop z lat 60. sprawiają, że parodia trailera nowych „Gwiezdnych Wojen” przypomina film Wesa Andersona.

tekst Charlotte Gush
|
10 Listopad 2015, 3:41pm

Od czasu, gdy trailer filmu „Gwiezdne Wojny: Przebudzenie Mocy" trafił do sieci, internet został zalany falą parodii wszelkiego sortu. Wśród nich znalazła się między innymi przeróbka zatytułowana „George Lucas Special Edition", którą kończą słowa „prawdopodobnie w kinach depresyjnie szybko". Potem przyszedł czas na obowiązkowy remake Lego i prędzej niż ktokolwiek zdążyłby powiedzieć „Użyj mocy, Luke", internet zasiedlały już setki filmików o wspólnym rodowodzie.

Teraz przyszła kolej na mistrza krótkometrażówek - Jonah Feingolda, który przepuścił trailer Lucasa przez soczewkę nostalgii, przyprawił dowcipem i futurystycznymi fontami, sprawiając, że gotowy efekt przywodzi na myśl film Wesa Andersona. Ten film to także klasa mistrzowska, jeśli chodzi o dobór ścieżki dźwiękowej. Poprzez dodanie uroczego francuskiego popu z lat 60. zmianie ulega cały klimat trailera. Teraz czekamy już tylko na wersję Kena Loacha, oczywiście ze zlewami kuchennymi!