posłuchajcie niepublikowanej muzyki prince’a!

Spieszcie się, bo zaraz ją usuną...

tekst Wendy Syfret
|
26 Kwiecień 2016, 10:50am

Kiedy do mediów trafiła informacja o nagłej śmierci Prince'a, od razu pojawiły się spekulacje na temat ogromnej ilości nieopublikowanego przez niego materiału. W 2014 roku zasugerował to w wywiadzie dla BBC, mówiąc „Piosenka z 1985 roku może zostać wydana w 2021. Mam całą ekipę ludzi, która o to zadba". Podczas gdy czekamy na odkrycie tych skarbów, anonimowy użytkownik SoundClouda postanowił ulżyć naszej żałobie i opublikował małą próbkę materiału, który pozostaje w ukryciu. Teraz możemy posłuchać 2,5-godzinnego miksu, złożonego z nagrań z koncertów i niepublikowanych dem.

Nie wiadomo, kto stoi za tym prezentem. W opisie opublikowanego materiału możemy przeczytać: „Na przestrzeni lat zebrałem niezłą kolekcję nagrań z koncertów i dem, ale jak zapewne każdy z was słyszałem, że jest tego znacznie więcej. Po jego koncertach w Forum wykorzystałem wszystkie możliwości internetu w celu wyszukania tych najrzadszych nagrań. Nie zdawałem sobie sprawy z tego, co mnie tam spotka: znalazłem materiał o objętości 87 płyt!"

Wspaniale jest móc usłyszeć tyle nieznanej muzyki Prince'a, jednak u niektórych wywołuje ona mieszane uczucia - szczególnie jeśli przypomnimy sobie, jaki stosunek do pirackich kopii miał sam muzyk. W 2014 świat obiegła historia, że pozwał on 22 fanów, każdego z nich na kwotę 1 miliona dolarów, za publikowanie linków do nagrań z jego koncertów. Później jednak zaprzeczył, mówiąc: „Fani dzielący się miedzy sobą muzyką są spoko… Jednak kiedy słuchasz czegoś [w pirackiej wersji], tak naprawdę słuchasz czegoś, co nie jest skończone".

Oficjalnie artysta nie robił nikomu kłopotów, jeśli fan nie próbował zarobić na publikowanym materiale. Wciąż pamiętamy legendę, według której w późnych latach 90. Prince wszedł do jednego ze sklepów płytowych w Nowym Jorku i zabrał (albo zniszczył) każdą nielegalną kopię swoich nagrań, jaką mieli na składzie.

Biorąc pod uwagę, że wspomniany miks jest darmowy, myślimy, że legendarny artysta nie robiłby nikomu kłopotów z tego powodu. Koniec końców był on jednym z pierwszych, którzy dystrybuowali swoją muzykę przez internet. W 1998 roku opublikował swój album w sieci z możliwością ściągnięcia go za opłatą. Już trzy lata później założył pionierską platformę „NPG Music Club", której użytkownicy mogli słuchać jego nowych utworów za miesięczną opłatą.

Przeczytaj też:

Kredyty


Tekst: Wendy Syfret
Zdjęcie via Flickr

Tagged:
PRINCE
Soundcloud
muzyka
miks
bootlegi