70-letni iggy pop nie wie, co to starość

Iggy Pop, enfant terrible punk rocka, opowiada nam o uległości, stylowych gwiazdach rocka i o tym, jak zniszczyć ogromną parę ciemnych okularów.

tekst i-D Staff
|
21 Kwiecień 2015, 5:55pm

Co dzieje się, gdy brazylijska marka okularów postanawia dodać trochę pikanterii swojej prezentacji na fashion week? Sprowadzają do São Paulo Iggy'ego Popa, aby mógł roztrzaskać w pył ogromną parę okularów za pomocą berła, a co niby innego? Gwiazdę amerykańskiego rocka zaproszono do wystąpienia na pokazie Chilli Beans - ich nowej limitowanej kolekcji punk/glam z okazji 20-lecia na Fashion Week São Paulo.

Jimmy - jak to Iggy'ego lubi nazywać David Bowie i przyjaciele - wchodzi w obstawie trzech ponętnych modelek, przedziera się przez rozhisteryzowany tłum do przeogromnej, wysadzanej kryształami pary okularów słonecznych, wystawionych na samym środku pomieszczenia, zaczyna pozować i ku uciesze złaknionej sensacji publiczności, rozbija okulary na kawałki.

Może to i niecodzienny sposób na poznanie jednej z najwybitniejszych ikon punka, ale takiej okazji nie można przegapić. Iggy podarował nam za kulisami 10 minut swojego życia i oto, co miał do powiedzenia.

Zaproszono cię do Brazylii, abyś mógł zniszczyć ogromną parę okularów. Jak się z tym czujesz?
Widzisz, mi się to podobało przede wszystkim ze względu na publikę. Jak już do nich wyszedłem i gdy zrozumieli, że nie chodzi tylko o to, że sobie przejdę w fajnych ciuchach w tę i z powrotem, jak już zaczęli czuć ducha performance'u i swoistą więź, to wtedy zaczęło się robić ciekawie. W dzisiejszych czasach tak trudno o więź z publicznością.

Co daje ci kopa gdy występujesz? Skąd czerpiesz energię?
Czuję nieustanny głód emocjonalny. Non stop jestem głodny emocji, potrzebuję miłości i reakcji ze strony ludzi. To mnie napędza!

Masz jakieś konkretne wspomnienie ze sceny, którym chciałbyś się podzielić?
Raz jak grałem w Anglii z Ramonesami. Akurat graliśmy I Wanna Be Your Dog i wszystkie gnojki z publiczności wzięły swoje wielkie butelki, naszczały do nich, zakręciły korki i wrzuciły nam na scenę (śmiech)…No, więc na przykład taka sytuacja…Czasami ludzie się denerwują, jak gram i rzucają we mnie różnymi przedmiotami, ale to jest, że tak powiem, część scenicznej dynamiki, która z czasem stawała się coraz lepsza. Ja lubię mieszać doświadczenia.

Już od tylu lat, tylu ludzi macha głowami do I Wanna Be Your Dog, jaka historia się kryje za tym utworem?
Riff napisany przez Rona Ashetona to riff mistyczny…Jest mnóstwo bluesowych piosenek, które zainspirowały ten kawałek, jeden z nich to Baby Please Don't Go Muddy'ego Watersa, a ja kiedyś nie mogłem wychwycić co ten czarny koleś śpiewa…słowa tak naprawdę leciały „before I be your dog…", a ja myślałem, że słyszę „I wanna be your dog" i pomyślałem wtedy, że to dobre! Piosenka o emocjonalnej desperacji…O popychaniu samego siebie do momentu, w którym jesteś gotów do całkowitej uległości.

Wiesz, uległość potrafi być piękna…
No tak, coś w stylu: położę ci główkę na kolankach, jeśli mnie wydymasz! Umowa stoi? [Iggy wybucha śmiechem]

Stoi, ale najpierw mi powiedz więcej na temat I Wanna Be Your Dog!
Za tym kawałkiem kryje się symbolika płonącego piasku pustyni, o którym to właśnie myślałem, pisząc utwór. Zawsze uwielbiałem film Lawrence z Arabii…To, że piasek wszystko izoluje i jest dokładnie tym, co widzisz. No i jest tu idea ucieczki. Wizja miłości i seksu jako ucieczki. Tak jak wtedy, gdy chcesz po prostu zamknąć swój umysł, o niczym nie myśleć i odpłynąć.

Jeśli już mowa o mocnej wizji…Są jacyś muzycy czy artyści, których podziwiasz za styl?
Charlie Watts. On ma, mój drogi, wszystko szyte na miarę. To później zaraziło innych wybitnych angielskich rockmanów, na przykład Raya Davisa. Ogólnie wszyscy członkowie Rolling Stonesów, no i oczywiście Jimi Hendrix. Teraz jak patrzę, to wielu starych bluesmanów było dla mnie inspiracją. Ubierali się z godnością. Z drugiej strony, lubiłem obserwować też piękne dziewczyny i się do nich upodabniać, one wyglądały lepiej niż wszyscy inni, więc ja też musiałem!

Zacząłeś nowe show w muzycznym radiu BBC 6. Jak ci idzie?
W tym roku zacząłem nowy format. W zeszłym byłem na antenie w niedzielę wieczorem, więc wszystko było na luzie, ludzie pisali na Twitterze: „robię obiad, wyrywam chwasty w ogródku, słucham Iggy'ego Popa i życie jest piękne". Teraz show jest w piątki wieczorem, od 7 do 9, więc tutaj mamy bardziej do czynienia z czymś w stylu „chcę założyć najbardziej dziwkarski strój i pójść się najebać". W tym roku jest inaczej….

A co dalej? Jakieś wieści o nadchodzącym dokumencie o tobie i The Stooges? Kupię ci caipirinhę, jak mi powiesz coś więcej.Akurat parę dni temu napisałem do Jima Jarmuscha, który odpisał, że jest gotów mi już coś pokazać, dokument jest już prawie skończony.

Kredyty


Tekst: Elisabeta Tudor
Tłumaczenie: Zuza Bień
Portret: Ricardo Toscani 
Zdjęcia: Gio Staiano

Tagged:
FASHION WEEK
rock
Iggy Pop
Bowie
#70
wywiad
Wywiady
muzyka
opinie
starość
fashion week sao paulo