wywiad z psem marca jacobsa

Ukochany czworonóg świata mody opowiada nam o przyjaźni z modelkami, resztkach ze śmietnika i swojej nowej książce.

|
08 Wrzesień 2016, 10:55am

image courtesy rizzoli

Neville Jacobs świetnie radzi sobie z selfie. Szczególnie jeśli weźmiemy pod uwagę, że nie ma przeciwstawnych kciuków. Jego nowa książka wydawnictwa Rizzoli, napisana przez Nicolasa Newbolda (prawą rękę Marca Jacobsa i menedżera studia Neville'a) zawiera 200 zdjęć potulnego bulteriera, od szczeniaczka do powiernika topmodelek. Pozuje na ulicach Soho z Hanne Gaby Odiele, spaceruje z Christy Turlington i drzemie z Georgią May Jagger. Jego cudowne życie i uroczy pysk zapewniły mu ponad 190 tys. fanów na Instagramie.

Ta książka dokumentuje też aktywną rolę Neville'a w siedzibie Marca Jacobsa i pokazuje z przymrużeniem oka, jak wygląda dzień w studiu. Neville jest obecny podczas castingów i sesji, siedzi (a raczej śpi) na spotkaniach, czasem przymierza buty na koturnach albo zagląda do torebek. To jednak nie tylko portret uroczej i kochanej maskotki biura. „Neville Jacobs: I'm Marc's Dog" jest także świadectwem całkowitego oddania jego właściciela. We wstępie Marc dziękuje Neville'owi, który „uspokaja mnie jak nikt lub nic innego i przepełnia moje serce radością. Przypomina mi, że czyste dobro i prawdziwa miłość naprawdę istnieją".

Neville jest dobrym psem i wykorzystuje swoją sławę w szczytnych celach. W zeszłym roku został twarzą kampanii charytatywnej T-shirtów Jacobsa, która przekazywała pieniądze na rzecz Sato Project (organizacji non profit, która pomaga opuszczonym psom z Portoryko). Neville wciąż promuje tę inicjatywę na Instagramie. Ma także swoją własną markę, a część zysków z książki przekaże na rzecz organizacji.

Zapytaliśmy Neville'a, czy Marc jest czasem żenującym tatą. Podpytaliśmy także o porwanie Cary Delevingne.

Marc mówi, że kocha twoje „pełne wyrazu, trójkątne oczka". A ty co uważasz za swoją najlepszą cechę fizyczną i dlaczego?
Ogólnie kształt mojej głowy. Chyba bardzo bawi ludzi.

Jesteśmy też na Facebooku, polub nasz fanpage i-D Polska

Czy możesz nam opowiedzieć, jak wygląda twój typowy dzień?
Przeważnie budzę się i od razu wychodzę, żeby zająć się interesami. Następnie wracam, jem śniadanie i czekam, aż mój tata wyszykuje się do pracy. Wtedy idziemy do biura. Przeważnie jestem dość zmęczony spaniem po 12 godzin, więc w biurze drzemię. Po południu mam lekcje tresury (z Charliem, moim najlepszym przyjacielem i współpracownikiem), a potem przychodzi Jan i wychodzimy na spacer na Crosby Street (chociaż więcej tam siedzimy) — łapiemy słońce i patrzymy, co się dzieje w okolicy. Potem przeważnie drzemię jeszcze kilka godzin albo staram się wejść do kosza na śmieci po jakieś przekąski. Później wracamy do domu na kolację i oglądanie telewizji z tatą. To bardzo proste!

Udaje ci się zachować spokój w gwarze biura. Jak to robisz?
Może to wrodzony talent? Nigdy nie przejmuję się drobiazgami.

Twój tata i Nicolas mówią, że lubisz grzebać w koszach na śmieci w biurze. Co udaje ci się tam znaleźć, jeśli masz szczęście?
W zeszłym tygodniu znalazłem pół kurczaka, dwie kromki chleba kukurydzianego i mnóstwo gotowanego ryżu. Kilka godzin później na 9. piętrze znalazłem kosz pełen świetnych resztek warzyw z restauracji Smile To Go i zjadłem wszystko. Było prze-py-szne.

Jak duży wpływ wywierasz na kreatywne decyzje twojego taty? Czy kiedykolwiek przyłożyłeś do tego łapę?
Mam bardzo duży wpływ na dostawanie smakołyków. Poza tym jestem dosyć wyluzowany. (No dobra, nie lubię chodzić, wtedy się upieram.)

Którą z kolekcji taty lubisz najbardziej?
Na okładce książki mam na sobie sweter z kolekcji wiosna/lato 16, bardzo go lubię.

W książce wspominasz, że kiedyś w czasie tygodnia mody porwałeś Carę Delevingne. Czy możesz nam powiedzieć coś więcej na ten temat?
Wiele lat temu Cara przyszła do naszego biura na przymiarki. Była bardzo fajna. Wygłupialiśmy się razem jak dzieciaki.

Czego nauczyłeś się o modelingu od swoich przyjaciół z branży?
Nie traktuj siebie zbyt poważnie. I znaj swoje dobre strony — dosłownie, żeby dobrze wyjść na zdjęciu.

Jak wygląda twój ulubiony strój? Czy tata kazał ci kiedyś założyć coś żenującego?
Tata trochę zna się na modzie. Uwielbiam wszystkie swetry, które wybiera dla mnie zimą!

Czy Marc ma jakieś żenujące, ojcowskie cechy?
Nie, dla mnie jest idealny.

Widziałam twoją piękną sesję okładkową z Architectural Digest. Który mebel taty najbardziej lubisz brudzić?
Jestem dobrze wychowany! Niczego nie brudzę... Wierzcie lub nie, jestem kulturalnym psem z dobrymi manierami.

„Neville Jacobs: I'm Marc's Dog" Nicolasa Newbolda ukaże się w tym miesiącu nakładem wydawnictwa Rizzoli.

rizzoliusa.com

Przeczytaj też:

Kredyty


Tekst: Alice Newell-Hanson
Zdjęcia dzięki uprzejmości Rizzoli
Tłumaczenie: P. Śmiechowska