przekraczając granice

Męskie kolekcje przełamują schematy dotyczące płci i nawiązują do motywu podróży.

tekst Anders Christian Madsen
|
20 Czerwiec 2016, 3:29pm

andreas kronthaler for vivienne westwood spring/summer 17

W tym sezonie wiele się mówi o przyszłości męskich tygodni mody, ale to nie odwiodło projektantów od pomysłu wykorzystania wybiegu do pokazania politycznego protestu. W Londynie młody projektant Daniel Fletcher zaprezentował kolekcję opowiadającą się za pozostaniem Wielkiej Brytanii w Unii Europejskiej. Fletcher zorganizował swój show w formie protestu przed innym pokazem. We Florencji Gosha Rubchinskiy mówił o faszystowskich reżimach w odniesieniu do dzisiejszego świata, a w Mediolanie Dsquared² nawiązali do praw LGBT+ po masakrze w Orlando. Miuccia Prada zawsze wykorzystywała wybieg jako mównicę, z której może wygłosić swoje poglądy. Chociaż czasem przesłanie było zawiłe i skomplikowane, w tym sezonie było jasne i proste: w niebezpiecznym świecie trzeba być gotowym do zmiany miejsca. Wyraziła to w sportowych ubraniach stworzonych do wędrówek, z plecakami i traperami. Możecie pomyśleć, że to idealny strój na gap year spędzony na luksusowych biwakach, ale nie zawsze rzeczywistość wygląda tak różowo.

Jesteśmy też na Facebooku, polub nasz fanpage i-D Polska

Prada wiosna/lato 17

„Plecak zarzucony na ramię daje pewne poczucie bezpieczeństwa, na wszelki wypadek, gdyby okazał się przydatny w tych ciężkich czasach", Prada zaznaczyła za kulisami. W zeszłym sezonie jej kolekcja wykorzystała morze jako metaforę wojny. W tym sezonie wróciła do korzeni Prada Sport z lat 90., żeby pokazać ducha światowej wspólnoty. „W zeszłym sezonie nawiązywaliśmy do swojej przeszłości i historii. Teraz to jest już skończone i chcemy się troszczyć tym, co tu i teraz. To koncepcja tego, co dzieje się wokół nas, podróżowania, łączenia się kultur i dzielenia się nimi", powiedziała. Przeważnie Miuccia jest bardzo rozmowna, ale tym razem ciągle wracała do istoty swojej wypowiedzi. „Słowa są bezużyteczne, szczególnie zdania. Nic nie znaczą. Jak mogą wyrazić to, co czuję?", śpiewała Madonna na ścieżce dźwiękowej pokazu w piosence „Bedtime Story", napisanej przez Björk, w której wciąż powtarza się słowo „podróż". Wygląda na to, że właśnie tak czuje się Prada.

Prada wiosna/lato 17

Nie można przeoczyć ironii tkwiącej w akcesoriach od Prady, wysypujących się z plecaka, niczym z rogu obfitości. Tak wygląda nasz świat, w którym plecak może reprezentować i spełniać dwie skrajnie różne role, w zależności od tego, kto go nosi. Dla klientów Prady z Zachodu oznacza wycieczkę, przygodę. Dla uchodźców z Syrii oznacza walkę o przetrwanie. Miuccia mówiła o pracy z inspiracjami z tak różnych części świata, jak Islandia, Indie i Meksyk oraz o świecie w czasach Google Earth — wirtualnej Ziemi, która jest dostępna dla wszystkich, niestety tylko teoretycznie, w sieci. Gdyby Miuccia była Brytyjką, z pewnością nawiązałaby do referendum dotyczącego Brexit — czyli możliwego wyjścia Wielkiej Brytanii z Unii Europejskiej. To ważny sprawa dla brytyjskiej branży mody, która korzysta ze swobodnego przepływu towaru w Europie. Ci, którzy w tym miesiącu jeździli na pokazy, już dawno zadeklarowali, że zagłosują za pozostaniem w UE.

Andreas Kronthaler dla Vivienne Westwood wiosna/lato 17

To nieco zaskakujące, że Vivienne Westwood nie wykorzystała swojego pokazu jako platformy do promowania pozostania w UE. Mimo to jej przesłanie i tak dotyczyło granic i swobodnego podróżowania po Europie. „Uwolnić Juliana Assange'a", apelowała do premiera Davida Camerona w klipie, który otworzył pokaz. Westwood przyjaźni się z założycielem portalu WikiLeaks i odwiedza go raz w miesiącu w ekwadorskiej ambasadzie, którą ten nazywa domem i więzieniem. Kolekcja jej męża, Andreasa Kronthalera, mniej przypominała polityczny manifest, a bardziej ogólny komentarz, dotyczący obecnego stanu rzeczy w naszym społeczeństwie, jak u Prady. Za kulisami mówił o świecie multipłynności, co nawiązywało do neutralnej płciowo natury jego kolekcji. „Dzisiaj włożyłem dwie sukienki", nonszalancko powiedział model Henry Kitcher, zdejmując sukienkę i przebierając się w swoje ubrania, zupełnie jakby to była najnormalniejsza rzecz na świecie.

Vivienne Westwood

Dla pokolenia urodzonego w latach 90., które dorosło w czasach przełamywania barier społecznych, politycznych i seksualnych, chłopak w sukience nie jest czymś szokującym. Właśnie to wrażenie Kronthaler chciał przekazać kolekcją sukienek, spódnic, krótkich koszulek i ubrań, które wyglądały jak ich połączenie. „Dobrze jest mieszać elementy. Tworząc dla obu płci, powstaje więcej ubrań. Można też zaprojektować droższe rzeczy", zażartował. „Kolekcja jest o wiele większa, pełna dobrego krawiectwa, ale nie miałem ochoty jej pokazywać [w całości]. Nie chciałem, żeby była zbyt oficjalna, sztywna. Tego potrzeba w tych czasach. Jest płynna, wykracza poza ramy obu płci. Nie jest taka poważna". Ale jednak to było poważne i ważne wydarzenie.

Przeczytaj też:

Kredyty


Tekst Anders Christian Madsen
Zdjęcia Mitchell Sams
Tłumaczenie Patrycja Śmiechowska

Tagged:
FASHION WEEK
Vivienne Westwood
prada
Andreas Kronthaler
Pokaz
mediolan
Tydzień Mody
moda męska
wiosna/lato 17