Quantcast

moschino x candy crush

W strojach kąpielowych Moschino x Candy Crush na pewno nikt cię nie przeoczy.

i-D Staff

i-D Staff

Instagram

Jeremy Scott z pewnością nie boi się tworzenia kolekcji we współpracy z autorami bajkowych postaci. W czasie czterech lat na stanowisku dyrektora kreatywnego Moschino projektant ozdobił swoje ubrania bohaterami z Super Mario Bros, Transformersów, Atomówek, Looney Tunes i Barbie (a to nie koniec listy). Tym razem ulubieniec popowych div podjął współpracę z twórcami Candy Crush Saga, mistrzami uzależniających gier na komórki. 

Dlaczego CandyCrush? Scott zawsze był typem projektanta, który przelewał swoje aktualne obsesje na materiał. A co może być bardziej wciągającego od gry CandyCrush ze swoimi power-upami i dodatkami, które możemy dokupić do podstawowej wersji? „Jeśli jesteście stewardesami, to na pewno widziałyście mnie grającego bez przerwy, starającego się przejść na następny poziom tuż przed odlotem samolotu!", Scott powiedział w rozmowie z Hollywood Reporter.

Jesteśmy też na Facebooku, polub nasz fanpage i-D Polska

Składająca się z czterech elementów letnia kolekcja to kąpielówki (ok. 990 zł), strój jednoczęściowy (ok. 1190 zł), obudowa na iPhone'a (ok. 280 zł) i odblaskowy plecak (ok. 2370 zł). 

Żeby uczcić nową współpracę, Scott urządził podczas Coachelli przyjęcie wypełnione celebrytami. Na imprezie pojawiły się wierne fanki Moschino, m.in. Katy Perry, Miley Cyrus, Rita Ora i Kylie Jenner. Jak to bywa z wydarzeniami, które organizuje Jeremy, przyjęcie było odjazdowe. Na marginesie - każdy mógł wziąć w nim udział, oglądając występ Lil Uzi Vert i Lil Yachty'ego na Tidalu.

Popkultura zawładnęła modą luksusową - już nikogo nie dziwi Kaczor Donald na projektach Gucci na wiosnę/lato 17, kolekcja kapsułowa Bobby'ego Ableya z Power Rangers czy bluza z motywem MTV u Marca Jacobsa. Ale Scott to bezsprzecznie mistrz w łączeniu prześmiewczych odniesień z wysokimi cenami. „Mam sentyment do czasów, w których dorastałem i doświadczałem pierwszych razów - dlatego późne lata 80. i 90. zawsze mnie fascynowały", wyjaśnił w wywiadzie dla Glamour. „To były czasy, kiedy odkrywałem swoje upodobania, dlatego wspomnienia o nich są wypełnione silnymi emocjami".

A post shared by Jeremy Scott (@itsjeremyscott) on

Całą kolekcję wypełnioną motywami z Candy Crush znajdziesz na stronie moschino.com.

Przeczytaj też:

Kredyty


Tekst André-Naquian Wheeler
Zdjęcie dzięki uprzejmości Instagram