drake i jay-z na wojennej ścieżce

Zastanówcie się dwa razy, zanim wrzucicie na Insta zdjęcie z hajsem przy uchu.

|
25 Lipiec 2017, 3:45pm

A post shared by champagnepapi (@champagnepapi) on

Artykuł ukazał się pierwotnie w brytyjskim wydaniu i-D. 

Pieniądze są wymowne, ale jeśli jesteś w miarę bystry, to nie przyłożysz ich sobie do ucha na Instagramie. Tak brzmi wiadomość, którą Jay-Z przekazał nam w „The Story of O.J." z albumu „4:44". Raper odwołał się do (w rzeczy samej całkiem głupiej) pozy na „telefon z hajsu", którą przyjmują raperzy, przykładając sobie do ucha pliki banknotów z zaliczek z kontraktów muzycznych.

„A wy co, nadal bierzecie zaliczki? / Ja i moje ziomki podejmujemy ryzyko / Siedzicie na Insta z hajsem przy uchu / Ale chyba macie słaby zasięg, tutaj nie nazwalibyśmy tego fortuną", rapuje Jay na nagraniu, odnosząc się do swojego własnego biznesu (nie jest zdany na łaskę wytwórni) i mówiąc o kapryśnej naturze pieniędzy płaconych z góry - nie są to tak naprawdę ich pieniądze, tylko coś, co muszą odpracować w formie sprzedaży płyt, biletów i gadżetów.

Jesteśmy też na Facebooku, polub nasz fanpage i-D Polska

Drake poszedł za przykładem Future'a, odpowiadając na ten najwyraźniej dość kontrowersyjny fragment, występując w krótkim nagraniu (z aktorem Kwamem Boatengiem) z przysłowiowym telefonem z banknotów, twierdząc: „Co tam mówią? Nie przykładaj pieniędzy do ucha? O, sorry, ale chyba tego nie słyszałem". To nie pierwszy raz kiedy mamy wrażenie, że artyści są na wojennej ścieżce - o czym pisali geniusze na portalu Genius.

A post shared by The Shade Room (@theshaderoom) on

W wywiadzie z iHeartRadio z okazji premiery „4:44", Hov opisał „The Story of O.J." jako „piosenkę o nas jako kulturze, o posiadaniu planu, który zamierza się realizować. Wszyscy zarabiamy pieniądze, a potem wszyscy tracimy pieniądze - zwłaszcza artyści. Ale jak przekuć ten sukces w coś większego?".

Nie bądźmy jednak tacy surowi. Pamiętajmy, że Drake pochwalił się także czekiem za rolę w „Degrassi" opiewającym na kwotę 8 dolarów i 25 centów, więc może po prostu lubi pieniądze — wszystkie kwoty, większe bądź mniejsze, prawdziwe bądź udawane. 

Przeczytaj też: 

Kredyty


Tekst: Charlotte Gush