największy sekret theresy may to...

Jutro w Wielkiej Brytanii odbędą się wybory parlamentarne, a obecna premier właśnie przyznała, że najbardziej nieprzyzwoitą rzeczą w jej życiu był bieg przez pole pszenicy. Chyba nie przysporzyło jej to sympatii wyborców.

tekst Felix Petty
|
07 Czerwiec 2017, 3:10pm

Artykuł pierwotnie ukazał się w brytyjskim wydaniu i-D.

„Chcę, żeby premierem został ktoś, kto biega przez pola pszenicy" zostało wykreślone z pierwszej wersji wiersza „I Want A Dyke For President" Zoe Lennard, bo było po prostu beznadziejnym tekstem, nienadającym się do poezji.

A jednak, właśnie taką wizję podsunęła nam Theresa May w trakcie wywiadu z ITV News. Zapytana o najbardziej niegrzeczną, nieprzyzwoitą rzecz, jaką zrobiła w życiu, May wskazała bieg przez pole pszenicy, który być może rozgniewał jakiegoś rolnika. Czy chcecie, żeby funkcję premier Wielkiej Brytanii pełniła osoba, która uważa, że bieg przez pole pszenicy to najbardziej nieprzyzwoita rzecz w jej życiu? Ja nie.

Moglibyśmy teraz sypnąć wieloma żartami o zbieraniu plonów i oddzielaniu pszenicy od plew. Może nawet dowcip o chlebie? Żart o kukurydzy, która ma oczy i uszy szeroko otwarte w związku z proponowaną przez nią ustawą o monitorowaniu aktywności w internecie?

Ale nie. Nie jesteśmy tacy. Zamiast tego możemy zasugerować małą listę najbardziej nieprzyzwoitych rzeczy, które naprawdę zrobiła. Znajdują się na niej: tzw. podatek sypialniany (redukcja dofinansowań czynszu w mieszkaniach socjalnych z nadprogramową liczbą sypialni), odebranie renty inwalidzkiej 165 tys. obywateli, odrzucenie zasiłków mieszkaniowych dla młodych ludzi, wykorzystywanie obywateli UE jako pionków w Brexitowych negocjacjach, wykiwanie lekarzy na stażach, sprywatyzowanie służby zdrowia, podniesienie czesnego, brak rozwiązania kryzysu na rynku nieruchomości, zmniejszenie zasiłków chorobowych oraz dla bezrobotnych, odrzucenie ustawy o prawach człowieka, zmniejszenie funduszy na policję oraz porzucenie tysięcy uchodźców. To nie jest tak naprawdę niegrzeczne, prawda? Bardziej bezduszne, a może nawet złe?

Jesteśmy też na Facebooku, polub nasz fanpage i-D Polska

Ta gafa (powtarzam, Theresa May stwierdziła, że najbardziej niegrzeczną rzeczą w jej życiu był bieg przez pole pszenicy) jest tylko kolejną wpadką na koncie obecnej premier, która udowodniła, że nie jest osobą, na której można polegać. Mimo że prowadziła w sondażach na początku kampanii wyborczej, Partia Pracy z Jeremym Corbynem na czele stopniowo i pewnie zmniejszała jej przewagę.

Corbyn w kampanii opierał się głównie na tym, że nie chce, by wykluczeni społecznie ludzie umierali w nędzy, a także dowiódł, że jest przyzwoitym kolesiem. W ten sposób trafił do tych członków społeczeństwa, którzy w istocie nie chcą umierać.

Theresie May nie pomaga, że jest dość dziwna, ma skłonność do robienia jeszcze dziwniejszych min i póz, w kółko powtarza te same frazy i chyba chce, żeby niektóre grupy w społeczeństwie wymarły. No i to, że nadal twierdzi, że najniegrzeczniejszą rzeczą, jaką zrobiła w życiu, był bieg przez pole pszenicy....

Głosujcie na Corbyna! Wybory już jutro.

Przeczytaj też:

Kredyty


Tekst: Felix Petty