prawdziwa historia zabójstwa małej miss

Nowy dokument Netflixa opowiada przerażającą historię 6-letniej uczestniczki konkursów piękności, która 20 lat temu została brutalnie zamordowana we własnym domu.

tekst Oliver Lunn
|
26 Kwiecień 2017, 1:00pm

Najpierw garść faktów.

W nocy 25 grudnia 1996 roku JonBenét Patricia Ramsey została zamordowana we własnym domu. Miała sześć lat i była niebieskooką królową piękności z Boulder w stanie Kolorado. O poranku tego dnia znaleziono żądanie okupu i zgłoszono zaginięcie dziewczynki. Osiem godzin później ojciec odkrył jej ciało w piwnicy. Była uduszona garotą zaciśniętą na szyi, a jej czaszka pękła na skutek uderzenia w głowę. Oficjalną przyczyną śmierci było uduszenie.

Do dzisiaj sprawa nie została rozwiązana. Jedna teoria zakłada pojawienie się intruza, prawdopodobnie pedofila z obsesją na punkcie małej miss. Inna z kolei mówi, że zamordowała ją matka w wybuchu złości, po tym jak JonBenét zmoczyła łóżko. Trzecia z hipotez obwinia 9-letniego brata dziewczynki i rodziców, którzy próbowali zatuszować przestępstwo listem z żądaniem okupu. Teorii jest wiele, tak samo jak sensacyjnych filmów dokumentalnych. Jednak najnowszy z nich nie szuka winnych na siłę. Obraz Kitty Green „Casting JonBenét" stworzony 20 lat po morderstwie odstawia aspekt winowajcy na bok. Podczas rozmowy telefonicznej, tłumaczy nam jak zainteresowała się wpływem sprawy na lokalną społeczność. Opisuje, jak ludzie pogodzili się z niewyjaśnionym morderstwem i dlaczego wszyscy mamy obsesję na punkcie zagadek kryminalnych takich jak ta.

Co sprawiło, że po 20 latach wróciłaś do tragicznej historii morderstwa JonBenét?
Wydaje mi się, że byłam wtedy 11- albo 12-latką mieszkającą w Australii. Konkursy piękności wydawały mi się bardzo obce i odległe. Nigdy wcześniej nie widziałam czegoś takiego, byłam tym zafascynowana i to mi nie przechodziło. Zawsze, gdy spotykałam kogoś z Kolorado, pytałam: „Kto zabił JonBenét Ramsey?". Dostawałam przedziwne odpowiedzi i znałam szalone teorie. Później zdałam sobie sprawę, że to jedna z tych rzeczy na podstawie których można nakręcić film. Jeśli byłby ku temu jakiś wyraźny powód, to jak okropnie by to nie brzmiało, jest to 20 rocznica jej śmierci.

Jesteśmy też na Facebooku, polub nasz fanpage i-D Polska

Jest kilka sensacyjnych filmów na ten temat na YouTubie. Nie chciałaś stworzyć klasycznego, chronologicznego dokumentu z wypowiedziami ekspertów?
Nie, to już zostało zrobione. Nas to nie interesowało. Bardziej fascynowała mnie tematyka społeczności, która żyła w cieniu tej zbrodni, mitu i dziedzictwa JonBenét Ramsay. Interesowała mnie obsesja na punkcie tej sprawy w Stanach Zjednoczonych i na całym świecie i to, dlaczego nie potrafimy odpuścić. Minęło 20 lat, a ona wciąż jest na okładkach kolorowych pism. To szaleństwo.

Pokazujesz też wszystkie wykluczające się wzajemnie teorie. Czy podświadomie liczyłaś na to, że odkryjesz pogrzebaną dawno prawdę? Czy może jednak miałaś pewność, że to na pewno do niczego nie doprowadzi?
W zasadzie to nikt mnie jeszcze o to nie zapytał. Zabrałam się do tego z otwartym umysłem, myśląc: „Chcę wysłuchać wszystkich ludzi, którzy mają coś do powiedzenia na temat tej zbrodni". Po prostu pozwoliłam im mówić. Po przesłuchaniu około 200 osób w żaden sposób nie zbliżyłam się do prawdy. Wręcz oddalałam się od niej. Nie szukałam jej oficjalnie, ale myślę że podświadomie mogłam to robić. Szczerze mówiąc, nigdy nie byłam blisko rozwiązania tej zagadki. Nie widzę na to sposobu i myślę, że to właśnie dlatego robimy ten film.

Jak myślisz, jaką rolę w tych wydarzeniach odegrały konkursy piękności?
Zawsze uważałam, że są bardzo interesujące. To fenomen typowy dla Ameryki. Są dla mnie intrygujące pod względem ról odgrywanych przez kobiety i dzieci. Ciekawi mnie też, dlaczego w ogóle biorą w nich udział. Blichtr i rozgłos są jednym z powodów przez które ludzie do tej pory nie zapomnieli o tej sprawie. Ma ona w sobie ten dziwaczny wątek. Taśmy z nagraniami jej udziału w konkursach, sprawiły że dziewczynka stała się ikoną popkultury. To duża część wydarzeń związanych ze zbrodnią, więc stała się też dużą częścią filmu. Dużo na ten temat czytałam i byłam na wielu konkursach, żeby je lepiej poznać i jest to dziwny świat.

Zdjęcia JonBenét jako uczestniczki konkursów piękności pojawiały się we wszystkich kolorowych pismach. W jaki sposób ukształtowało to opinię publiczną?
Cała opinia publiczna z marszu zaczęła szkalować matkę i myślę, że to przez nagrania z konkursów piękności. Wszyscy założyli, że skoro twoja córka bierze udział w tego typu zawodach, musisz być okropną matką i najwyraźniej morderczynią. To bardzo szalone i pochopne wnioski. Myślę, że to była część tego wszystkiego. Co mnie zainteresowało (wszystkie moje poprzednie filmy opowiadają o reprezentacji kobiet w mediach) to postrzeganie matki przez środki masowego przekazu. Wszyscy momentalnie negatywnie ją ocenili, co było dla mnie bardzo fascynujące

Jak lokalna społeczność może pogodzić się z tą sprawą, skoro jej rozwikłanie nie jest możliwe?
Interesuje mnie to, że wszyscy mamy na tym punkcie obsesję. Jeśli każdy z nas miałby zrozumieć, dlaczego tak mocno intryguje go ta sprawa, mógłby połączyć to z jakimiś osobistymi wydarzeniami z życia. Film opowiada o tym jak skrywamy pewne rzeczy w sobie, żeby później je wyciągać i znajdować w nich sens.

Ostatnio pojawiło się sporo filmów dokumentalnych opartych na prawdziwych zbrodniach. Przykładami są „Making a Murderer" i dokument o OJ Simpsonie. Ich twórcy mówili, że tworzenie ich to dziennikarstwo śledcze. Czy to co robisz bardzo się od tego różni?
Nie uważamy naszego filmu za typowy w tym gatunku, ale uzależniam się od tych historii o prawdziwych zbrodniach jak każdy. Wciągają mnie. My jednak czasie przyglądamy się przyczynom tej obsesji na punkcie takich historii i temu dlaczego tak bardzo fascynują społeczeństwo. To było naszym celem bardziej niż prowadzenie śledztwa.

Przeczytaj też:

Kredyty


Tekst: Oliver Lunn

Tagged:
Netflix
wywiad
dokument
Kultura
Kitty Green
JonBenét Ramsey
morderstwo
konkursy piękności