florence + the machine kończy swoją „odyseję”

Florence Welch w surowym i pełnym emocji wideo.

tekst Tom Ivin
|
26 Kwiecień 2016, 2:05pm

Mówi się, że teledyski mają coraz niższe budżety. Wielu twierdzi, że media społecznościowe sprawiły, że stały się kompletnie zbędne. Jednak to niezwykle odświeżające zobaczyć klip, który ma więcej niż 4 minuty. Niektórzy muzycy zasłużyli na więcej. Niektóre albumy domagają się czegoś więcej.

Florence Welch tchnęła nowe życie w swój album „How Big, How Blue, How Beautiful" serią kinowych teledysków, w których podążamy za naszą gwiazdą przez jej prywatne piekło, niczym w klasycznym dziele Dantego. Reżyserem tej serii był Vincent Haycock, a za choreografię odpowiadał duet: Ryan Heffington i Holly Blakey. Dziewiątą i ostatnią częścią jest „Third Eye". Jesteśmy w niej świadkami zakończenia całej historii, która została zainspirowana życiem piosenkarki.

Podróż Florence kończy się klipem utrzymanym w klimacie „Birdmana". Wydaje się, jakby został nakręcony w jednym ujęciu. Towarzyszymy piosenkarce w podróży ulicami Los Angeles. Odwiedza demony przeszłości po raz ostatni, po czym powraca na swoje miejsce - na scenę, przed wiwatującą publiczność. Tym samym zakończył się cykl przemiany, który zaczął się w pierwszym klipie z tej serii - „What Kind Of Man".

Na Facebooku możemy zobaczyć wywiad z Florence i reżyserem. Artystka opowiada w nim „o jasnych i ciemnych stronach miłości i występowania na scenie, o tym, jak utraciła poczucie kontroli, o ciężkim przeżyciu rozstania oraz o tym, jak próbowała się zmienić i uwolnić od ograniczeń". Powiedziała także, że te ekspresyjne obrazy pachną jak „seks… i morze". Czujecie to?

Cały projekt możecie zobaczyć na stronie Florence + the Machine

Przeczytaj też:

Tagged:
florence and the machine
muzyka
wideo