kraj pełen kontrastów

Zdjęcia Joela Sternfelda pokazują Amerykę w stanie ciągłych przemian — kruszącą się, rozkładającą, a czasem nawet płonącą.

tekst Felix Petty
|
30 Styczeń 2017, 4:21pm

Kansas City, Kansas, May 1983

W Ameryce istnieje długa tradycja fotografów wyruszających w kraj, by uchwycić krajobrazy i ludzi w czasach kryzysu, przemian i nędzy. Po ostatnich wyborach Ameryka znów stoi na rozdrożu. A może raczej dotarła do rozwidlenia i obrała kierunek. Teraz czekamy tylko, by zobaczyć, co kryje się na końcu mrocznej drogi. W takim momencie dobrze jest spojrzeć wstecz i poszukać wskazówek.

Pomyślcie tylko o zdjęciach z wojny secesyjnej, która była jednym z pierwszych sfotografowanych i uwiecznionych konfliktów zbrojnych, albo o wstrząsających zdjęciach z wielkiego kryzysu, pokazujących nieugiętego ducha, który przetrwał wśród ruin i biedy. Fotografowie uchwycili także inną stronę, nieco mniej polityczną. William Eggleston w surrealistyczny, nasycony sposób pokazywał codzienność, a Robert Frank z wręcz socjologicznym zacięciem analizował Amerykę okiem outsidera. W XXI wieku ta tradycja nadal ma się świetnie. Artyści tacy jak Ryan McGinley pokazują ludzi wolnych, w jedności z naturą, odciętych od świata. Seria „American Prospects" — nad którą Joel Sternfeld pracował ponad dekadę — łączy wszystkie powyższe.

Agoura, Kalifornia, luty 1988  roku

W 1978 roku Sternfeld postanowił zjechać Stany Zjednoczone wzdłuż i wszerz, by uchwycić wszystko na swojej drodze. Zdjęcia robił aparatem wielkoformatowym, dzięki czemu pokazują one mnóstwo detali i mają miękkie, lecz żywe kolory, a kompozycje są zawsze dramatyczne. W pewnym sensie są to krajobrazy — wielkie, otwarte, pełne równin, gór, przedmieść i miast. Razem tworzą niezastąpiony portret Ameryki, który warto sobie odświeżyć w obliczu obecnej sytuacji. Okazja nadarzy się w londyńskiej galerii Beetles + Huxley, ponieważ to właśnie tam zostaną wystawione prace Sternfelda, które w Wielkiej Brytanii ostatnio można było podziwiać 15 lat temu.

Ameryka okiem Sternfelda jest pełna konfliktów między nowym a starym światem. Społeczeństwo oscyluje między bogactwem a biedą, szuka swojej drogi w zmieniających się realiach, czasem nieskutecznie. Jego Ameryka znajduje się w czasie postindustrialnej posuchy, wyklucza wsie, lecz jest pełna hermetycznych enklaw bogactwa i podmiejskich rajów. Po mistrzowsku tworzy kompozycje. Ludzie rzadko zajmują centralne miejsce na jego zdjęciach. Jednocześnie, wręcz paradoksalnie, to właśnie oni stanowią emocjonalną oś jego prac.

USS Alabama, Mobile, Alabama, wrzesień 1980 rok

Wet 'n Wild Aqua Park, Orlando, Floryda, wrzesień 1980  rok

Wbrew pozorom „American Prospects" to nie staromodny fotoreportaż. Zdjęcia Sternfelda tętnią czymś więcej, jego Ameryka jest surrealistyczna, prozaiczna, lynchowska i niespokojna. Delikatne, wygaszone kolory zmiękczają brutalną rzeczywistość. Właśnie ta dynamika daje zdjęciom taką siłę.

Jedno z nich pokazuje nowe Ferrari na cichej uliczce, obok charta afgańskiego i nieskazitelnej rabatki z fioletowymi kwiatami. Inne przedstawia zrujnowany, pokryty śniegiem park przemysłowy. Na kolejnym zdjęciu siedzi ubogi bezdomny mężczyzna na kempingu, a obok niego wisi fotka z kolesiem łowiącym ryby przy okręcie marynarki wojennej w Alabamie. Do klasyków należy również dzieciak w koszulce Journey, siedzący na wgniecionym, zielonym hot rodzie.

Jesteśmy też na Facebooku, polub nasz fanpage i-D Polska

Exhausted Renegade Elephant, Woodland, Waszyngton, czerwiec 1979  rok

Jego najsłynniejsze zdjęcie jest chyba tym najbardziej surrealistycznym. „Exhausted Renegade Elephant", czyli „Wyczerpany słoń buntownik" (powodzenia z wymyślaniem lepszego tytułu) pokazuje dokładnie to, co myślicie. Na wiejskiej drodze w stanie Waszyngton leży słoń, polewany wodą z węża. Otacza go mała grupka gapiów i miejscowy szeryf w wozie. Po prostu nie do wiary. Kolejnym surrealistycznym ujęciem jest to z płonącym domem w tle. Na pierwszym planie widać zgniecione dynie, a za nimi stoi mała budka, w której strażak właśnie ogląda warzywa.

Ameryka jest dziwna, co nie?

Joel Sternfeld, Colour Photographs 1977 - 1988 można podziwiać w Beetles + Huxley do 18 lutego.

McLean, Virginia, grudzień 1978 rok

Rustic Canyon, Santa Monica, Kalifornia, maj 1979 rok

Red Rock State Campground (Boy), Gallup, Nowy Meksyk, wrzesień 1982 rok

Grafton, Virginia Zachodnia, luty 1983 rok

Ketchum, Idaho, październik 1980 rok

Przeczytaj też:

Kredyty


Tekst: Felix Petty

Zdjęcia: © Joel Sternfeld, dzięki uprzejmości Luhring Augustine oraz Beetles + Huxley

Tagged:
Kultura
Joel Sternfeld
beetles + huxley
american prospects