miniswoosh przeobraża śmieci w modę, a modę w sztukę

Projektantka Alex Hackett bawi się streetwearem i stara się przełamać panujące w tym świecie podziały płciowe.

|
mar 27 2017, 1:40pm

Alex wearing a pair of overalls she repurposed from a Nike duffle bag.

Czym jest „miniswoosh"? Logo Nike określa się terminem „swoosh", a „miniswoosh" to jego miniaturowa wersja. Jest to także persona Alex Hackett, australijskiej projektantki mody męskiej mieszkającej w Londynie. Pod pseudonimem miniswoosh bada funkcjonalność odzieży sportowej. Po zdobyciu dyplomu uniwersytetu RMIT w 2014 roku, Hackett przeniosła się z Melbourne do Londynu, gdzie pracowała jako menedżerka studia Christophera Shannona. Po trzech sezonach postanowiła postawić na pracę na własną rękę w swojej marce ALCH. Teraz jest freelancerką, skupiającą się na zabawie wyrzuconymi przedmiotami oraz naszymi założeniami związanymi z tekstyliami.

Jeszcze zanim skończyła studia, przyciągała już rzeszę fanów dzięki swojej niespotykanej zdolności dostrzegania ukrytych połączeń między modą wysoką i dosłownymi śmieciami. Tworzyła streetwear z toreb z Ikei, opakowań po fast foodach, paragonów, a nawet sklepowych zabezpieczeń. Dzięki tym wynalazkom w końcu stała się doradczynią Nike Woman.

Jej prace to nie tylko sprytne sztuczki. Skupia się na ekologicznej przyszłości mody sportowej i na tym, jak możemy ją wykorzystać i podważyć stereotypy, by przestać utożsamiać ją wyłącznie z męskością.

Kiedy zrobiłaś swój pierwszy sportswearowy projekt pod pseudonimem miniswoosh?
Zawsze tworzyłam rzeczy inspirowane odzieżą sportową, głównie dla siebie, ale stwierdziłam, że są zbyt oderwane od mojej marki, by wrzucać je głównym koncie @a_l_c_h_. Jestem wielką fanką Nike, wiec pomyślałam, że dobrze byłoby założyć oddzielne konto, poświęcone całkowicie przeróbkom streetwearu. Chciałam także mieć bardziej osobistą platformę na Instagramie.

Dlaczego zainteresowałaś się reinterpretowaniem odzieży sportowej?
Wierzę, że jest ona bardzo szczera. Każda linia projektowa, technika konstrukcji i wybór materiału pełni jakąś funkcję dla noszącej ją osoby. Uwielbiam jej funkcjonalność. Zawsze interesowały mnie właściwości różnych materiałów, więc naturalnie zaczęłam pracować z bardzo zaawansowanymi technicznie tekstyliami. Sądzę także, że połączenie odzieży sportowej i lifestyle'owej jest bardzo ciekawe.

Czemu zależy ci na wykorzystywaniu materiałów przeważnie nieutożsamianych z modą?
Moje prace dotyczą kwestionowania funkcjonalności, szczególnie na etapie produkcji. Sądzę, że branża mody często bywa bardzo sztywna, jeśli chodzi o manipulowanie tekstyliami, więc ciekawie zajmuje się alternatywnymi materiałami i wykorzystuje ponownie takie, które normalnie zostałyby wyrzucone.

Zmieniając funkcje pewnych ubrań sportowych stwarzasz szansę na wymazanie płciowych stereotypów związanych z tym stylem. Jak sądzisz, dlaczego to ważne, żeby to robić?
Kobiety w streetwearze bardzo mnie pasjonują, bo ten styl jest nacechowany stereotypami płciowymi. To niesamowicie zdominowana przez mężczyzn branża, a kobiet nie zachęca się do udziału. Na przykład marki rzadko wypuszczają buty w rozmiarze mniejszym niż 39, jeśli nie jest to stricte kobieca para. Branża z pewnością ewoluuje, ale przed nią wciąż długa droga, która zaczyna się od dostrzeżenia tej dysproporcji. Doradzam Nike i ciągle naciskam na rozszerzenie rozmiarówki, tak żeby kobiety zyskały dostęp do tych samych produktów, co mężczyźni.

Jesteśmy też na Facebooku, polub nasz fanpage i-D Polska

Poza doradztwem Nike wybrało cię także jako jedną z artystek do społeczności Air Max. Jakie to uczucie?
To niezwykły komplement. Zostałam wybrana, by reprezentować Londyn (i technicznie rzecz biorąc Australię) w Vote Forward — to wielkie osiągnięcie dla projektantki. Wyselekcjonowano jedynie 12 osób z całego świata. Od jakiegoś czasu doradzałam Nike Women i zaczynałam gromadzić fanów w mediach społecznościowych, dzięki moim przeróbkom produktów Nike. Wtedy zaprosili mnie na spotkanie. Miałam nadzieję, że zatrudnią mnie przy jakimś projekcie, ale coś tak wielkiego nawet mi się nie śniło!

Jakie masz nadzieje związane z twoją przyszłością w branży mody?
W tym roku pracuję na frilansie i chcę skupić się na rozwijaniu mojej marki i liście dystrybutorów. Chcę też zwiększać wpływ kobiet w sektorze streetwearu.

Masz jakąś radę dla młodych, kreatywnych i początkujących w świecie mody?
Ustalcie, co was wyróżnia i zbudujcie na tym markę.

@miniswoosh

T

Przeczytaj też:

Kredyty


Tekst: Alexandra Manatakis
Zdjęcia via @miniswoosh