​7 największych obciachów polskiej mody z przeszłości

Zanim moda zaskoczy nas swoim nowym, szatańskim wcieleniem, przypomnijmy sobie najgorsze trendy, które siały spustoszenie na polskich ulicach przez ostatnie 20 lat.

tekst i-D Staff
|
17 Wrzesień 2015, 10:50am

Instagram

Kto nigdy nie zgrzeszył przeciwko estetyce ubioru, niech pierwszy rzuci kamieniem. Wszyscy mamy coś na sumieniu. Niektóre modne kiedyś, a dziś potępiane stylówy wspominamy z rozrzewnieniem, na myśl o innych skóra cierpnie i występują zimne poty. Niektóre były obciachem już na starcie, a jednak się rozprzestrzeniły jak dżuma, pochłaniając miliony niewinnych ofiar. Inne wróciły w wydaniu ironicznym, jak kolorowe kreszowe bluzy dresowe. Jeszcze inne zaczynały z wysokiego C, by potem stoczyć się do modowego rynsztoka. Pewnie nadejdzie czas, gdy będziemy się śmiać z nieforemnych sukienek z szarego dresu i koczków na czubku głowy. Niektórzy już się śmieją. Tymczasem cofnijmy się o kilka, kilkanaście, kilkadziesiąt lat i zapłaczmy nad ludzkim upodobaniem do robienia sobie kuku za pomocą mody.

Dżinsy biodrówki Najlepiej dzwonowate. Najlepiej z poszarpaną górą. Najlepiej do szpilek. Najlepiej do szpilek z czubkiem w ostry szpic. Najlepiej z wystającym średnio dyskretnie paseczkiem stringów. Najlepiej z kolczykiem w pępku. Och, jak najlepiej! Pamiętacie czasy, gdy ogródki piwne, foodcourty galerii handlowych, deptaki nadmorskich miejscowości turystyczno-imprezowych, nocne autobusy zaludniły się Mandarynami i Dodami tego świata? Ja wciąż próbuję je zapomnieć.

Aplikacje i kryształki Wciąż w tym samym rejestrze stylistycznym, ale aplikacje i kryształki zasługują na swoje własne miejsce w tym zestawieniu, bo były - i są - o wiele bardziej uniwersalne i demokratyczne. Owszem, i jedne, i drugie często pojawiały się na dżinsach, zwłaszcza w newralgicznych okolicach pośladków, ale przecież ozdabiały też torebki, kurtki oraz bluzki. Układały się we frapujące motywy roślinne, bardziej drapieżne, bo zwierzęce, jak również w inspirujące, pełne zdrowej autoafirmacji napisy typu „sexy girl".

Obcisły przykrótki top Obcisły top sam w sobie to jeszcze żaden obciach, od lat spokojnie funkcjonuje pod różnymi postaciami, ostatnio jednak coraz mniej obcisłymi... W tych małych, bliskich ciała bluzeczkach zestawionych z szerokimi bojówkami fikały w swoich teledyskach dziewczyny z TLC, Aaliyah i inne wokalistki R&B. U nas np. Reni Jusis i Natalia Kukulska. Jeszcze spoko, póki top miał oba ramiączka, a najlepiej rękawki. Niestety na ulice wyległy legiony dziewcząt w bluzkach na jedno ramię, a przy tym kroju nawet najładniejsze piersi wyglądają na niesymetryczne, jakby lekko zdziwione, wręcz speszone. To jeden z najbardziej zdradliwych fasonów zwłaszcza dla osób o pełniejszych kształtach i zwłaszcza jeśli do tego odsłaniał brzuch... The horror, the horror.

Buty na platformie Zaczynały skromnie jako obuwie korekcyjne dla osób z jedną nóżką bardziej. Na ulicach zrobiły furorę w latach 60., by triumfalnie, z przytupem powrócić w latach 90. Wszystko przez Spice Girls. Nagle wszystkie buty były na platformie. I wieczorowe, i sportowe. Niby miało to optycznie dodać wzrostu i wyszczuplić nogi, jednocześnie oszczędzając bólu biegania w szpilkach, ale powiem wam jedno: kostki spuchnięte od kontuzji nie wyglądają szczupło. Ja skręciłam obie, właśnie na platformach. Nigdy więcej!

Zdjęcie pochodzi z Flickra

Kołnierze na marynarkę Wielki kołnierz obszernej koszuli wyłożony na klapę oversize'owej marynary spopularyzowały boysbandy typu Backstreet Boys. U nas modę tę podchwyciły ich polskie podróbki (Just 5, piąteczka!), a następnie zastępy maturzystów na balach studniówkowych. Look na romantycznego poetę à la Juliusz Słowacki na szczęście odszedł już do lamusa, ale my wciąż pamiętamy, choć wolelibyśmy nie.

Kadr z klipu piosenki „Coś optymistycznego"

Okulary słoneczne z żółtymi szkłami Ten trend nie zagrzał miejsca na polskich ulicach, ale zdążył się wyryć w mojej pamięci swą absurdalnością. Jaskrawożółte szkła w czarnych oprawkach ani nie chroniły przed słońcem, ani nie nadawały twarzy zdrowego odcienia. Lansował je Robbie Williams na początku kariery solowej, przejął Ali G, choć on to raczej dla beki. Mi jakoś nie było do śmiechu.

Zdjęcie pochodzi z Wikipedii.

Kaszkiety daszkiem do tyłu Niedawna premiera trailera najnowszego filmu Quentina Tarantino The Hateful Eight z Samuelem L. Jacksonem w jednej z głównych ról przypomniała mi o dość koszmarnej modzie, którą ten świetny skądinąd aktor spopularyzował. Nosił to dziadostwo z taką konsekwencją, że jego ukochana marka Kangol zaproponowała mu współpracę . Za to w Polsce kaszkiety z daszkiem do tyłu w pewnym momencie nosiła u nas i gówniarzeria hip-hopolo, i panowie starsi, lecz młodzi duchem. Pierwsi do puchowych kurtek, drudzy często do eleganckich płaszczy, że niby taki casual chic. Casual rzyg, jeśli o mnie chodzi.

Zdjęcie pochodzi z Wikipedii.

Kredyty

Tekst: Paulina Gorzkowska

Tagged:
90
styl
Kultura
stylówa
obciach