bycie millenialsem może być fajne

Według sondaży millenialsi są bardzo samokrytyczni, a jednocześnie uważają się za idealistów. Najwyższy czas, żeby po prostu przestano nam mówić, kim jesteśmy!

tekst Alice Newell-Hanson
|
07 Wrzesień 2015, 9:29am

Nowy raport ośrodka badawczego Pew Research Center donosi, że „bez względu na wielkość i wpływy pokolenia millenialsów, większość jej członków nie identyfikuje się z tym terminem. Tylko 40% uczestników badań w wieku pomiędzy 18 a 34 rokiem życia zgodziło się, żeby nazywano ich „millenialsami". Dodatkowo 79% millenialsów odpowiedziało, że uważa swoich rówieśników za „skoncentrowanych na sobie".

To trochę smutne biorąc pod uwagę fakt, że millenialsi są na prostej drodze do zdobycia tytułu największego żyjącego pokolenia w Stanach. Jednak zanim zaczniesz wypłakiwać się w poduszkę do piosenek Justina Biebera, utopisz swoje smutki w bezmyślnym 3nderowym (tinder dla trójkątów) szale albo poświęcisz się innej millenialsowej rozrywce, oto garść ważnych informacji do zapamiętania:

1. Sam termin „millenialsi" przecież nic nie znaczy. Inne pokolenia doczekały się przezwisk, jak „baby boomers" albo „generacja X", które próbowały oddać charakter ich członków. „Millenialsi" to tylko luźna kategoria wiekowa (a jak wiadomo wiek to tylko cyferka).

2. Kiedy dziennikarze prowadzący moralną krucjatę ciągle wmawiają nam, że bycie millenialsem jest jednoznaczne z byciem seksualnym maniakiem, czy można się dziwić, że nie chcemy się tak identyfikować?

3. Nasze pokolenie ma gdzieś wszelkie łatki. Nie wmawiajcie nam, kim jesteśmy!

4. Zawsze pozostaje także argument, który podsuwa Jean Twenge, profesorka psychologii na uniwersytecie w San Diego, która uważa, że „łatki otrzymane od poprzednich pokoleń nie za bardzo chcą się przykleić". W swojej książce na ten temat twierdzi, że dane pokolenie najczęściej otrzymuje swoją etykietkę od poprzedniego. Do momentu, kiedy nasze pokolenie będzie wystarczająco stare, żeby samodzielnie tworzyć takie ankiety, musimy więc zdecydować, jak chcemy być zapamiętani.

W samej ankiecie także znajduje się promyczek nadziei. Co prawda musimy poradzić sobie z prawdziwą falą samokrytycyzmu, wyniki wskazują jednak, że bardziej niż jakiekolwiek inne żyjące pokolenie, uważamy się za idealistów.

Kredyty


Tekst: Alice Newell-Hanson
Zdjęcie: R4vi

Tagged:
Millenialsi