kultowe filmy, które zainspirowały twórców „stranger things”

Jesteś fanem serialowego hitu Netflixa? Przed nadejściem drugiego sezonu zobacz ulubione filmy jego twórców.

|
wrz 4 2017, 11:42am

Courtesy Netflix

Jesteś fanem serialu? W takim razie koniecznie musisz zobaczyć te obrazy sci-fi i filmy o dorastaniu, z których wyrosło nasze kochane „Stranger Things". Nie musisz w tym celu jechać do Londynu — na pewno znajdziesz je na platformach streamingowych.

„Stań przy mnie" To jedno z najdoskonalszych dzieł filmowych o dojrzewaniu. Opowiada historię czterech kolegów, którzy idąc wzdłuż torów kolejowych, odnajdują ciało zaginionego chłopaka z okolicy. Podobną akcję poszukiwawczą przeprowadza ekipa ze „Stranger Things", gdy w tajemniczych okolicznościach znika Will Byers. Bohaterowie „Stań przy mnie" po raz pierwszy znajdują się sami z dala od domu, a ich przyjaźń kwitnie. Chłopcy u progu dorosłości się poznają prawdziwą wartość braterstwa.

Bracia Duffer uwielbiają „Stań przy mnie" i nawet nazwali jeden z odcinków pierwszego sezonu tytułem opowiadania Stephena Kinga „Ciało", które było podstawą scenariusza filmu.

„Podpalaczka" Stephen King zdecydowanie wywarł wielki wpływ na braci Duffer, skoro wymienili „Podpalaczkę" – kolejny film oparty na jego powieści – jako jeden z ich ulubionych obrazów. W przeciwieństwie do „Stań przy mnie" nie był jednak tak entuzjastycznie odebrany zaraz po premierze. Na szczęście z biegiem lat „Podpalaczka" zdążyła wejść do kanonu gatunku. Drew Barrymore gra w nim córeczkę dwojga rodziców-telepatów, obdarzoną umiejętnością przewidywania przyszłości oraz wzniecania płomieni siłą umysłu. Niepokojąca bohaterka Barrymore — Charlie, ze swoim niewinnym wyglądem i zabójczym talentem, jest lustrzanym odbiciem Jedenastki, która także musi uciekać, by jej moce nie zostały zniszczone ani wykorzystane w złych celach.

„Akira" To pochodzące z lat 80. anime w klimatach cyberpunku opowiada historię nastoletniej telekinetyczki, wykorzystywanej jako chomik doświadczalny rządowych badań. Brzmi znajomo? Akira to prawdopodobnie najmniej znany film, do którego odniesienia znajdziecie w „Stranger Things". Chociaż większość akcji ulubionych filmów twórców rozgrywa się oczywiście w latach 80., „Akira" została przeniesiona do dystopijnego 2019 roku (powinniśmy się obawiać?).

Od premiery minęło już prawie 30 lat, ale ten trzymający w napięciu, pełen przemocy i wartkiej akcji film zdecydowanie przetrwał próbę czasu i wciąż inspiruje kolejnych twórców.

„Goonies" „Goonies" Stevena Spielberga opowiada o nieustraszonych wędrowcach wyruszających w fantastyczną podróż w nieznane, co bardziej wiąże się z fabułą „Stranger Things" niż szukanie siebie w „Stań przy mnie". Zarówno „Goonies", jak i „Stranger Things" mają podobną atmosferę – wywołują wrażenie dziecięcego zdumienia. Poza tym nie da się zaprzeczyć, że bohaterowie z obydwu filmów są bliźniaczo podobni. Kto mógłby zapomnieć króla „Goonies", Chunka? Przecież to Dustin!

"Koszmar z Ulicy Wiązów" Jest coś pociągającego w połączeniu przedmieść i niewyjaśnionych zdarzeń: może dlatego, że te klasyczne, pocztówkowe obrazki małych miasteczek pasują wszędzie – na pewno znasz takie okolice. W „Koszmarze z ulicy Wiązów" Freddy Krueger jest przerażającą istotą, nawiedzającą i zabijającą ludzi w trakcie snu – tak jak Demogorgon ze „Stranger Things" w Hawkins, w stanie Indiana. Bracia Duffer są z całą pewnością fanami serii o ulicy Wiązów i to do tego stopnia, że finał pierwszego sezonu, w którym Jonathan i Nancy zwabiają potwora w pułapkę, jest perfekcyjnym odwzorowaniem sposobu, w który dzieciaki z Ulicy Wiązów pozbyły się Kruegera.

„Bliskie spotkanie trzeciego stopnia" Chociaż w konstrukcji bohaterów ze „Stranger Things" istnieje wiele nawiązań do filmów science-fiction, możemy je znaleźć także w wątkach starszych postaci. Niesamowita postać grana przez Winoną Ryder — Joyce, matka doprowadzona do szaleństwa przez głos zaginionego syna, jest nie do końca subtelnym oczkiem puszczonym do Richarda Dreyfussa, wcielającego się w Roya, w klasycznym filmie Spielberga, „Bliskie spotkania trzeciego stopnia". Joyce i Roy są uznawani za szalonych, ponieważ za wszelką cenę chcą udowodnić, że „coś jest po drugiej stronie". Oboje oczywiście, wbrew niedowiarkom, wykazują słuszność swoich tez.

„E.T." Nie ma filmu, który lepiej łączy młodzieńczą naiwność i spotkania z dziwnymi kosmitami — „E.T." często uważany jest wręcz za jeden z najlepszych filmów wszech czasów. Nic więc dziwnego, że genialne dzieło Stevena Spielberga wywarło ogromny wpływ na widzów. Sam Spielberg nazywa „E.T." formą „duchowej autobiografii", ponieważ postać przyjaznego kosmity oparł na swoim wyimaginowanym przyjacielu z czasu rozwodu jego rodziców. To film dla samotnych dzieciaków, szukających ucieczki od rzeczywistości. Być może bracia Duffer też się tak czuli w dzieciństwie.

„Skanerzy" „Skanerzy" Davida Cronenberga to chyba najbardziej pokręcony film wśród inspiracji braci Duffer. Niekwestionowany klasyk gatunku sci-fi zabiera nas do wszechświata, w którym garstka ludzi ma zdolność czytania w myślach i zabijania za pomocą umysłu (to właśnie tytułowi Skanerzy). Sceny śmierci u Cronenberga są o wiele bardziej makabryczne niż w serialu (pamiętacie tę wybuchającą głowę?), ale poza tym można znaleźć wiele podobieństw. Zarówno Skanerzy jak i Jedenastka są przerażający, uciekają przed wojskowymi naukowcami i potrafią wywołać wielkie zniszczenia dzięki potędze umysłu.

„Duch" „Duch" słynie z upiornej, młodej bohaterki i przerażającego sposobu przedstawienia tego, co nieznane. Jego celem było wystraszenie widzów nie na żarty, jednak ma też wiele wspólnego z lżejszą otoczką tajemniczości, którą owiane jest „Stranger Things". Film ukazał się latem 1982 roku (zaledwie tydzień przed premierą „E.T.") i opowiada historię rodziny prześladowanej przez ducha zamieszkującego jej dom. Przejmuje on ciało ich córki i mówi przez domowe sprzęty. U braci Duffer pojawia się podobny wątek: uwięziony w innym wymiarze Will komunikuje się z mamą w podobny sposób: przez świąteczne lampki.

Drugi sezon „Stranger Things" pojawi się na Netflixie 27 października. Bilety na seanse w Prince Charles Cinema, które ruszają 1 września, możecie znaleźć na oficjalnej stronie kina .

Artykuł pierwotnie ukazał się w brytyjskim wydaniu i-D.

Przeczytaj też: