cindy sherman x supreme

Ich współpraca wbrew pozorom ma sporo sensu.

|
07 listopada 2017, 9:05am

Miłośnicy Supreme lubią robić sobie selfie. W końcu media społecznościowe odgrywają znaczącą rolę w hajpie na markę — jeśli nie wrzucisz fotki w koszulce Supreme na Insta to czy w ogóle jest ci potrzebna? W dużym skrócie Cindy Sherman też lubi selfie. Od ponad 40 lat tworzy złożone, prowokacyjne autoportrety — dzieła sztuki, pokazujące jak świat postrzega kobiety. Supreme ogłaszając ich współpracę, napisało w komunikacie prasowym, że jej zdjęcia „eksplorują stereotypowe postaci kobiece w popkulturze i kobiecą tożsamość w społeczeństwie".

Zarówno Cindy, jak i Supreme są najbardziej wpływowymi i rozpoznawalnymi graczami w swoich dziedzinach. Dlatego ich współpraca wbrew pozorom ma sporo sensu — prace Sherman z cyklu „Grotesque" trafiły na deskorolki.

Supreme x Cindy Sherman to ciekawe i zaskakujące połączenie, ale w końcu z tego słynie skaterska marka. Po kolekcji z Louis Vuitton miłośnicy streetwearu wydawali fortunę na kuferki i nerki, a nowojorskie karty miejskie Supreme wywołały ogromne kolejki do automatów biletowych. Nawet gładkie koszulki, które miały tylko logo Supreme tylko na metce po tym, jak przypadkiem wylądowały w supermarketach, przysporzyły szczęśliwcom sporo radości za grosze.

Artykuł pierwotnie ukazał się w brytyjskim wydaniu i-D.