Reklama

10 rzeczy, które warto świętować w sylwestra

Bo nie ma tego złego, co by na dobre nie wyszło!

tekst i-D Staff
|
30 Grudzień 2016, 4:25pm

Bardziej przenikliwi czytelnicy mogli zauważyć, że 2016 rok nie był — że tak powiemy — idealny. Jasne, nie był tak zły, jak 72000 przed naszą erą, kiedy erupcja wulkanu na wyspie Sumatra (należącej dziś do Indonezji), wywołał nuklearną zimę na całej Ziemi; albo na przykład rok 1348, kiedy czarna ospa zmiotła z powierzchni świata jedną trzecią populacji Europy. Mimo wszystko ten rok był dosyć słaby (popatrzcie tylko na nowe Toblerone). Na szczęście było trochę fajnych wydarzeń. Od uratowania klubu Fabric do kontynuacji odrodzenia sceny niezależnych wydawnictw londyńskich. Oto dziesięć rzeczy, które warto uczcić w sylwestra.

Skepta wygrał nagrodę Mercury!
To nie tylko nagroda warta 25 tysięcy funtów. Wygrana Skepty była symbolem zwrócenia uwagi na tak długo pomijany przez mainstreamowe media gatunek. Elektryzująca moc grime'u nie może być dłużej ignorowana. Skepta stoi na czele i emanuje charyzmą, a wygrana Mercury Prize umocniła rok 2016 jako rok grime'u. Skepta, znany także jako Joseph Adenuga Junior, jest niekwestionowanym królem.

Edward Meadham triumfalnie powrócił do świata mody!
„Historia Edwarda Meadhama zawiera baśniowe elementy tak samo, jak jego prace", napisał Anders Christian Madsen na temat otwarcia pierwszej solowej marki projektanta — Blue Roses w Dover Street Market w Londynie. Bezrobotny przez prawie dwa lata po tym, jak Meadham Kirchhoff (uwielbiana londyńska marka prowadzona wspólnie z Benjaminem Kirchhoffem przez siedem lat) ogłosiło upadłość, wrócił do świata mody w 2016 roku ze swoim brandem. Najpierw zaprojektował małą kolekcję do romantycznej prezentacji Sophii Webster w lutym. Wielki powrót Edwarda nastąpił po wybudzeniu się z rocznej śpiączki wywołanej przez ekstremalne zatrucie krwi. Anders opisał go tak: „Genialna wiadomość dla całego przemysłu, który potrzebuje jego talentu nie z tego świata i zdolności widzenia rzeczywistości na wielu płaszczyznach bardziej niż kiedykolwiek". 

Fashion Institute of Technology w Nowym Jorku otworzył swoją pierwszą wystawę czarnoskórych projektantów mody!
Wystawa prezentuje 75 strojów, stworzonych przez ponad 60 czarnoskórych projektantów mody, na przykład londyńskie gwiazdy (Grace Wales Bonner oraz braci Joe i Charliego Casely Hayfordów), a także amerykańskie osobistości, takie jak Patrick Kelly i obecny ulubieniec nowojorskiego tygodnia mody - Kerby Jean-Raymond z jego marką Pyer Moss. Celem było zbadanie „istotnego, ale często niedocenianego wpływu, jaki projektanci o afrykańskich korzeniach wywarli na modę". W tym samym roku, w którym Wales Bonner wygrała tak bardzo pożądaną nagrodę LVMH, wystawa pokazała alternatywne perspektywy, jakimi czarnoskórzy projektanci wzbogacają modę oraz wartość, jaką jest coraz bardziej zauważalna dzięki nim różnorodność. 

W telewizji leciały naprawdę dobre rzeczy!
Tak, serial „Stranger Things" był niesamowity, tak samo, jak „Planeta Ziemia I" i „Black Mirror". Hari Nef w „Transparent", Donald Glover i jego „Atlanta", „Orange Is the New Black, „Grayson Perry: All Man", „Deutschland 83", „Belfer", „Wataha" i wszystko, czego dotyka się Louis Theroux. A czy wiedzieliście, że w telewizji coraz bardziej ceni się też różnorodność? Według dobrych ludzi z organizacji GLAAD (Geje i Lesbijki Przeciwko Zniesławieniom), różnorodność etniczna i reprezentacja osób LGBT+ w telewizji jest najwyższa od 12 lat i chociaż wszyscy wiemy, że jeszcze długa droga przed nami, to zdecydowanie wszystko zmierza w dobrym kierunku.

Londyn ma własną Carycę Nocy!
Londyn niewątpliwie staje się coraz bardziej wyniszczającym i kapitalistycznym tworem, uginającym się pod ciężarem chciwych deweloperów, ale widzimy światełko nadziei przebijające się w tunelu. To Amy Lamé, pierwsza Londyńska Caryca Nocy, ustanowiona dzięki jednej z pierwszych decyzji nowego burmistrza Londynu, Sadiqa Khana. Jej rola polegać ma na tworzeniu dialogu pomiędzy konserwatywną i elegancką dzielnicą Westminster, a stołecznymi pubami, klubami i barami, aby miasto było miejscem kwitnącym i zawsze pełnym życia. Amy uratowała kultową Royal Vauxhall Tavern i zajęła się kwestią otwarcia nocnej linii metra, zwracając uwagę na obawy londyńczyków. Już ją lubimy.

Klub Fabric został uratowany!
Skoro już mówimy o nocnym życiu, oto dowód na to, że kiedy ludzie się jednoczą, są nie do pokonania. Nieoczekiwane wsparcie, jakie fani i sympatycy z całego świata okazali nocnemu klubowi, pomogło w uzmysłowieniu radnym Islington i stołecznej policji, że popełniają wielki błąd.

O Solange Knowles zrobiło się głośno!
Jej album był bardzo potrzebny wszystkim tym, których przestrzeń prywatna była naruszana, wszystkim tym, którym mówiono, że muszą się zmienić. Był potrzebny pielęgnującej różnorodność i kulturę czarnoskórej społeczności, która bywa kwestionowana i często budzi konsternację. Album „A Seat At The Table" opowiada jej historię i jest ukojeniem dla wielu, którzy go słuchają.

Frank Ocean, Beyoncé i Rihanna potwierdzili, że R&B przeżywa odrodzenie!
„Lemonade" rządziło! „ANTI" było miłą odmianą, a Frank skradł nasze serca, śpiewając „Nikes". R&B nigdy nie stało się niszowe, ale jego odrodzenie w 2016 roku dostarczyło nam najlepsze albumy tego roku. Nie zapominajmy też o nowych twarzach (i głosach) tego roku. Zapamiętajcie te ksywki: Jorga Smith, Obongjayar, Mabel, Cosima i Celeste!

Ruszyła rewolucja w londyńskich magazynach DIY!
Podczas gdy w świecie błyszczących magazynów nastąpiła spora poprawa w różnorodności gwiazd przedstawianych na okładkach, małe londyńskie magazyny pozostają niesłychanie dobre, co udokumentowaliśmy w krótkim filmie o kreatywnych umysłach stojących za Polyester, LAW i Mushpit. Trzy obowiązkowe magazyny dwudziestego pierwszego wieku, zrodzone z miłości, potu, łez, nieprzespanych nocy i skrawków papieru. Ktoś nadal uważa, że druk wymarł? Z pewnością nie w magazynie Gal-dem, który triumfalnie podbił V&A.

A młodzi ludzie nadal sprawiają, że ich głosy są słyszane…
Na koniec, jeśli warto świętować coś w 2016 roku, to jesteście to wy. Wy — masowo głosujący przeciw Brexitowi, sprzeciwiający się Trumpowi. Wy, którzy wychodzicie na ulice, by walczyć w ważnej sprawie, by wasze głosy były słyszane. Protesty przeciw zakazom noszenia burek, Black Lives Matter, Czarny Protest i po prostu wy walczący, kropka. Ten rok się kończy, ale 2017 tuż za rogiem. Powstańcie niczym feniksy z popiołów i pamiętajcie: Was jest wielu, macie przewagę. 

Przeczytaj też:

Kredyty


Tekst: Matthew Whitehouse i Lynette Nylander

Tagged:
Skepta
diversity
Edward Meadham
fabric
Solange
night czar
amy lame