biżuteria z włosów opowiada o życiu i śmierci

Sybille Paulsen tworzy ozdoby z włosów ludzi chorych na raka.

tekst i-D Staff
|
03 lutego 2016, 4:35pm

Moda staje się coraz bardziej organiczna. Konsumenci i projektanci eksperymentują z różnymi sposobami na przetwarzanie naturalnych surowców. Niemiecka artystka,Sybille Paulsen, poszła o krok dalej i zaczęła pleść biżuterię z... ludzkich włosów.

Wbrew pozorom, to nic nowego. W epoce wiktoriańskiej ręcznie robione ozdoby i biżuteria z włosów zmarłych krewnych, były bardzo modnym sposobem na okazywanie żałoby. Takie symbole, przypominające o doczesności, określano mianem memento mori (z łaciny dosłownie „pamiętaj o śmierci"). Miały one upamiętnić ludzi, którzy odeszli, w czasach gdy fotografie nie były jeszcze tak proste do zrobienia i powszechne jak dziś.

Dziś prace Sybille pełnią podobne funkcje, to ozdoby i pamiątki. W projekcie Tangible Truths, artystka zmieniła włosy ludzi chorych na raka, przechodzących chemioterapię, w sztukę. Zachwycające plecione elementy dają świadectwo walki z rakiem i zachęcają do rozmowy o przemianie, jaką przechodzą pacjenci. Podobną wymowę mają też inne rzeczy, które była architektka tworzy na zamówienie w swoim berlińskim studiu. Spotkaliśmy się z nią, aby porozmawiać o życiu, śmierci i biżuterii.

Naszyjnik zrobiony z włosów pacjenta po chemioterapii, seria Tangible Truths

W erze wiktoriańskiej biżuteria z włosami upamiętniała zmarłych. Twój projekt Tangible Truths porusza podobne tematy - zmusza do myślenia o życiu i śmierci. Czy zabawa ideą memento mori była twoim zamysłem?
Projekt Tangible Truths na początku skupiał się na przemianie. Chemioterapia jest ciężkim procesem, podczas którego trzeba pozwolić pewnej części siebie odejść. Nowotwór jest fragmentem ciała, które musi obumrzeć i się odrodzić. Nie myślałam wtedy o memento mori, ale faktycznie, pasuje do tego projektu - śmierć to również przemiana.

Czy tworzysz też prace z włosów zmarłych?
Oczywiście. To mi nie robi różnicy. Ale ludzie wciąż podchodzą do tego tematu z pewną rezerwą. Moja znajoma, po śmierci babci, chciała zamówić u mnie naszyjnik. Powiedziałam, że musi obciąć kosmyk włosów babki. To proste zadanie, ale stwierdziła, że jednak nie chce tego robić. Kiedyś to było bardzo popularne, ale teraz jesteśmy trochę odizolowani od śmierci, wprawia nas w zakłopotanie.

Pacjentka po chemioterapii i naszyjnik zrobiony z jej włosów.

W najnowszych pracach wykorzystałaś włosy kilku członków rodziny. Jak zareagowali na widok gotowych dzieł?
Rodziny przeważnie bardzo się cieszą. Naszyjnik, który mam na sobie teraz, zawiera włosy mojej siostrzenicy i przyjaciółki. Cieszę się, gdy w jednej pracy mogę zawrzeć materiał od trzech pokoleń, to coś bardzo osobistego. Podoba mi się też to zestawienie. Na początku skupiałam się na przemianie chorych na raka, ale teraz moje prace dotyczą też innych doświadczeń.

Co ciekawe, rozmawiałam już z kilkoma osobami, które twierdziły, że ozdoby z ludzkich włosów są obrzydliwe. Ale nikt z nich nie miał problemu z noszeniem skórzanych butów.

Zbliżenie pracy Sybille.

A jak przebiega sam proces twórczy?
Jak to z rękodziełem - wciąż powtarzam te same czynności. Łączę projektowanie, umiejętności i cierpliwość. Potrzebny jest też dobry wzrok, bo czasem pracuję z bardzo cienkimi włosami. Liczę je i wiążę w odmierzone kitki. W zależności od wykonywanego wzoru mogę zużyć ich od 16 do 64. Na jedną ozdobę potrzeba mi średnio dzień lub dwa. Ostatnio zrobiłam pracę z krótkich włosów, która w sumie miała ponad 1,5 metra długości. Zajęło mi to ponad tydzień, bo ciągle liczyłam i wiązałam włosy od nowa.

Czy uważasz, że zainteresowanie tymi pracami łączy się z powrotem do rzeczy robionych na zamówienie?
Pomysł na Tangible Truths powstał, gdy interesowałam się rytuałami. Miałam dość bezmyślnego konsumpcjonizmu: co te wszystkie przedmioty dla nas znaczyły? Czy mówią o właścicielach coś poza zdradzaniem stanu portfela? Czy kieruje nami coś więcej niż „kupiłam to, bo po prostu jest ładne"? Ludzie przechowują stare obrączki albo kosmyki włosów z dzieciństwa, ale biżuteria przeważnie jest tylko tanim chłamem, która ma dopełnić stylizację.

Współczesna biżuteria opowiada historię o człowieku. Nie musi być tak głęboka, jak w Tangible Truths, może być zabawna lub ironiczna. Osoba staje się żywą galerią sztuki.

Ozdoby z włosów.

Próbki włosów.

Przeczytaj też:
Aż włos się jeży
Intymne momenty z życia nieznajomych
„Po śmierci Valerii już nigdy nie wyretuszuję zdjęć"

Kredyty


Tłumaczenie: Patrycja Śmiechowska