Reklama

wychodzenie na miasto to nie tylko imprezowanie

Odwiedzamy miejsce, w którym kontakt z innymi ludźmi jest ważniejszy niż upicie się i zapomnienie o złym dniu.

tekst Alexandra Bondi de Antoni
|
05 Lipiec 2017, 12:15pm

Artykuł pierwotnie ukazał się w niemieckim wydaniu i-D.

W serii „Beyond Clubbing" badamy co sprawia, że undergroundowa scena imprezowa w Berlinie jest taka wyjątkowa. Niemiecka edycja i-D porozmawiała z najważniejszymi postaciami środowiska o przekraczaniu granic swoimi pracami, wszczynaniu ważnych dyskusji i sprawianiu, że parkiet jest bezpieczną przestrzenią dla wszystkich, pełną pozytywnych wibracji.

Berlin ma reputację kosmopolitycznego, wolnego miasta bez zahamowań. Tu można stworzyć siebie na nowo lub się zatracić, by odkryć, kim naprawdę jesteśmy. W niemieckiej stolicy kluby stanowią kulturowy plac zabaw, w którym wymiany międzyludzkie i kreatywne innowacje są ważniejsze niż uchlanie się i zapomnienie jaki mamy dzień (a raczej noc). Tam wychodzenie na miasto to coś więcej, niż tylko imprezowanie. W tej serii filmów porozmawialiśmy z DJ-ami, promotorami i artystami, którzy ciężko pracują, by clubbing stał się naprawdę pozytywnym doznaniem. 

Daniela Seitz i Anja Weigl, Creamcake
Zaczynamy od Danieli Seitz i Anji Weigl, założycielek kolektywu Creamcake. Zrodził się on z braku poczucia bezpieczeństwa wśród kobiet na parkiecie. Duet postanowił zorganizować własne imprezy, ale wszystko rozkręciło się na tyle, że stworzyły także wytwórnię i festiwal muzyczny. „Dla nas istniejące imprezy nie były dość dobre. Chciałyśmy stworzyć platformę dla kobiet, ale szybko odeszłyśmy od wyłącznie kobiecych line-upów. Dzięki zatrudnianiu różnorodnych, queerowych artystów zyskałyśmy fanów, którzy są tak odmienni, jak muzyka, którą puszczałyśmy", mówi Anja. Z dachów Berlina Creamcake opowiedziały nam, w jaki sposób berlińskie podziemie stało się tym, czym jest teraz.

Linnéa
Linnéa jest szwedzką DJ-ką, która mieszka w Berlinie i chce zmienić branżę muzyczną od wewnątrz przez swoje warsztaty DJ-owania dla kobiet. Twierdzenie „Po prostu jest za mało DJ-ek" jest równie stare, jak sama muzyka elektroniczna. A jednak, większość line-upów wciąż składa się głównie z mężczyzn. „Sądzę, że wielu mężczyzn z mojego pokolenia w okresie dorastania interesowała się perspektywą nauczenia się, jak DJ-ować, albo nawet chcieli podjąć tę karierę i czuli się z tym pewnie. Tymczasem wśród reszty z nas takie myśli nawet się nie pojawiały", mówi. „Nie pamiętam, żebym w ogóle myślała, żeby zostać DJ-ką, dopóki nie poznałam kilku kobiet, które się tym zajmowały i od razu mnie zainspirowały". Celem Linnei jest promowanie kobiet i sprawienie, by były bardziej rozpoznawalne. Dzieli się z nimi wiedzą, jest mentorką początkujących DJ-ek i daje im dostęp do sprzętu. Specjalnie na potrzeby naszego cyklu wideo stworzyła prawie godzinny miks, którego możecie posłuchać na Soundcloudzie i-D.

Lyra Pramuk
W trzeciej części „Beyond Clubbing" poznajemy piosenkarkę i performerkę Lyrę Pramuk. Jej historia na pewno przemówi do wszystkich, którzy czują się wykluczeni z kultury głównego nurtu i odnajdują swoją tożsamość oraz nową rodzinę przez postępowy świat życia nocnego. Zanim Lyra przyjechała do Berlina, czuła się dziwnie w swoim ciele. „Gdy przyjechałam, nie wiedziałam, co ze sobą zrobić. Dużo wychodziłam i się upijałam, ale po jakimś czasie zrozumiałam, że muszę ogarnąć swoje życie", mówi. Z nami podzieliła się swoją przemianą, opowiedziała czemu Berlin jest do tego idealnym miejscem, a także zdradziła jak w stolicy Niemiec żyje się transpłciowej kobiecie.

Room4Resistance
W ostatniej części „Beyond Clubbing" dołączyliśmy do członków queerowego kolektywu Room4Resistance, by na własne oczy przekonać się, jak na parkiecie kształtuje się społeczeństwo, w którym wszyscy chcemy żyć. Luz i jej ekipa organizują imprezy, na których oferują członkom zmarginalizowanych grup przestrzeń, w której mogą być sobą i czuć się bezpiecznie. „Imprezy Room4Resistane są pełne osób identyfikujących się jako kobiety, jednorożców, tęcz, neonowych kolorów i dobrej, zróżnicowanej muzyki. Znajdziecie na nich seksownych tancerzy i przyjazną ekipę", mówi ze śmiechem Luz. Jednym z najważniejszych poruszanych przez R4R tematów jest tworzenie bezpiecznych przestrzeni. Klub jest dla nich miejscem, w którym można wyrażać siebie bez strachu przed dyskryminacją. Zamiast tego daje wolność, by być sobą.

Przeczytaj też:

Kredyty


Tekst i zdjęcia: Alexandra Bondi de Antoni