Alessandro Michele. Photography Peter Schlesinger

alessandro michele otwiera gucci garden

Jedzenie, moda, kwiaty i Florencja — czego chcieć więcej?

|
sty 10 2018, 10:14am

Alessandro Michele. Photography Peter Schlesinger

Oglądanie pokazu Gucci w jego całej chwale (złożonej ze stu sylwetek pełnych najróżniejszych wzorów) sprawia, że pragniemy przenieść się do kwiecistego, włoskiego ogrodu, grzać się w promieniach słońca, opychać wyrafinowanymi potrawami i patrzeć na jeszcze więcej pięknych kreacji. Teraz nasze marzenie może się ziścić.

W okazałym Palazzo della Mercanzia we Florencji, kolebce marki, otworzono Gucci Garden projektu dyrektora kreatywnego marki, Alessandro Michele. Dzięki połączeniu mody, sztuki i instalacji bada historię Gucci. Alessandro powiedział o interaktywnej wystawie: „Ogród jest prawdziwy, ale należy przede wszystkim do świata umysłu, pełnego roślin i zwierząt. Jak wąż, który wszędzie się wślizgnie i w pewnym sensie symbolizuje niekończący się początek i powrót do korzeni".

Przy projekcie pomogła mu kuratorka i krytyczka mody Maria Luisa Frisa. „Postanowiliśmy stworzyć w tej przestrzeni laboratorium z elementami, które pozwalają na kreatywne eksperymenty", wyjaśniła. „Na przykład w pomieszczeniach nazwanych De Rerum Natura możemy zaobserwować pasję Gucci do fauny i flory, wyrażoną przez vintage'owe i współczesne kreacje, srebrne figurki ze zwierzętami wykonane w latach 50. oraz oryginalne prace Vittorio Accornero, który w 1966 roku stworzył dla Gucci kwiatowy wzór". Jeśli chodzi o sztukę współczesną, Gucci zaprosiło też do współpracy zaprzyjaźnionych artystów. Ściany palazzo ozdobili m.in. Jayde Fish, Trevor Andrew (AKA GucciGhost) i Coco Capitán.

Oczywiście buszowanie godzinami w pięknym otoczeniu jest męczącą sprawą, więc marka do projektu zaprosiła także laureata gwiazdki Michelin, szefa kuchni Massimo Botturę, aby wielbiciele mody mogli się posilić. „Restauracja przypomina, że Florencja zawsze była centrum wymiany kulturowej, szczególnie w renesansie", mówi Bottura. Jedzenie, moda, kwiaty i Florencja — czego chcieć więcej?

Artykuł pochodzi z brytyjskiego wydania i-D.