dlaczego jesteś smutny?

Rozmawiamy z Yung Leanem o dziewczynach, technologii i muzyce.

tekst Francesca Dunn
|
04 Styczeń 2017, 2:15pm

Piczo

Yung Lean żyje we własnym pięknym, mrocznym, pokręconym świecie. Mając tylko 17 lat raper ze Sztokholmu pojechał w trasę ze swoją ekipą po całej Europie. „Było fajnie", mówi mi. „Nie wiem… jeżdżąc po Europie zdałem sobie sprawę, że Szwecja jest beznadziejna". Swoje pierwsze kawałki Yung Lean nagrał, kiedy miał 12 lat, przy użyciu mikrofonu do gry Singstar. Dopiero kiedy ze swoją drużyną umieścili filmiki na YouTubie, ich twórczość rozniosła się po internecie niczym wirus.

Kiedy odkryłem Yung Leana sądziłem, że zabłądziłem na YouTubie i natknąłem się na raperskie filmiki pełne japońskich napisów i cyfrowych naklejek z brokatem, które te dziwne dzieciaki kręciły po szkole. Nie myliłem się. Miliony odtworzeń zbiły mnie z tropu. Okazało się, że Jonatan Leandoer Hastad i jego kolektyw Sad Boys - producenci Yung Sherman i Yung Gud - stworzyli coś, co swoim hypem przypominało wczesne Odd Future. Dzięki trasie i występach ze znajomymi z Gravity Boys (ecco2k, Bladee i whitearmorem) i paroma dziewczynami, Sad Boysi mają teraz ogromną bazę oddanych fanów. Przychodzą na ich koncerty w kapeluszach typu bucket hat, robią sobie selfie w nieoficjalnej pozie Sad Boysów i znają każdą linijkę tekstów Yung Leana. Nastolatki ze Skandynawii powoli, ale zdecydowanie infiltrują scenę muzyczną. No bo dlaczego nie?

Teksty piosenek o wyczilowanym klimacie są proste ale zagadkowe: mogą dotyczyć wszystkiego od koktajli z ciastkami Oreo i posuwania suczek, aż po Pokemony i sikanie na podłogę. Słuchając słów Yung Leana ma się wrażenie, że napisał je generator wierszy z dostępem do Urban Dictionary, a jego wokal z efektem autotune dobrze się komponuje ze skromnie urzekającą (niekiedy inspirowaną wschodem) produkcją. Postinternetowa muzyka dla postinternetowego pokolenia. Spotkałam się z yung rap godem, żeby zapytać go o dziewczyny, technologię i sytuację na świecie.

Jak ci się żyje?
Inaczej, bardzo inaczej. Życie ma więcej sensu, co jest fajne. Lepiej się bawię, ale mniej śpię.

Kto ma najlepsze wyczucie mody na świecie?
Sid Vicious.

Twój kapelusz spodobał się fanom!
Tak! Nie mogę już go nosić, bo mają go wszyscy.

Masz jakąś ulubioną rzecz?
Tak, miałem ulubioną polówkę, ale zamieniłem ją na szalik Yunga Shermana.

Dlatego jesteś smutny?
Nie jestem. Pomyśleliśmy po prostu, że Sad boys to dobra nazwa.

Co cię uszczęśliwia?
Dobra kawa, robienie fajnej muzyki i serial „Detektyw".

Jakiej muzyki słuchasz ostatnio?
Na trasie słuchałem dużo Yung Thuga i Joy Division.

Ile efektu autotune to już za wiele?
Nie może go być za wiele. Nie chodzi o to, ile go używasz, ale jak. Nie powinien brzmieć tanio, tylko dobrze.

Ulubione emoji?
100. Jest bardzo proste, czasem używam go zamiast pisać komuś „OK", jest więc pomocne. Lubię też to falowane, i to nowe z Soulja Boyem z jego twarzą i tatuażem Gucci. Jest fajne.

Jesteśmy też na Facebooku, polub nasz fanpage i-D Polska

Wymarzona dziewczyna?
Cara Delevingne, jest dobra.

Co byłbyś w stanie zrobić, żeby się podobać?
Uważam, że jeśli między nami zaiskrzy, to zaiskrzy. Jeśli nie, to nie. Proste.

Słyszałam, że umawia się z dziewczynami, co o tym sądzisz?
Super! Trochę mi przykro, ale przede wszystkim cieszę się jej szczęściem.

Co myślisz o sytuacji na świecie?
Do dupy. Serio do dupy.

Dlaczego?
Nikt już nie widzi prawdziwego świata, a ludzie mają popieprzone opinie. Jako dziecko nie znałem internetu. Nie mieliśmy wyboru jakiej słuchać muzyki, jakie oglądać filmy, jakie książki czytać. Dzisiejsze dzieciaki znają tylko świat online. Sześciolatki mają iPady. To tylko internet. Reszta świata również jest do dupy. Rosja jest do dupy. Powinno się zalegalizować mnóstwo rzeczy, które są zakazane. W Szwecji nadal mamy monarchię czy nacjonalistyczną partię, którą prowadzi rasistowski kutas. Świat jest okropny.

Co jest najlepszą rzeczą w internecie?
Jest szybki.

A najgorszą?
Nie można nic skasować. Nie istanieje przycisk „Usuń".

Dokąd zmierza rap?
Sądzę, że dobrze zapowiadający się raperzy czerpią inspiracje z new rapu, raczej niż z lat 90. Myślę, że będzie nadal ewoluował i zrobi się bardziej szczery, nihilistyczny. Rap nie musi już brzmieć w określony sposób. Możesz stworzyć wszystko, co chcesz i wnieść w to swój styl. Dzięki internetowi, ktoś taki jak ja może rapować i robić karierę.

Niech żyje internet. Wierzysz w kosmitów?
Tak, myślę, że wyglądają jak my. Właściwie to ja i ty moglibyśmy być kosmitami. Czy jesteś kosmitą?

Tak. Lubisz „Grę o Tron", no nie? Jeśli byłbyś jedną z postaci, to którą?
Karłem, jest fajny.

A kogo chciałbyś przelecieć?
Daenerys. Ale czuję się z tym źle, mógłbym być lepszym fanem.

Co będziesz robił za 10 lat?
Cokolwiek związanego z muzyką.

@yungleann

Kredyty


Tekst: Francesca Dunn