Reklama

instagram skasował konto harley weir

Media społecznościowe nadal nie radzą sobie z menstruacją.

tekst Clementine de Pressigny
|
07 Wrzesień 2016, 12:25pm

Konto fotografki Harley Weir na Instagamie zostało skasowane po tym, jak podzieliła się na nim zdjęciem z sesji „Portraits of a Woman" z numeru i-D „The Female Gaze". Przed jej obiektywem pozują modelka i aktywistka Adwoa Aboah oraz Corey Washington i Alix Vernet.

Weir najpierw wrzuciła ocenzurowane zdjęcie, pokazujące nagą Alix, z biustem i kroczem ocenzurowanymi pikselami. Fotografka zasłoniła niektóre części ciała, żeby nie ściągnąć na siebie cenzury Instagrama. Niestety zdjęcie i tak zostało usunięte. 

Później Weir opublikowała kolejną fotkę, tym razem pokazujące modelkę jedynie od pasa w dół, również ocenzurowaną pikselami. Wtedy konto Harley zostało całkowicie usunięte. Na obu zdjęciach na wewnętrznej stronie ud modelki widzimy rozmazaną krew. To pokazuje, że media społecznościowe nie radzą sobie z widokiem naturalnego, kobiecego ciała. Sama Weir mówi o tym zdjęciu: „Alix akurat zaczął się okres. Stwierdziłam, że wyglądała fantastycznie, tak naturalnie, wśród tego siana. Sama marzę o nagiej przechadzce po pustyni, podczas której daję naturze robić swoje. Ta chwila mi o tym przypomniała".

Jesteśmy też na Facebooku, polub nasz fanpage i-D Polska

Weir mówi, że nie otrzymała żadnych negatywnych komentarzy dotyczących tego zdjęcia przed jego usunięciem, zauważyła za to pozytywne, zarówno od mężczyzn, jak i kobiet. „Moje prace nie są pornograficzne. Uważam, że takie zdjęcia są ważne", mówi artystka. „Byłoby miło, gdybyśmy dostrzegali piękno w naturze, zamiast uważać ją za groteskową".

Instagram słynie z cenzurowania ciał kobiet, od włosów łonowych wystających z boku bielizny (co zostało nagłośnione po usunięciu fotki Petry Collins) po sutki (co zapoczątkowało światowy ruch feministyczny #FreeTheNipple). Nie po raz pierwszy praca artysty zostaje usunięta z Instagrama przez krew miesiączkową. W zeszłym roku pisarka i artystka Rupi Kaur zamieściła swoje zdjęcie w łóżku z krwawą plamą na spodniach i pościeli. Gdy zostało usunięte, opublikowała oświadczenie podważające mizoginizm platformy (i społeczeństwa), która bez problemu uprzedmiotawia i sprzedaje kobiece ciało, ale jest przeczulona w przypadku ubranej kobiety z miesiączką. Historia wywołała burzę w internecie, budując wsparcie dla Rupi i gniew wymierzony w Insta. Gigant społecznościowy później ponownie opublikował jej zdjęcie, mówiąc, że zaszła pomyłka.

Weir w odpowiedzi na cenzurę mówi: „Rozumiem, że Instagramowi może być ciężko utrzymywać porządek w tak ogromnej aplikacji. Rozumiem także, że musi mieć zasady dotyczące nagości, szczególnie że straciliby wielu użytkowników, gdyby aplikacja była dostępna od 18 roku życia... Ale mimo to czuję się skrzywdzona. Na Instagramie nie brakuje ordynarnych i podniecających tekstów i zdjęć, których nikt nie usuwa. Granice są bardzo niewyraźne".

Obecnie na Instagramie rośnie poparcie Harley Weir. Wielu nawołuje do przywrócenia konta fotografki i zastanawia się, jakim cudem w 2016 roku prace artystów są cenzurowane w ten sposób. Uderzają także w dziwne podejście do miesiączek i uznawanie ich za coś nieprzyzwoitego

Po publikacji naszego artykułu, konto Harley Weir (@harleyweir) zostało przywrócone. Rzecznik Instagrama wydał następujące oświadczenie: „Przepraszamy za popełniony błąd. Błędnie oceniliśmy zgłoszone treści, niepotrzebnie usuwając zdjęcie i blokując konto. Świadomi popełnionego błędu, przywracamy konto i treści".

Przeczytaj też:

Kredyty


Zdjęcia: Harley Weir