Reklama

czas na technologię w modzie

Młoda francuska projektantka tworzy ubrania z użyciem technologicznych nowinek.

tekst Sarah Moroz
|
21 Wrzesień 2016, 4:10pm

„Lubię eksperymentować z materiałami, lubię robić różne rzeczy własnymi rękami" - mówi Clara Daguin, francusko-amerykańska projektantka. Daguin splata ze sobą tkaniny i rurki, używa specjalnych nici do haftu couture, wdraża nowe technologie, jak sensor pracy serca, do swojej misternie wykonanej odzieży. Clara studiowała grafikę w San Francisco, a później zrobiła magistra w dziedzinie mody na École Supérieure Des Arts Décoratifs w Paryżu. Pracowała już dla Maisona Margieli, Husseina Chalayana i Iris Van Herpen, a tej wiosny została jedną z dziesięciu finalistek Hyères' Festival International De Mode. Obecnie asystuje francuskiemu erudycie Jean-Paulowi Goude przy nowym projekcie, a ostatnio tworzyła wraz ze stylistą Conchity Wurst jej świecący kombinezon.

Danguin przenosi technologię do świata mody używając pomysłowych i innowacyjnych sylwetek. Projektantka ukazuje „tech" w wymyślny, ale i uproszczony sposób, jej ubrania oddają cześć ludzkiemu ciału, nawet jeśli jest przekształcone w androida. W branży modowej, która nadal jest dosyć ostrożna, jeśli chodzi o technologię, podejście Danguin wydaje się dosyć nietypowe. Przeczytaj, co młoda projektantka mówi o zawłaszczeniu ciuchów dla mężczyzn, swojej chęci eksperymentowania i zaletach podejścia low-tech.

Jesteśmy też na Facebooku, polub nasz fanpage i-D Polska

Czy określiłabyś swoją estetykę mianem kobiecej?
Myślę, że jest dosyć kobieca. Jeśli spojrzysz na spodnie lub spódnice, szczególnie na biodra, to ich fasony nie wyglądałyby raczej dobrze na mężczyźnie. Wiele moich haftów tworzy kuliste kształty, które też pasują bardziej do kobiet. Ludzie pytają mnie, czy zaprojektowałabym kolekcję dla mężczyzn, myślę, że gdybym się zdecydowała, znalazłoby się tam więcej geometrycznych haftów.


Które projektantki były inspiracją Twojej estetyki i Twojej etyki pracy?
Lubię Iris Van Herpen. Jej ciuchy są super eksperymentalne. Dużo w tym pracy manualnej, szczegółowych detail, nowych technik i nieco dziwnych materiałów. Tworzy swoje projekty z wielkim oddaniem i za to ją podziwiam.

Czy inspiracją dla ciebie były również kobiety spoza branży?
Moje babcie zajmowały się szyciem. Moja francuska babcia była krawcową, a polska babcia szyła ubrania dla całej rodziny, ponieważ w epoce komunizmu w sklepach nie było nic. Nie wiem czy robiła to ze swoich kreatywnych potrzeb, czy dlatego, że jej dzieci chciały mieć fajne dzwony. Może jedno i drugie.

Czy kręci cię projektowanie ubrań dla mężczyzn?
Jedyny powód, dla którego moja kolekcja dla Hyères nie zawierała żadnych męskich ciuchów, to fakt, że musiałam wybrać, czy kolekcja będzie damska czy męska. Wybrałam damską, ponieważ znam swoje ciało, a nigdy wcześniej nie robiłam ciuchów dla facetów. Ale chciałabym kiedyś spróbować. Wszystkie ubrania, które zrobiłam, zapożyczyłam z męskich kolekcji. Każdą rzecz stworzyłam w oparciu o stare męskie kurtki czy spodnie, zakładałam go na kobiece ciało i nadawałam im inny kształt. Bardziej inspirują mnie męskie ubrania, ponieważ są prostsze. Możesz znaleźć naprawdę masę interesujących detali i kształtów: jeśli założysz ogromną męską kurtkę na dziewczynę, to na niej ułoży się zupełnie inaczej i to właśnie jest ciekawe. Zawłaszczam trochę męskie ciuchy i przerabiam je, to coś więcej niż tylko kobieta w męskich ubraniach. Właśnie tym się zajmuję. [Rozciąga swój t-shirt] To koszulka mojego chłopaka!

Fakt, że użyłaś technologii w swoich projektach, w oczywisty sposób, czyni je bardziej wizualnie atrakcyjnymi, ale czy chciałaś w ten sposób jeszcze coś przekazać? Może chciałaś zmienić sposób, w jaki męski świat postrzega kobiece ciało?
Myślę, że używanie technologii, to coś, co każdy może opanować. Ale sposób, w jaki ja używam technologii… Chcę, żeby efekt końcowy był piękny. Interesuje mnie „le vêtement"; absolutnie nie interesują mnie t-shirty ozdobione diodami LED.Używam prostych rzeczy. Nie jestem jakimś techno-maniakiem, chcę, żeby moje ubrania były funkcjonalne. Stosuję najprostsze materiały i minimalną dawkę technologii, aby rozświetlić ciuch i uczynić go bardziej interesującym. Przede wszystkim chodzi o ubrania.

Jaki jest potencjał dla technologii w modzie? Jak wykorzystać ja tak, aby nie wyglądało to przesadnie? Przemysł zdaje się być nieco wstrzemięźliwy w tym temacie.
To co nam jak dotąd prezentowano, to w większości produkty high-tech, gdzie technologia przeważa nad modą. Ludzie nie chcą tego nosić. Jeśli ktoś stara się wdrożyć technologię w ubranie, które już samo w sobie jest bardzo „tech", to efekt będzie niezadowalający. Zaledwie mały procent ludzi uważa takie ciuchy za fajne, ale w ten sposób nie dotrze się do ludzi z branży, których niewiele obchodzi sama technologia. Aby do nich dotrzeć, musisz zaprezentować coś co ładnie wygląda i da się nosić.Dla osób, które znają się na technologii, moje rzeczy wydają się banałem. Czasem to LED-y, a czasem mikroprocesor. Mogłoby być tego więcej. Ale tej kolekcji już nic więcej nie trzeba.

Gdybyś miała więcej środków, to twoje ciuchy również byłyby high-tech?
Aby coś wyrazić coś interesującego, czasem trzeba to połączyć z czymś innym. Ale wtedy musiałabym współpracować z ludźmi, którzy są specjalistami w dziedzinie technologii, aby zdobyć wszelkie potrzebne informacje. Inaczej, za każdym razem, gdybym chciała się czegoś konkretnego dowiedzieć, sama musiałabym szukać informacji, a to zabiera za dużo czasu i wysiłku.

Czy są jakieś strony, które odwiedzasz, aby dowiedzieć się czegoś o technologicznych nowinkach?
Jest taka jednak super dziewczyna: Hanna Perner Wilson. Jej strona nazywa się How to Get What You Want. Robi różne eksperymenty: na przykład szyje używając nici przewodzących prąd. Interesuje się tzw. soft electronics: łączy obwody z użyciem nici przewodzących, zamiast elektrycznych. Można odczuć, że to, co robi, jest w jakiś sposób przepełnione kobiecością. Wszystko jest fajnie wyjaśnione, mamy podane listy tego, co jest potrzebne, gdzie to możemy kupić i co jest lepsze, a co gorsze. Skorzystałam z jej eksperymentów, aby stworzyć produkt. Ja też czasem eksperymentuję, ale to nie są eksperymenty techniczne, a wizualne. Na przykład jeśli chodzi o moje hafty, mogę zrobić wiele prób, aby zobaczyć jak to by mogło wyglądać, ale rzadko kiedy testuję nowe techniki.

claradaguin.com

Przeczytaj też:

Kredyty


Tekst Sarah Moroz
Zdjęcia dzięki uprzejmości Clara Daguin
Zdjęcia Alice Bryglo
Makijaż Rousi Li