historia głosu z piosenki beyoncé

Bey przypomina wydarzenia sprzed sześciu lat...

tekst Wendy Syfret
|
09 Luty 2016, 2:30pm

Kilka dni temu Beyoncé wypuściła teledysk do nowej piosenki „Formation", która odwołuje się do ruchu aktywistycznego Black Lives Matter (protestuje przeciw przemocy wobec czarnoskórych), afroamerykańskich fryzur, słabej reakcji władz na skutki huraganu Katrina oraz jej pochodzenia i relacji z amerykańskim południem. Ciężko znaleźć inny utwór, który w niecałe 5 minut porusza tyle tematów.

Na samym początku teledysku słyszymy głos Messy Mya, który pyta: „Co się stało w Nowym Orleanie?". Messy Mya to raper z Nowego Orleanu i YouTuber, który został zamordowany w 2010 roku.

Przed śmiercią muzyk był znany ze swoich „kolorowych, neonowych włosów i ostrych rymów". Na YouTubie publikował filmiki, w których brutalnie (i często zabawnie) wyśmiewał ludzi i przemoc w swojej okolicy. Oprócz tego zamieścił też kilka bardziej poruszających postów. W jednym z nich powiedział, że średnia życia młodych mężczyzn w Nowym Orleanie nie jest zbyt długa, co mogło być aluzją do jego bliskiego i nieuchronnego końca. Dzień przed śmiercią napisał na Facebooku przyjaciela, który niedawno zmarł: „wkrótce też tam będę".

Gdy Mya miał 22 lata, jego filmiki zdobywały już dziesiątki tysięcy wyświetleń. Nawet zanim Beyoncé wykorzystała jego głos, wypowiedź Messy'ego na temat bierności rządu wobec skutków huraganu Katrina zapewniła mu miejsce w internetowej alei sław. Dziś ten klip ma ponad 1,7 mln wyświetleń. W Nowym Orleanie znano jego charakterystyczny image - fioletowe włosy i koszulkę.

Messy nie był lubiany przez wszystkich - jego teksty obraziły wiele osób, z czego zdawał sobie sprawę, charakterystycznym powiedzonkiem był np. tekst: „No i kto teraz mnie wykończy?".

14 listopada 2010 roku Messy wracał z pępkowego swojego, jeszcze nienarodzonego syna. Właśnie wtedy został postrzelony kilka razy. Informacja o jego śmierci (razem ze zdjęciem ciała) zaczęła się rozprzestrzeniać po internecie równie szybko, jak jego stare filmiki. Tuż po potwierdzeniu doniesień, radiowcy lokalnych stacji zaczęli podkreślać, jak ważną był postacią. Messy a na Twitterze stał się tematem numer jeden.

Tydzień później, 24-letni Jason Hamilton został aresztowany w związku ze strzelaniną. Chociaż najpierw przyznał się do zabójstwa i spędził za kratkami 3 lata, z czasem oddalono zarzuty. Wyszło na jaw, że nie było go w okolicy w czasie zajścia. Ponadto jego prawnik wyjaśnił, że Hamilton cierpi na zaburzenia afektywne dwubiegunowe i nie przyjmował leków, gdy przyznał się do popełnienia zbrodni.

Od śmierci Messy'ego minęło sześć lat. Ciężko zgadnąć, co robiłby dzisiaj, gdyby sprawy potoczyły się inaczej. Jego monologi były chaotyczne, ale nie da się zaprzeczyć, że miał silną osobowość i charyzmę. Był ważną osobowością swojej społeczności, sieci i Nowego Orleanu.

Kilka lat temu sprawa zabójstwa żyła w mediach, ale z czasem o niej zapomniano. Dzięki Beyoncé głos rapera stał się nieśmiertelny. Użycie fragmentu jego wypowiedzi to nie tylko hołd dla miejscowej kultury. Piosenka przypomina też o życiu i śmierci Messy'ego oraz procesie jego mordercy, które symbolizują niekończącą się walkę z przestępczością i przemocą w Nowym Orleanie.

Przeczytaj też:
Niespodzianka od Beyoncé
Beyoncé w roli cyrkowej atrakcji?
Beyoncé o sławie, przyjaźni, feminiźmie i strachu

Kredyty


Tekst: Wendy Syfret
Zdjęcie: YouTube

Tagged:
Formation
Messy Mya
Nowy Orlean