alexander mcqueen jesień/zima 15

Sarah Burton zdradza, co kryje się za jej najnowszą kolekcją.

tekst Anders Christian Madsen
|
13 Styczeń 2015, 9:41am

Prawda, odwaga, honor. Te trzy hasła przebrzmiały przez całą jesienno-zimową kolekcję autorstwa Sary Burton, i pokrywały część wytwornych mundurów, które zaprojektowała dla marki Alexandra McQueena. Przedstawiono je dopiero w niedzielne popołudnie, ale mogły być kluczem do wszystkich pokazów w ramach London Collections: Men, które trwały od piątku do poniedziałku. „Bardzo chciałam, żeby była wyraźnie brytyjska", po pokazie projektantka powiedziała o kolekcji. Poza Wielką Brytanią, widać w niej było też wielki zapał wszystkich młodych brytyjskich projektantów, którzy podążają śladami McQueena, i próbują dojść nimi na szczyt światowego komercyjnego sukcesu.  

Worki na śmieci i reklamówki z hasłem „Dzięki za nic" u Christophera Shannona. Trio MAN w mrocznej odzieżowej depresji, a nawet turystyczny normcore Stuarta Veversa dla Coach - zaprezentowany na tle słupów telefonicznych biegnących przez zaśnieżone pola. W tym sezonie londyńska moda męska wzięła na warsztat finansową bezwzględność tej branży oraz współczesną wojnę o męskość: pomiędzy wiarą w siebie, a tego siebie wyrażaniem.

„Jakikolwiek mundur nosisz na co dzień, czymkolwiek w życiu się zajmujesz - powinieneś to robić szczerze, rzetelnie i z odwagą", mówiła Burton. O ile jej słowa mogłyby się odnieść do większości ludzi i sytuacji na świecie, to nabrały jeszcze większego znaczenia w sezonie, w którym zabrakło pokazów kilku najlepszych londyńskich projektantów. Dlaczego? Bo moda z Londynu zawsze kierowała się w stronę nierealnych snów, w najbardziej hollywoodzkim znaczeniu. I choć szczerością i odwagą zajdziesz daleko, to droga do wymarzonego świata jest długa i ciężka. Bardzo ciężka - szczególnie dla projektantów mody męskiej.

Co to wszystko powiedziało o McQueenie, to jak jego linia ma niezmiennie duży wpływ na świat, w którym dzięki kolekcji zdekonstruowanych mundurów zadrżało jak przed laty w Londynie. Może to przez naturalność - wielką siłę - twórczości Burton, a może przez najpoważniejszą patriotyczną dumę. Tak czy inaczej - znaczyło dużo więcej, niż tylko trzy słowa.

alexandermcqueen.com

Kredyty


Tekst Anders Christian Madsen
Zdjęcia Ash Kingston

Tagged:
Alexander McQueen
Backstage
londyn
Ash Kingston
London Collections: Men
Sarah Burton
anders christian madsen
jesień/zima 15