przewodnik po dorosłości

Czy jest coś bardziej stresującego od kolejnego roku w metryce? Pomyśleć, że kiedyś tak chcieliśmy być dorośli...

tekst i-D Staff
|
29 Lipiec 2015, 12:05pm

Niedawno stuknęło mi ćwierćwiecze. Zamiast pójść z ośmioma psiapsiółkami zrobić sobie kolejny, jakże szalony kolczyk czy wyprawić domówkę na sto osób, zamiast tego zasnęłam podczas manikiuru w salonie. Z wiekiem urodziny robią się coraz mniej straszne, ale coraz mniej również się nimi podniecasz. Jak spędzę kolejne? Co będę robić? A może po prostu nic? Znów jestem o rok starsza, a jedynym „szalonym" wspomnieniem z roku 2014 było tańczenie do Bee Geesów na jakiejś dziwnej domówce pełnej chłopaków o dziwnych imionach.

Cóż, i-D w tym roku również stuknęła ładna okrągła liczba - 35, postanowiłam więc z tej okazji skompilować listę rzeczy, których możesz (no dobra, ja mogę) się spodziewać, gdy corocznie, po raz kolejny składasz życiu ofiarę ze swojej młodości. Cofam to, co mówiłam jako gówniara - nie chcę być dorosła.

1) Zastanawiasz się, na których urodzinach będzie warto się „zatrzymać" i jaki wiek ujawniać ludziom, żeby uwierzyli.
Ja bym powiedziała 28, bo to wiek, w którym się jest samotnym, podczas gdy inni biorą śluby, robią sobie dzieci albo skupiają na karierze. Są zajęci, więc nie będą nic podejrzewać.

2) Zaczynasz myśleć, że w tym wieku warto byłoby wyrobić sobie „markę", znak rozpoznawczy.
Tylko co to będzie? Przecież nawet do jednych perfum trudno przylgnąć. Może piękne, czarne szpilki? Ale przecież Nike'i są tak wygodne... A może szminka? Może czas zacząć malować sobie usta na zmysłowy, ciemnofioletowy kolor? Tylko jak potem zjeść kanapkę na oczach wszystkich? Do dupy z tym...

3) Teraz gdy ktoś da ci super prezent, to, zamiast się ucieszyć, pomyślisz, że - cholera - trzeba będzie się zrewanżować.
Nadszedł taki czas, że inni starzy ludzie (bo ty też jesteś, nie wspominałam już o tym?), wreszcie poczują się dorośli i będą ci kupować piękne, a czasem (o zgrozo!) drogie prezenty w postaci wymyślnych akcesoriów domowych czy świetnych książek. Niestety, dla ciebie oznacza to tyle, że dotychczas niezawodny ruski szampan i gotowy bukiet z Tesco nie będą już akceptowalne. Zacznij odkładać wszystkie niechciane prezenty w jedno miejsce, aby potem móc podarować je dalej podczas tych urodzinowych drinków, na które również żal ci pieniędzy. Pamiętaj tylko żeby zapisywać sobie, kto dał ci co i żeby czasem nie wkładać ich do torebki prezentowej z twoim imieniem. Trzeba się pilnować.

4) Ludzie będą pytali, czym się zajmujesz i twierdzili, że „wow, super!", jednak gdy dowiedzą się, ile masz lat, nie będą już tacy zachwyceni. W OG?"LE.
Przygotuj się na mały dreszczyk, gdy zdasz sobie sprawę, że twoją pracę mogą wykonywać już 19-latki, którzy nie miewają jeszcze nawet porządnego kaca. Jak żyć?

5) Do dziewczyn: jeśli nagle zajdziesz w ciążę, to już nie jest to tragedia i nikt nie będzie płakał nad twoją zmarnowaną karierą.
Bo przecież jesteś już stara. To normalne. Niezbyt pocieszające, co?

6) Zdasz sobie sprawę, że nie wyzbędziesz się już swych wad, które ewentualnie tylko się pogłębią.
Wiesz już, że zawsze będziesz lekko irytującą osobą. Nic na to nie poradzisz. Znasz to uczucie, gdy ludzie ci mówią, że jesteś niedojrzały, pomimo swego wieku? Bo to obiektywnie, niestety zasrana prawda.

7) Rzucisz palenie, bo już nie widzisz w tym sensu.
To samo dotyczy rozpamiętywania byłych partnerów, udawania orgazmu czy drobnych kłamstewek podkręcających życiorys.

8) Złapiesz się na starczych powiedzonkach typu: „zimno mi jak tylko na ciebie patrzę!" i na kładzeniu sobie płaszcza na kolanach w restauracjach.
Nadszedł ten czas. Chyba nie myślałeś, że będziesz jednym z tych, co chodzą zimą w szortach albo bez rajstop, albo palą w taksówce (za bardzo się teraz boisz, że cię zbanują, a nie ma wiele tanich taksówek). Pogódź się ze swoim star(sz)ym ja i po prostu załóż dwa swetry, kalesony albo rajstopy 200den pod spodnie. Nie jesteś już 15-letnim fanem Stonesów, te czasy już nigdy nie wrócą. Na pocieszenie, wiesz już, który dezodorant i krem działają na ciebie najlepiej i jeśli to nie jest postęp, to już nie wiem, co jest.

9) À propos starczych odruchów - zaczniesz nieświadomie wydawać dźwięki, podnosząc się z krzesła/siadając.
Pamiętasz, jak śmiałeś się ze swoich rodziców/dziadków, gdy ich siadanie na fotel zawsze opatrzone było ciężkim „oesu" albo „oooo"? Karma jest bezlitosna.

10) A moment, w którym kładziesz głowę na poduszkę i nakrywasz się kołdrą, odtąd będzie tym najpiękniejszym ever.
Kiedyś się myślało, że sen jest dla frajerów, dziś już tylko marzysz o momencie, kiedy znajdziesz się w łóżku. Nie zaprzeczaj...

11) Wreszcie będziesz mieć fryzurę, w której wyglądasz korzystnie.
Wreszcie coś pozytywnego. Nawet ja, będąc profesjonalistką w unikaniu fryzjerów jak ognia i przycinając swoje rozdwojone końcówki nad umywalką nożyczkami do papieru przez ostatnie 12 lat, odkryłam wreszcie, w jakiej fryzurze jest mi naprawdę ładnie i którą da się (w miarę) łatwo utrzymać na co dzień. Nie ma co do tego wątpliwości: zaliczyłeś już w swoim życiu tyle fuck-upów, jeśli chodzi o włosy, że po raz kolejny nie dasz sobie już wstrętnie wystrzępić grzywki, ufarbować włosów na straszny kolor czy „diametralnie zmienić wizerunku" (co zawsze kończyło się płaczem).

12) Nie będziesz potrzebować rano godziny, żeby wybrać strój i się wypacykować.
Masz już gotowe zestawy. A jeśli się wybierasz na zakupy - zwykłe dresy też nigdy nikogo nie zabiły. Nie boisz się już, że spotkasz eks, wyglądając brzydko. Teraz po prostu masz to w dupie. Makijaż robisz w pięć minut, krawat wiążesz w dwie.

Ok, podsumowując: przekraczanie granicy ćwierćwiecza i dobijanie do 30-tki nie jest takie złe. Tak naprawdę, to jest całkiem zajebiste. Masz już prawo rozwodzić się nad swoim życiem przy kawie/piwie ze znajomymi, i to znajomymi, których naprawdę lubisz, bo nadal się z nimi przyjaźnisz. Masz prawo przyznać się do porażek i słabości, a także umiesz się z nich śmiać. Nie zbierasz już znajomych na Facebooku jak Pokemonów, teraz regularnie, raz na jakiś czas z czystym sumieniem i pełną świadomością robisz czystki. Prawdopodobnie masz dwie pary jeansów, w których wyglądasz naprawdę świetnie (no, trochę ci to zajęło...) i torebkę, która nie zsuwa ci się non stop z ramienia, ze względu na super modny, ale niepraktyczny pasek. Polub świeczki, zawieś w szafie odstraszacz na mole, kup łyżkę do butów i zajmij się czymś bardziej pożytecznym, niż czytanie zabawnych kompilacji w internecie. Jesteś dojrzałym i poważnym człowiekiem. Kto ci, k***a, podskoczy?

Kredyty


Tekst: Bertie Brandes i Zuza Bień 
Tłumaczenie: Zuza Bień
Zdjęcie: Sean Thomas
Stylizacja: Julia Sarr-Jamois
[The Girls + Boys Issue, Nr 332, Pre-Fall 2014]