wiadomość z francji

Kilka dni po terrorystycznych zamachach w Paryżu redakcja francuskiego i-D zadaje sobie bardzo ważne i trudne pytanie: co teraz?

tekst i-D Staff
|
17 Listopad 2015, 10:15am

Nie jest łatwo przyjść do pracy w poniedziałek rano i zdać sobie sprawę, że absolutnie wszystko, co poruszało i interesowało nas jeszcze kilka dni wcześniej, nagle wydaje się inne, a wręcz kompletnie nie na miejscu. Tak nagle, po prostu.

W jaki sposób mamy mówić wam o naszej kulturze i modzie po wydarzeniach, jakie miały miejsce w piątek? W jaki sposób mamy używać słowa „cool", po tym, co się stało? W jaki sposób mamy mówić o pasji i pragnieniach młodych ludzi, skoro to właśnie oni zostali zaatakowani? Nie znamy odpowiedzi na żadne z tych pytań.

Miesiąc temu wypuściliśmy nasze pierwsze wideo - „Rewiry paryskiej młodości", które miało na celu pokazać piękno, różnorodność, dynamikę i kreatywność naszego miasta. Miało na celu pokazać, jak radzimy sobie po atakach na redakcję Charlie Hebdo. Pokazać, że jesteśmy silni. Kogo pokazywaliśmy? Sami nie wiemy. Jedyne, co wiemy dziś, to że nigdy wcześniej nie kochaliśmy własnego miasta i jego mieszkańców bardziej niż teraz. Nasi młodzi są silni, dumni, a głowy mają podniesione wysoko. Wychodzą na ulice, gotowi, by wybaczyć.

Dlatego więc z największą pokorą, pełni dobrej woli, będziemy starali się kontynuować to, co i-D robi najlepiej: mówić wam o was (kimkolwiek jesteście i gdziekolwiek mieszkacie) i osiągać wszystko to, co zostało do osiągnięcia.

Czytaj też:

Paryż, tu rodzą się trendy

Miłość i seks a paryskim modowym undergroundzie.

Paryska bohema w kampanii Saunt Laurent.

Kredyty


Ilustracja: Jean Jullien

Tagged:
Paryż
Kultura