dlaczego kate moss wciąż jest ikoną brytyjskiego stylu?

W ostatni weekend Kate stuknęły 42 lata, mimo to modelka nie przestaje być najbardziej beztroską indywidualistką w branży. Takiego stylu nie da się wyuczyć – trzeba mieć w sobie „to coś”.

|
18 stycznia 2016, 2:15pm

Wiem dobrze, w którym momencie zakochałam się w stylu Kate Moss. Coraz bardziej interesowałam się modą, dlatego ogladałam ją w aktualnych kampaniach i wiedziałam, jak się nazywa. Mimo to nie byłam świadoma jej historii i wpływu, jaki wywarła na branżę, nie znałam nawet kultowej już kampanii Calvina Kleina.

Przed Kate Moss nie dało się uciec, widziałam ją w drodze do szkoły — w darmowych gazetach rozdawanych na ulicy donoszono z kim się całowała i co miała na sobie poprzedniej nocy na imprezie. Jej znakami rozpoznawczymi były włosy w lekkim nieładzie, czarne botki i najbardziej obcisłe szare jeansy na świecie. Wcześniej nawet nie widziałam takich rurek (nie licząc rockmenów z lat 70.), ale wiedziałam jedno: też chcę je mieć. Niestety, spodnie Kate kosztowały prawie 900zł. Dlatego zaprowadziłam mamę do sieciówki i ubłagałam ją, żeby kupiła mi jeansy za 200 złotych. Przy kasie spotkałam całą armię niezadowolonych matek i zachwyconych córek, które wpadły na ten sam pomysł. Wtedy zrozumiałam, że Kate potrafi zmienić zwykły ciuch w obiekt pożądania i symbol pewnej ery.

Kate Moss zawsze była niepokorną buntowniczką. Została ikoną od niechcenia i właśnie dlatego jej czar jest tak silny. Kobietom ciężko oprzeć się jej wpływowi, bo styl Kate był integralną częścią wielu przełomowych momentów w historii mody. Modelka zręcznie łączy różne elementy, jest rockandrollowa i boho w tym samym momencie. Po części przypomina też hipiskę z lat 60. i królową dyskoteki z lat 70. Bez trudu zachowuje wiarygodność zarówno w kampaniach Supreme, jak i Burberry. Moss nie tylko prezentuje ubrania - ona potrafi stać się ucieleśnieniem charakteru marki. Na swoje 25. urodziny (które wyprawiła jej Donatella Versace) założyła błyszczącą, czarno-czerwoną krótką sukienkę bez ramiączek. Wcieliła się w rolę seksownej supermodelki, chociaż nie przywykliśmy do Kate w tak eleganckim wydaniu. Na 33. urodziny wybrała kremową suknię do ziemi, z głębokimi rozcięciami odsłaniającymi nogi oraz futro z długim włosiem. Na 34. urodziny wybrała szaloną stylizację: ciemny kombinezon w gwiazdki, prześwitującą narzutkę w groszki i złotą gwiazdę namalowaną na twarzy. Nie ważne czy pozuje na czerwonym dywanie, czy spaceruje po Londynie - Kate ma wrodzoną umiejętność noszenia vintage'owych ciuchów w nowoczesny sposób. Z jednej strony sprawia, że ubrania z sieciówek wyglądają jak od najlepszych projektantów, a z drugiej, że moda wysoka wydaje się bardziej przystępna.

Na jej styl zawsze delikatnie wpływał partner, z którym się spotykała. Gdy była z fotografem Mario Sorrentim, ubierali się jak rodzeństwo, dobierając podobne garnitury i adidasy. Z Johnnym Deppem zakładała białe T-shirty i skórzane kurtki. Nie możemy też zapomnieć o burzliwym związku Kate i Pete'a Doherty'ego - byli jak Kurt Cobain i Courtney Love wczesnych lat 2000. Kate świetnie wcieliła się wtedy w rolę groupie: nosiła koszulki rockowych zespołów, jeansowe szorty, kwieciste sukienki w stylu retro i mokasyny. Jej zdjęcia obiegały regularnie wszystkie plotkarskie magazyny - w ten sposób wpływała na decyzje młodych kobiet i rozwój sieciówek. Tej buntowniczej parze nie było pisane wspólne życie, choć ich stylizacje wciąż inspirują - poświęca się im całe konta na Instagramie i Tumblrze. W 2007 roku Moss zaprojektowała swoją pierwszą kolekcję dla Topshopu. W dniu premiery przed sklepami na całym świecie gromadziły się tłumy, a w jednym z nich, na londyńskiej Oxford Street Kate zapozowała w witrynie. Kolekcja inspirowana jej stylem była wielkim sukcesem i wydawała się podsumowaniem ikonicznych looków, w których była fotografowana przez lata.

Niestety, Kate nie rozmawia z mediami zbyt często. Jej słynne motto to: „Nigdy się nie skarż i niczego nie wyjaśniaj". To rada od jej ówczesnego chłopaka, Johnny'ego Deppa.

Dlatego można dojść do wniosku, że Kate komunikuje się ze światem swoimi strojami. Gdy świat opłakiwał inną angielską ikonę stylu, Davida Bowiego, Moss uczciła jego pamięć, zakładając metaliczne botki, kudłate czarne futro i T-shirt z portretem artysty. Kate nigdy nie zmieniła swojego image'u ani nie podążała ślepo za trendami. To ona je wyznacza, gdy po prostu jest sobą. Szara eminencja branży, wpływowa dyrektor artystyczna, Ronnie Cooke Newhouse, powiedziała i-D w 2010: „Kate jest wolnym duchem, nigdy się nie sprzedała. Potrafi tchnąć życie w ubrania i ożywić każde miejsce. Jest ikoną naszych czasów: piękna, mądra, stylowa, ma osobowość i jest pełna radości życia". Słynna makijażystka, Pat McGrath opisała buntowniczy styl Kate jako „jej znak rozpoznawczy. Wszystko, co na siebie włoży, osiąga kultowy status". I nie ma to nic wspólnego z markowymi metkami ani jej sławą. Kate ma naturalny urok, dzięki któremu zawsze jest w centrum zainteresowania.

Dla mnie Kate jest zjawiskiem, łączy najlepsze cechy ikon mody z przeszłości i wprowadza je w nowoczesność. Ma w sobie zmysłowość Bridgitte Bardot, ekscentryzm Edie Sedgwick i coś z piosenkarki Marianne Faithfull. Moss nie jest manekinem prezentującym ubrania - ona potrafi tchnąć życie w każdą stylizację. Nie przejmuje się opinią innych w życiu, miłości, ani w modzie, i za nic nie przeprasza. Kilka dni temu świętowała 42. urodziny, a my jesteśmy przekonani, że nasza miłość do Kate Moss będzie trwać jeszcze wiele lat. Wszystkiego najlepszego Kate!

Przeczytaj też:
Kate Moss w archiwach i-D
Kate Moss i jej sekretne konto na Instagramie
Kate Moss szczerze o długich limuzynach i Nowym Jorku lat 90.

Kredyty


Tekst: Lynette Nylander
Tłumaczenie: Patrycja Śmiechowska