w co się bawić: intruder alert

Szukamy dla was najlepszych imprez w Polsce i badamy ich fenomen. Dzisiaj rozmawiamy ze stałymi bywalcami cyklu Intruder Alert.

tekst Katarzyna Warda
|
17 Marzec 2017, 11:50am

Intruder Alert to jeden z najciekawszych cykli imprezowych w Polsce. To także kolektyw, założony przez Rafała Czajkę, znanego wcześniej z marki streetwearowej HAZZ, który obecnie tworzy czterech członków: B.YHZZ, IMMUNE, GRAŃ i KRY. Identyfikacja wizualna imprezy jest surowa. Na plakatach, kojarzących się z punkowymi naszywkami, widnieje napis „mp3", który zwiastuje, że na tej imprezie nie usłyszysz techno z vinyli. Tak naprawdę w ogóle nie usłyszysz techno. Usłyszysz za to muzykę o intensywności, którą trudno spotkać w klubach. Która nie pozwoli ci przetańczyć seta w jednym tempie. Szukając prawdziwych stałych bywalców Intrudera, trafiliśmy do Ludwiki (TissueHunter) i Marcina (nehoTIGRA), którzy w przerwie od robienia zmutowanych kocich mordek i innych polipów w 3D oraz robienia niezrozumiałego dla nikogo designu, zgodzili się opowiedzieć nam o imprezie ze swojej perspektywy.

Od jak dawna chodzicie na Intruder Alert?
TissueHunter: Od początku Intrudera, czyli jakieś półtora roku. 
nehoTIGRA: Byliśmy też na paru imprezach organizowanych wcześniej przez tych ludzi pod inną nazwą.

Jaka muzyka grana jest na Intruder Alert?
nehoTIGRA: Ekspresyjna i dystopijna, nowa muzyka klubowa, na swoje potrzeby nazywam ją dysto, ale można ją nazywać jak się chce. Słychać w niej dźwięki najnowszych technologii (smartfonów, serwerów, broni, dronów) pomieszane z niepokojącymi krzykami.
TissueHunter: To muzyka chłoszcząco-drapiąco-toksyczna, jest jak dobrze wyposażony tyranid, bardzo dynamiczna, intensywna.
nehoTIGRA: Słychać w niej wolę walki o swoje i niechęć poddawania się dyktatowi większości i społecznej histerii.
TissueHunter: Inna warstwa Intrudera jest bardziej tajemnicza, buduje napięcie, utrzymuje intensywność wrażeń, cały czas masz czujne zmysły.

Co wyróżnia Intruder Alert wśród innych polskich imprez? 
TissueHunter: Tylko na Intruderze da się aktywować kagune.
nehoTIGRA: Płacz i śmiech równocześnie. To taka zbitka, o której myśleliśmy "wow", kiedy oglądaliśmy cyberpunkowe anime. Na Intruderze kawałki z różnych gatunków są grane na zupełnie nowy sposób.
TissueHunter: Trap, cloud rap, reggaeton, nu metal, hardcore, baile funk, vogue, grime - nie wiem czy jest sens wymieniać, bo te kawałki na imprezie brzmią zupełnie inaczej i musicie sprawdzić je sami.

Dziś sami możecie sprawdzić imprezę Intruder Alert w klubie Mózg w Warszawie.

Przeczytaj też:

Kredyty


Tekst: Katarzyna Warda
Zdjęcia: Lola Banet

Tagged:
Intruder Alert
muzyka
B.yhzz
Immune
gran
hazz
kry
w co się bawić