chcesz nakręcić film w 48 godzin i trafić do cannes?

Rusza ogólnopolski konkurs dla amatorów i profesjonalistów — 48 Hour Film Project.

tekst i-D Staff
|
23 Marzec 2016, 4:25pm

kadr z filmu

Idea konkursu jest prosta - nieważne, czy jesteś amatorem, profesjonalistą czy po prostu kochasz filmy i chcesz zrobić własny. Do 48 Hour Film Project może zgłosić się każdy chętny i w dwa dni ze swoją ekipą przygotować krótkometrażówkę. Później wszystkie możesz zobaczyć na oficjalnym kanale 48HFP na YouTube. Jeśli twój projekt okaże się najlepszy, pojedzie do Stanów na międzynarodowy finał, skąd może powędrować prosto do Cannes. Paweł Świerczek, który organizuje katowicką edycję, zdradza nam szczegóły tej szaleńczej gry.

Kto może się zgłosić?
Nie ma żadnych ograniczeń - mamy ekipę z katowickiego liceum, studentów szkoły filmowej i team składający się z emerytowanego górnika i hutnika. Zresztą to właśnie ich film, „Ostatni strzał", wygrał dwa lata temu. Zapisy trwają do samego końca, a projekt rusza 15 kwietnia.

A ile ekip wystartowało w zeszłym roku?
Mieliśmy 26 ekip, ale nie wszystkim udało się oddać film w wyznaczonym czasie. To normalne, tempo jest zabójcze, rzadko kiedy zdarza się, żeby wszyscy zdążyli.

Czy trzeba mieć już swoją ekipę, żeby się zgłosić?
Można dołączyć do już istniejącej ekipy, ogłaszając się na naszej stronie. Ekipy często poszukują aktorów czy operatorów. Tak naprawdę ostateczny skład ekipy musisz podać dopiero przy oddawaniu filmu. Przy zapisach team leader podaje tylko swoje imię i nazwisko oraz nazwę ekipy. Zdarza się też, że ktoś kieruje kamerę na siebie i cały film robi w pojedynkę.

Jakie warunki musi spełniać konkursowy film?
Obowiązkowe jest pojawienie się w nim podanych rekwizytu, linijki tekstu i bohatera albo bohaterki. Uczestniczy losują też gatunek filmowy, w jaki ma wpisywać się ich projekt. Reszta zależy od nich.

Pewnie krążą legendy o problemach, na jakie napotykają uczestnicy, którzy mają dwa dni na zrobienie filmu...
Przez cały czas trwania konkursu działa hot line, na którą każdy uczestnik może zadzwonić z prośbą o pomoc. Mieliśmy kilka zabawnych telefonów. Pytano na przykład, czy jeśli pokazują w filmie biblijnego Adama, to czy może mieć goły tyłek. Często zdarzają się też pytania, czy dozwolone są przekleństwa.

Co dzieje się dalej z filmami, które powstają w czasie konkursu?
Prawa do filmów pozostają przy twórcach i to od nich zależy, co się z nimi stanie. My zastrzegamy sobie tylko możliwość prezentowania ich w swoich kanałach. Często filmy nakręcone podczas 48HFP funkcjonują jako pełnoprawne projekty krótkometrażowe i są wysyłane na festiwale, gdzie odnoszą niemałe sukcesy. Niektórzy uczestnicy jeżdżą z jednej edycji lokalnej na drugą, to sposób na rozkręcenie swojej kariery. Film uznany za najlepszy w danym mieście trafia na międzynaorodwy finał Filmapalooza do Stanów Zjednoczonych. Jeśli tam też zostanie doceniony, zostaje pokazany podczas festiwalu w Cannes. Stawka jest więc wysoka.

@48 Hour Film Project 

Przeczytaj też:

Kredyty


Zdjęcie główne: kadr z filmu "Ferment"

Tagged:
Film
48 Hour Film Project