w zastępstwie subkultur, cz. 4

Po dłuższej przerwie wracamy do serii, bo w modzie nic nie stoi w miejscu i temat wymaga aktualizacji.

|
05 Czerwiec 2017, 10:51am

Warto zacząć od tego, że dużo zmieniło się w modzie męskiej. Ponad rok temu, pisząc pierwszą część, musiałam się porządnie zastanowić, żeby wśród trendów męskich znaleźć jakieś wystarczająco mocne - dziś to właśnie im mogłabym poświęcić cały tekst, ale spokojnie... nie zrobiłam tego. Na badania terenowe wybrałam bardzo konkretne wydarzenie — warszawski PKiN, który w ostatni weekend zmienił się w pałac Mustache Yard Sale.

Russian boys

Post udostępniony przez NicoNicolas (@nicolasmatela)

Obsesyjna fascynacja świata mody Europą Wschodnią, choć bardzo pozytywna w skutkach dla kilku naszych rodzimych marek, osiągnęła punkt kulminacyjny i powoli słabnie. Zaskakująco długa (zresztą podobnie, jak w przypadku normcore) popularność przysporzyła trendowi postsoviet wierną grupę fanów. I to właśnie szczególnie fanów-mężczyzn, co biorąc pod uwagę inspirację tego nurtu chłopcami z rosyjskich blokowisk, jest zupełnie zrozumiałe.

Polscy „russian boys" są wierni pierwotnej wersji trendu — choć fakt, że zwykle w wydaniu vintage. Dlatego zamiast projektów Goshy Rubchinskiy'ego chętnie noszą bardzo do nich podobne dresowe komplety — a z największym uwielbieniem Kappę, Umbro i Filę, a także Nike'a oraz Adidasa. Długie skarpety frotté, podwinięte do połowy łydki jeansy, czapki z daszkiem, jednokolorowe T-shirty, polówki z logo albo koszule z krótkim rękawem, masywne buty sportowe i skórzane katany. Do tego od niedawna dołączyła fryzura — przez nich samych pieszczotliwie nazywana „na grzyba" — z mocno wygolonymi bokami i dłuższymi włosami na czubku.

Post udostępniony przez ewelinagralak (@ewelinagralak)

Pojawiły się też wariacje — bardziej trashowe i delikatnie kampowe, preferowane zwłaszcza przez dziewczyny. Trend wyznaczony przez MISBHV i Vetements, który wybuchł z wielką siłą w zeszłym roku, a dziś jest ostatnim stadium typu „bad gals".

Współcześni dandysi

Post udostępniony przez Kamil Szczepaniak (@pankamilsz)

Trudno określić, jak nasi współcześni dandysi wypadają pod względem manier na tle pierwowzoru, niemniej w kwestii wyglądu zdecydowanie trzymają poziom. Modelowy dandys w roku 2017 nosi brodę (wymodelowaną i równo przyciętą), dopasowaną koszulę, marynarkę i chinosy w bardzo nietypowych kolorach. Lubi dodatki: sygnety, retro zegarki i okulary, kapelusze, skórzane torby i perfekcyjnie wypastowane buty. Współcześni dandysi uwielbiają też różne ubraniowe niuanse pokroju oryginalnych spinek przy mankietach, szelek czy chusteczek w kolorowe wzory w butonierkach.

Współczesny dandys nie ma nic wspólnego z panem w garniturze i korporacyjnym życiem, choć czasem „po godzinach" zdejmuje marynarkę i pozwala sobie na trochę luzu, starannie wyprasowaną koszulę, zmienia na flanelę w kratę (czy poznajecie drwala?).

Jesteśmy też na Facebooku, polub nasz fanpage i-D Polska

Dziewczyny noszące chokery

Post udostępniony przez doracz (@d0racz)

Choć ta nazwa nie wydaje się bardzo udana, to jednak gdyby się zastanowić, dziewczyny noszące chokery mają ze sobą zaskakująco dużo wspólnego. I dzielą się na dwa typy.

Pierwszy to zwykle gimnazjalne lub wczesne licealne buntowniczki, dla których chokery — najntisowe fetysze — to uzupełnienie rockowej/punkowej/metalowej stylizacji.Drugi typ to dziewczyny, które używają go jako zmysłowego dodatku, tak jak np. polska modelka Magdalena Frąckowiak.

To zazwyczaj świadome swojej urody i ciała dziewczyny, która akceptują się w pełni.

Sneakerheadzi

Post udostępniony przez Patryk Biniek (@biniuuu)

To coś więcej niż styl - to subkultura. Jedno z najbardziej hermetycznych środowisk, w które nie tak łatwo wejść — bo jasne, można jarać się butami, można koczować kilka dni pod sklepem, żeby kupić parę z limitowanej kolekcji, ale zostać ot tak sneakerheadem i mieć respekt środowiska niestety nie jest tak łatwo.

Tu wszystko kręci się wokół butów, ale nie oznacza to, że reszta stroju zupełnie nie ma znaczenia — chociaż faktem jest, że faceci-buciarze stawiają na basic, czyli podwinięte dżinsy, czarne spodnie lub jasne chinosy, T-shirt i jakąś bluzę albo bomber. Dziewczyny eksperymentują zwykle trochę chętniej.

Przeczytaj też:

Kredyty


Tekst: Małgorzata Mitura