w sypialni zakochanych par

Pierwszy, bardzo romantyczny album fotografki Karen Rosetzsky, pt. „Young Love” i pełne miłości zdjęcia przybliżą ci uczucie zakochania.

tekst Channa Brunt
|
21 Wrzesień 2015, 10:33am

Znasz to dziwne uczucie w brzuchu, te motyle, to obezwładniające uczucie zakochania i wizję nowych, wspaniałych rzeczy na horyzoncie? Właśnie wychodzi album duńsko-holenderskiej fotografki Karen Rosetzsky, który przybliży ci to uczucie.

Young Love to pierwszy album fotograficzny Karen, która sama w wieku 23 lat w imię miłości przeniosła się z Danii do Holandii. Od tamtego momentu, jej misją jest dokumentowanie miłości młodych ludzi, takiej, jak jej własna. i-D postanowiło porozmawiać z fotografką o najlepszym uczuciu, jakie istnieje: zakochaniu.

Gratulacje z okazji albumu! Mam motyle w brzuchu... Poza tym właśnie urodziłaś dziecko. Jak dobrze czujesz się właśnie w tym momencie?
Bardzo dobrze! To dla mnie bardzo ważny i ekscytujący czas. Kolejne dziecko i mój pierwszy album, który też jest trochę jak dziecko...

Dlaczego album o miłości właśnie?
Od dłuższego czasu chciałam zrobić niezależny projekt, a co jest piękniejszego od miłości dwojga młodych ludzi? Zainspirował mnie mój mąż, Dennis van Leeuwen. Zakochaliśmy się w sobie, gdy dopiero co skończyłam 23 lata i cała w skowronkach przeniosłam się do Holandii. Swoją karierę fotograficzną zbudowałam właśnie w Holandii, więc wydaje się mi naturalne, żeby stworzyć album o młodych zakochanych, bo to przecież właśnie to mnie tutaj przywiodło. 

Co czujesz, znajdując się w sypialniach ludzi tak w sobie zakochanych?
To było cholernie miłe - być w stanie uchwycić tak intymne i osobiste momenty tych par w ich własnych sypialniach. Myślę, że mam też do tego luźne podejście, bo sama nadal jestem zakochana. Interesują mnie te spontaniczne, radosne momenty i to zazwyczaj właśnie te pierwsze z pierwszych zdjęć są najlepsze, dlatego moje sesje są często bardzo krótkie. Zawsze mam jakiś obraz tego, co chcę uzyskać jeszcze przed rozpoczęciem sesji, ale gdy już znajdę się w konkretnej sypialni, to często zauważam inne rzeczy od tych, które sobie wyobrażałam wcześniej. Czasami robi się trochę niezręcznie, ale pary mają siebie za wsparcie, więc przez większość czasu było zabawnie i naprawdę łatwo. Wiele par nie miało nic przeciwko pokazaniu się nago przed obiektywem, a to dla fotografa wielki dar - możliwość uczestniczenia w takich specjalnych, intymnych momentach.

To pewnie trochę tak, jakbym spytała, które dziecko jest twoim ulubionym, ale które zdjęcie jest twoim absolutnym numerem jeden i jaka historia się za nim kryje?
Mam kilka ulubionych par. Nie chcę wybierać spośród moich „dzieci", ale kocham czarno-białe zdjęcie pary, która się obraca jak w tańcu. Bije z tego zdjęcia takie uczucie wolności i miłości. Tę parę znam przez znajomego, zresztą jak większość par z albumu. Zrobiła się z tego prawdziwa siatka fajnych młodych ludzi. Cholernie też podoba mi się okładka albumu, zdjęcie z niej zostało zrobione w przepięknym miejscu w Capetown. Robiliśmy sesję, łapiąc już ostatnie światło, a kombinacja fajerwerków w tle, morza i ich pięknego pocałunku stworzyła dla mnie idealny moment „młodej miłości".

Osobiście mi bardzo podoba się zdjęcie pary, która całuje się w samochodzie - wygląda zupełnie jak to moich rodziców, jak mieli po 20 lat. Kim są ci ludzie i jaka jest ich historia?
To jest syn koleżanki z dziewczyną. Bardzo serdeczni ludzie, którzy cholernie się kochają! To jedno z pierwszych zdjęć, jakie zrobiłam i które nastroiło cały projekt. 

Czy będzie druga część? Jeśli tak, czy mogę w niej uczestniczyć, proszę?
To był tak przyjemny projekt, że wcale nie chciałam go kończyć. Robiłam zdjęcia nawet po terminie, bo cały czas pojawiały się fajne pary, które chciały wziąć udział. Myślę, że będę kontynuować projekt, i tak, jeśli powstanie drugi album, to możesz w nim być (śmiech). Ale w tym momencie chcę się skoncentrować na mężu i na trójce moich dzieci: Sally, Isaaku i tym albumie.

rosetzsky.com

halal.amsterdam/young-love-book

Zobacz też: Pierwsze pocałunki, pierwsza miłość i pierwszy seks.

Kredyty


Tekst: Channa Brunt
Tłumaczenie: Zuza Bień
Zdjęcia: Karen Rosetzsky

Tagged:
miłość
Kultura
zakochanie
channa brunt
karen rozetzsky