​gabber: amsterdam-warszawa-paryż

Dresy, ogolone głowy, narkotyki i taniec do rana przy 220 BPM-ach… Gabber narodził się w latach 90. w Holandii i po ćwierćwieczu, na fali popularności lat 90., wrócił. Rozlał się po Europie i stworzył nową subkulturę.

tekst Basia Czyżewska
|
12 Maj 2017, 10:10am

Francuski kolektyw Casual Gabberz od kilku lat organizuje imprezy, wystawy popularyzuję kulturę gabberu w Paryżu, niedawno wypuścił do sieci „INUTILE DE FUIR" - prawie półtoragodzinny klip (a może dokument?) z niesamowitą ścieżką dźwiękową. To obraz ludzi, imprez i życia wokół gabberu, które w czarno-białych zdjęciach okazuje się bardzo poetyckie.

Jesteśmy też na Facebooku, polub nasz fanpage i-D Polska

Kevin, reżyser filmu, powiedział nam: „Dla mnie praca nad filmem dzieli się na trzy części. Pierwsza to wspólna podróż na amsterdamskie imprezy wczesnego gabberu, to miało coś z pielgrzymki. Drugi to impreza w Polsce, na którą zostaliśmy zaproszeni przez ekipę Wixapolu. To była dobra bardzo impreza, z rodzaju współczesnych hardcore party. Trzecia część to sceny z życia nakręcone w Paryżu".

Muzyka to kompilacja 51 kawałków, które powstały na specjalne zaproszenie 40 artystów. Wszystkie miały nawiązywać do ciężkiego hardcorowego gabberowego brzmienia… jest mocna, ale nie zdominowała filmu.

„Ta praca trwała długo, była rozstrzelona w kilku miejscach w Europie, to sprawiło, że powstało wideo zainspirowane mnóstwem rzeczy wokół samej muzyki. Dla mnie film jest bardzo misyjny, poza muzyką daje niepozorny obraz świata lat 10. XXI wieku", dodaje Kevin.

Przeczytaj też:

Kredyty


Tekst: Basia Czyżewska
Zdjęcia: Esteban Gonzalez

Tagged:
gabber
Newsy
wixapol
Basia Czyżewska
muzyka newsy