Reklama

jak dzisiaj wygląda menstruacja?

W Poznaniu rozpoczyna się właśnie PeriodFest czyli warsztaty, panele dyskusyjne, koncerty, performansy i wiele innych wydarzeń związanych z ciągle tabuizowanym tematem miesiączki. Z tej okazji przypominamy wam, dlaczego okres już dawno przestał być...

tekst Jane Helpern
|
16 Luty 2017, 5:30pm

Photography Rupi Kaur and Prabh Kaur

Może jeszcze jakimś cudem o tym nie wiecie, ale kobiety stanowią ponad połowę światowej populacji, a w pewnym momencie każda z nich będzie krwawić. Widzieliście te reklamy, w których sterylny, niebieski płyn wchłania się w puchatą chmurkę, a kobieta w białych spodniach odjeżdża na koniu w stronę zachodzącego słońca? Niestety rzeczywistość nie wygląda tak kolorowo. Okres nadal jest traktowany jako coś obrzydliwego, o czym się nie mówi. Najsłynniejsza scena z książki „Pięćdziesiąt twarzy Greya" — ta z tamponem — nie trafiła na ekrany, co sugeruje, że uważamy BDSM w kinie za coś bardziej stosownego niż krew z okresu. Mamy jednak również dobre wieści — żyjemy w złotej erze sztuki menstrualnej, stron wysyłających tampony przez internet i składanych kubeczków menstruacyjnych. Oto kilka powodów, które pokazują, że okres w końcu podąża z duchem czasów (przynajmniej już nie musimy nosić tych elastycznych pasków, by utrzymać podpaskę w miejscu).

1. Charli XCX chce robić tampony
Charli XCX napisała kiedyś na Twitterze, że „okresy są punkowe" (a jej stwierdzenie utrzymane w duchu riot grrrl zyskało ponad 1,5 tys. polubień). Potem powiedziała MTV News: „Bardzo chciałabym sprzedawać sygnowane przeze mnie tampony... Ale tu liczy się zdrowie osoby, która go sobie włoży". Cóż — same nie wiemy, jakie syntetyczne materiały teraz sobie aplikujemy, więc byłoby szkoda, gdyby przepisy dotyczące ochrony zdrowia stanęły Charli na drodze do stworzenia własnych tamponów.

2. Artystka Rupi Kaur rzuca wyzwanie Instagramowi. I wygrywa.
Nie jest tajemnicą, że regulacje dotyczące cenzury na Instagramie są dość niejednoznaczne. Aplikacja wyniosła jednak strach przed kobietami na nowe wyżyny, gdy zablokowała konto artystce i poetce Rupi Kaur za zdjęcie śpiącej dziewczyny z czerwoną plamką na dresie i pościeli. Jest to zupełnie naturalnym (i niezręcznym) efektem ubocznym menstruacji, z którym praktycznie każda kobieta miała kiedyś do czynienia przynajmniej raz. Po fali krytyki zdjęcie w końcu wróciło na platformę, a Instagram musiał przeprosić. Jak widać nieważne jak bardzo kobiecość obrzydza patriarchat czy wielkie firmy — kobiety nie dadzą się im podporządkować i nie schowają się zawstydzone.

3. Hello Flo nakręciło niesamowitą reklamę.
Minęły dni, w których temat okresu był pogrzebany za kurtyną milczenia. Przynajmniej taki cel miała internetowa marka Hello Flo, tworząc reklamę swoich pakietów specjalnie na pierwszy okres. W spocie występuje dziewczynka, która już nie może się doczekać miesiączki i nawet maluje majtki czerwonym lakierem z brokatem (jak artystka Hannah Altman), żeby wszystkich oszukać. Mama jednak nie daje się nabrać i w ramach zemsty postanawia wkręcić córkę i urządzić jej z tej okazji imprezę. Wypatrujcie piñaty w kształcie macicy, krwistego foundue i taty wyskakującego z tortu. Ach, gdyby miesiączka naprawdę była taka zabawna!

4. Apple dodało do HealthKitu sekcję „zdrowie rozrodcze".
Mimo wielu zaawansowanych opcji Apple'a, które mają nam rzekomo ułatwić życie (od odżywiania po wgrywanie płyty U2, nawet jeśli przy nich macie ochotę walić głową w ścianę), na próżno było szukać apki poświęconej zdrowiu rozrodczemu. Do czasu! Od iOS9 HealthKit oferuje również taką sekcję, w której można wprowadzić temperaturę ciała, komentarze dotyczące śluzu, menstruacji, aktywności seksualnej i plamienia. Początkowe przeoczenie tych ważnych parametrów zrzucono na pracujących tam w głównej mierze białych mężczyzn. Cieszymy się, że gigant na rynku technologii postanowił pomóc kobietom zorganizować tę część swojego życia dzięki swojemu przejrzystemu designowi.

5. #OkresNaŻywo
Tysiące kobiet na Twitterze wylewały swoje żale związane z miesiączką i oznaczały je tagiem #LiveTweetYourPeriod(tweetuj o swoim okresie na żywo). Wymieniły wiele zachcianek na jedzenie, pisały ody do luźnych dresów i wrzucały screeny krwistej sceny z „Carrie". Jeśli wydaje się to wam zbędnym ekshibicjonizmem emocjonalnym, to właśnie o to chodziło — aby zniszczyć piętno związane z menstruacją (która w wielu częściach świata jest uważana za brudny temat tabu, a kobiety mogą nawet zostać przez nią wykluczone z miejsc publicznych oraz obrządków religijnych). W odpowiedzi obrzydzeni internauci pisali „Przestańcie!!!!!! Co z wami jest nie tak?" i „Nikt nie chce słuchać o krwawiących jamach ludzkiego ciała". Oba powyższe tweety napisały kobiety, co jest bardzo smutnym faktem i świetnie pokazuje, dlaczego ta inicjatywa jest tak potrzebna.

6. Seks w trakcie okresu jest na topie.
Niewiele łóżkowych zabaw jest takim tematem tabu, jak seks podczas okresu. Badanie dotyczące nawyków aktywnych seksualnie nowojorczyków zdradziło, że niektórzy faceci nie tylko to tolerują, ale nawet dążą do tego z premedytacją i sprawia im to przyjemność. To dobre wieści dla kobiet, szczególnie jeśli weźmiemy pod uwagę, że może to zwiększyć odczuwaną przez nie przyjemność i zmniejszyć ból menstruacyjny. Artykuł z magazynu New York nazywa takich mężczyzn „Blood Hounds", co w języku polskim może oznaczać psa myśliwskiego lub detektywa, szukającego krwi. Z koleiten wywiad został przeprowadzony z jednym z członków „Czerwonej brygady".

7. Ludzie wiedzą coraz więcej o zespole wstrząsu toksycznego.
Zespół wstrząsu toksycznego (TSS) — infekcja bakteryjna, którą mogą wywołać tampony — od dawna jest jedną z tych mitologicznych dolegliwości, przed którą ostrzega się dziewczynki, ale nikt tak naprawdę nie wyjaśnia nic więcej. Modelka Lauren Wasser, która straciła nogę i prawie zmarła przez powikłania po TSS, pomaga edukować społeczeństwo i mówi o realiach choroby oraz toksycznych materiałach syntetycznych stosowanych przez wielkie firmy produkujące tampony. Dzięki jej historii, pracy badaczy TSS i projektowi ustawy posłanki Carolyn Maloney z Nowego Jorku, nowe pokolenie walczy o stworzenie produktów dla kobiet, które składają się w 100% z ekologicznej bawełny i nie zawierają tajemniczych chemikaliów, które skrzywdziły już tyle osób.

8. Powstały już sprytne, okresowe majtki.
Oczywiście co miesiąc pławimy się w chwale związanej z okresem i cyklem życia, który symbolizuje, ale mamy już po dziurki w nosie niszczenia ślicznych, koronkowych stringów. Z pomocą przychodzą nam Thinx: stylowe i świetnie zaprojektowane „majtki na czas okresu", które mają działać jako zabezpieczenie tamponu czy kubeczka, a w dniach lżejszego krwawienia mogą być noszone samodzielnie. Zaprojektowano je, byście czuły się czysto, sucho i pięknie bez poczucia noszenia pieluchy. Nowoczesna technologia wykorzystana w Thinx oraz branding skierowany do milenialsów pokazują, że branża bieliźniarska w końcu nadrabia zaległości i daje kobietom to, czego chcą: sposób na noszenie białych spodni w trakcie miesiączki.

9. Co dalej, wibrujące tampony?
Dobra, tego jeszcze nie znajdziecie w sklepach, ale według redditowego wątku z pytaniami do projektantów tamponów, podobny wynalazek już opatentowano. Twierdzi tak użytkownik „Karnim", który przedstawił się jako stażysta w dziale badań i rozwoju w jednej z wielkich firm tworzących tampony. Według niego tampony przyszłości mają wbudowane wibrujące silniczki, czujniki saturacji i aplikatory wielokrotnego użytku. Jak widać, można upiec dwie pieczenie na jednym ogniu.

10. Debata #FreeBleeding
Ten radykalny, feministycznych ruch (dotyczący swobodnego krwawienia podczas okresu) okazał się kiepskim żartem 4chana, który miał obalić współczesny feminizm. Zainteresowanie trolli tą kwestią dowodzi, iż miesiączka stała się tak mainstreamowym tematem, że aż mizoginistyczni hejterzy przerwali pisanie kiepskich tekstów na podryw i zajęli się nowym wrogiem. Zdjęcia wrzucone na 4chana były podkręcone w Photoshopie, żeby spotęgować efekt, ale prawda jest taka, że wiele kobiet szuka alternatyw dla niewygodnych i potencjalnie szkodliwych tamponów. Niektóre stawiają właśnie na swobodne krwawienie we własnym domu lub noszenie wspomnianych powyżej okresowych majtek bez żadnych wspomagaczy.

PeriodFest potrwa od 24 do 28 maja w Poznaniu, szczegółowy plan wydarzeń możecie poznać tutaj.

Kredyty


Tekst: Jane Helpern
Zdjęcie: Rupi Kaur i Prabh Kaur

Tagged:
Apple
ταμπόν
Charlie XCX
Lauren Wasser
Rupi Kaur
Jane Helpern
menstruacja
tampony