cara delevingne kontra zboczeńcy w świecie mody

„Jestem feministką i to, co się dzieje mnie obrzydza”.

tekst Isabelle Hellyer
|
18 Sierpień 2015, 2:35pm

@caradelevingne

Ostatnie wywiady Cary były - lekko mówiąc - niezręczne. Najpierw przeczytaliśmy artykuł w Vogue, który sugerował, że jej biseksualizm to „tylko faza" (modelka później zaprzeczyła). Potem obejrzeliśmy wywiad w programie śniadaniowym, w którym prowadzący traktowali ją jak dziecko i radzili, aby „poszła się zdrzemnąć". Biorąc to pod uwagę jesteśmy w szoku, że Cara nie przestała rozmawiać z dziennikarzami. Teraz, w The Times, modelka i aktorka postanowiła przypomnieć nam o molestowaniu seksualnym w świecie mody.

„Jestem feministką i to co się dzieje mnie obrzydza." - mówi. „To okropne i obrzydliwe. Dziewczyny zaczynają [karierę] bardzo młodo i są wystawione na... na niezbyt fajne rzeczy". Dodaje, że nie jest to coś, co dzieje się tylko w branży mody: „[molestowanie seksualne] zdarza się w każdej branży". Ale jednak, w modzie jest kilku mężczyzn, którzy chcą wykorzystać sytuację. „To nie dotyczy tylko modelingu, ale na pewno tutaj zdarza się to częściej. Niektórzy fotografowie są tu tylko ze względu na dziewczyny".

Cara często mówi głośno co jej się nie podoba: od seksizmu w filmach o superbohaterach, po zabicie lwa Cecila. Dodaje także, że przy niej nie upiecze się żadnemu fotografowi, próbującemu wykorzystać dziewczynę. „Jeśli będę świadkiem czegoś niesprawiedliwego, to się wścieknę. Jeżeli ktoś przekroczy granicę, to dam o tym znać. Jemu i wszystkim dookoła. Nie będę tego tolerować".