Selah wears dress Tommy Hilfiger. Earrings Proenza Schouler.

to one zmienią świat!

Poznajcie artystki, którym Petra Collins wróży świetlaną przyszłość.

tekst i-D Staff
|
27 Wrzesień 2016, 4:10pm

Selah wears dress Tommy Hilfiger. Earrings Proenza Schouler.

Selah Marley, piosenkarka

17-letnia Seleh Marley pochodzi z imponującej rodziny. Jest najstarszą córką byłej liderki Fugees i genialnej artystki — Lauryn Hill — oraz wnuczką legendy reggae, Boba Marleya. Jak widać, Selah ma muzykę we krwi. W dzieciństwie często się przeprowadzała i w końcu osiadła w South Orange, części New Jersey. „Najtrudniejszą rzeczą w pochodzeniu ze znanej rodziny, jest bycie w centrum uwagi od urodzenia", mówi. „Chociaż to brzmi jak marzenie, potrafi być przytłaczające... Jednym z największych przekłamań na mój temat, jest plotka, że nigdy nie zaznałam problemów", dodaje. „Wiem, że moje życie wygląda na bajkę, pełną blichtru i przepychu, ale zawsze jest druga strona medalu". Na szczęście Selah ma muzykę, dzięki której zawsze może uciec od wszystkiego. Jak brzmi jej muzyka? „Jak futurystyczne R&B", odpowiada z dumą. „Przynajmniej do tego dążę!". Całej rodzinie może dziękować za odziedziczony talent, ale to mama Lauryn dała jej najlepszy dar. „Mama dała mi wolność, by odkrywać siebie", mówi. Nauczyła ją też być kobietą. „Wierzę, że jako kobiety dźwigamy brzemię za wszystkich i znajdujemy jeszcze czas, żeby zająć się sobą. Dorastałyśmy w bardzo niekonwencjonalnym domu z niepowtarzalną dynamiką i bezcenną energią, której nie zamieniłabym za nic w świecie".

Tekst: Tish Weinstock

Maia ma na sobie bluzkę Maryam Nassir Zadeh, spódnicę Wunderkind, buty Erdem, skarpety Pan & the dream, naszyjnik Tuza.

Maia Ruth Lee, artystka

Maia Ruth Lee urodziła się w Korei, ale dorastała w Katmandu, stolicy Nepalu. W 2011 roku przeprowadziła się do Ameryki, aby spełnić marzenia i zostać artystką. „Byłam Koreanką mieszkającą w Nepalu i uczyłam się w brytyjskiej szkole, więc znalezienie swojego miejsca w społeczeństwie i celu w życiu było ciężkie", mówi Maia. „Po przeniesieniu się do Nowego Jorku doświadczyłam kilku rzeczy, które otworzyły mi oczy. Może to zabrzmi jak najgorszy banał, ale panuje tu poczucie wolności, nawet jeśli wiele rzeczy jest porąbanych i trzeba wprowadzić radykalne zmiany. Ameryka dała mi szansę na rozwój, ukształtowała mnie".

Prace Mai przybierają wiele form: obrazów, nadruków, rzeźb i zdjęć. W żelazie tworzy abstrakcyjne kształty, ze znaków zodiaków i tekstów układa wzory. Robiła już ziny i biżuterię, tworząc wisiorki z waginami we współpracy z marką Tuza. Jest prawdziwą kobietą renesansu, podążająca za swoimi kreatywnymi impulsami. „Przez większość życia uważałam się za outsiderkę. Myślę, że bycie kobietą i artystką może wywoływać takie uczucia". Nie traci jednak nadziei. „Świat sztuki rzuca coraz więcej światła na artystki. Myślę, że to bardzo ciekawe czasy. Cieszę się, że mogę być częścią tej zmiany".

Tekst: Felix Petty

Lumia ma na sobie koszulę i jeansy Levi's, kapelusz Vaquera, rękawiczki Carolina Amato, kolczyki Annie Costello Brown.

Lumia Nocito, fotografka

Dla 17-letniej Lumii Nocito robienie zdjęć jest nie tylko okazją uwiecznienia chwili ani formą sztuki, ale sposobem na angażowanie się w swoje środowisko w wartościowy sposób. „Piękno świata pomogło mi wyjść z depresji i nadal trzyma mnie przy życiu", młoda fotografka mówi o pragnieniu uchwycenia świata wokół niej. „Jedną z moich największych motywacji jest satysfakcja, którą czuję dzięki pokazywaniu innym, jak rozumiem pewne rzeczy, brnąc przez życie". Robiąc zdjęcia ludziom i miejscom w rodzinnym Nowym Jorku z wrażliwością i rozwagą, Nocito udowadnia, że młody wiek i brak doświadczenia są niczym w obliczu wielkiego talentu. Inspiruje ją „mowa ciała i energia" z prac Cindy Sherman. Czerpie siłę i pewność siebie również z pozycji Petry Collins, która jest „młodą artystką dominującą na planie". Girl Power jest dla Lumii podstawą. Zawsze jest otoczona silnymi kobietami i inspirującym miastem. Napędza ją pragnienie tworzenia prac, które „pokazują rzeczywistość młodej artystki". Nocito ma świat u swych stóp.

Tekst: Ryan White

Marilyn ma na sobie płaszcz Miu Miu.

Marilyn Minter, artystka i aktywistka

Przez ponad 30 lat Marilyn Minter tworzyła prace, które balansują na pograniczu groteski i seksapilu. „Zawsze interesowały mnie rzeczy, które kultura uważa za płytkie i upokarzające, jak pornografia i glamour. Są postrzegane jako nudne i nieistotne", mówi. Prace Marilyn badają napięcie między obserwowaniem i odczuwaniem, pragnieniem i rozczarowaniem. „Myślę, że wiele kobiet czerpie przyjemność z urody i szyku, a jednocześnie czują do siebie odrazę — to niekończący się paradoks miłości i nienawiści". Po pierwszych wystawach Marilyn została potępiona przez niektóre feministki, które uważały, że jej odważne czerpanie z symboliki pornografii jest przejawem mizoginizmu. „Wtedy bardzo mnie to zabolało. Ale byłam dość młoda, by pomyśleć: 'Wal się. Drażni cię to? W takim razie pójdę o krok dalej'". Nie pamięta przełomu, w którym stała się feministką, od zawsze było to dla niej coś naturalnego i logicznego. „Byłam za młoda na pierwszą falę feminizmu, ale pamiętam, jak oglądałam Betty Friedan w jednym z talk-show i wszyscy się z niej śmiali, chociaż mówiła z sensem".

Seksualne obrazy, które pokazują przyjemność kobiet, są zdaniem Marilyn kontrowersyjne i potężne. „Jeśli jesteś młodą kobietą, która chce pracować z seksownymi wizerunkami, przekonasz się, że wciąż istnieje bardzo gruby, szklany sufit", mówi. „Miley Cyrus na rozdaniu nagród MTV została skrytykowana w mediach, a przecież próbowała tylko przejąć kontrolę nad swoją seksualnością. Zarówno mężczyzn, jak i kobiety, przerażają młode dziewczyny bawiące się seksownymi elementami. Myślę, że to nadal temat tabu. Uwielbiam Petrę Collins i Sandy Kim, młode dziewczyny, które próbują przetworzyć po swojemu te wizerunki. Uważam, że to świetne. To bardzo punkowe podejście, a ja jestem starą punkówą".

Tekst: Clementine de Pressigny

Carlotta ma na sobie sukienkę Christopher Kane, kolczyki Proenza Schouler.

Carlotta Kohl, artystka

Od jej pastelowych krajobrazów po kameralne portrety bliskich przyjaciółek — prace Carlotty Kohl dotyczą wszelkich dziewczyńskich spraw. Sztukę zawsze miała we krwi — jej rodzice również pracowali w branży kreatywnej. Dopiero gdy przeniosła się na Long Island, ta urodzona w Niemczech i wychowana w Paryżu piękność odnalazła swoje powołanie. „Zawsze wyrażałam siebie kreatywnie", mówi 23-latka. Sfrustrowane kursem fotografii zajęła się rzeźbą i enkaustyką. „Czułam się oderwana od prac, które tworzyłam", przyznaje szczerze. „Chciałam poczuć z nimi więź, odnaleźć swój głos". Nie porzuciła jednak fotografii na dobre. Dzięki osobistemu podejściu do modeli i modelek oraz estetyce jak ze snów, staje się jedną z najciekawszych fotografek w branży mody. Pracowała już dla Jalouse i L'Officiel Paris. Bada tematy uprzedmiotowienia, seksu i kobiecej sylwetki, korzystając z różnych środków wyrazu. Prace Carlotty starają się rozszyfrować wiele stron kobiecego doświadczenia. Jednak uważajcie, zanim przypiszecie im łatkę „feministycznych". „Jestem feministką. Jestem artystką. Ale moje prace niekoniecznie muszą być feministyczne", mówi. Carlotta jest świadoma trendu na wplatanie do dzieł feministycznych motywów, żeby zainteresować ludzi. „To stało się estetyką, czymś ciekawym, co ma zwabić publikę", przyznaje. „Musimy uważać, żeby prawdziwe przesłanie feminizmu nie zostało rozmyte". Jaka przyszłość czeka Carlottę? Bardzo ciekawa. Gdy nie dorabia jako modelka albo nie spotyka się ze swoją ekipą w East Village, siedzi w studiu i tworzy magię. Chce także nakręcić film. Zapamiętajcie tę twarz, bo będzie o niej głośno!

Tekst: Tish Weinstock

Torraine ma na sobie sweter Hardeman, jeansy Diesel, kolczyki Toga.

Torraine Futurum, artyści

„Chciałam przybyć na tę planetę", mówi samozwańcza kosmitka, Torraine Futurum, „ale nie z takim impetem". Kobieta, która spadła na Ziemię, nie wylądowała jako pewna siebie artystka i modelka spacerująca po wybiegu Gypsy Sport i grająca w teledysku Carly Rae Jepsen obok Tavi Gevinson i Barbie Ferreiry. Rok 2014 okazał się koszmarem, w którym Torraine straciła wszystko — „przysięgam, że nie wyolbrzymiam, straciłam wszystko, poza oddechem". Z drugiej strony, to była okazja, by zacząć od początku, z czystym kontem. Jak sama to określa, dostała szansę „żeby myśleć o sobie, jakbym była jedyną osobą na Ziemi". Swoją tranzycję uwieczniła na serii autoportretów, zatytułowanej „Transgression: A Self-Centered Art Project". Jego celem było zachowanie tego przełomowego czasu, wszystkich fantazji, pragnień, frustracji i listów miłosnych. „Wierzę w sztukę. Płaczę przy znakomitych piosenkach, zdjęciach, filmach, emocjonuję się nawet fryzurami i makijażami", mówi. „Miłość i sztuka są dwiema najczystszymi rzeczami, jakie posiadają ludzie. Nie zawsze można się kochać, ale zawsze można tworzyć sztukę".

Tekst: Matthew Whitehouse

Jesteśmy też na Facebooku, polub nasz fanpage i-D Polska

Tavi ma na sobie sukienkę Erdem.

Tavi Gevinson, aktorka i redaktorka Rookie

Piękna i uznana aktorka, redaktorka i petarda Tavi Gevinson nadal brnie naprzód, nieustannie przekraczając ograniczenia tego, co może osiągnąć przeciętna 20-latka. W 2016 roku skończyła występować na broadwayu w „Czarownicach z Salem" Arthura Millera u boku Saoirse Ronan, rozpoczęła próby do następnej sztuki, „Wiśniowego sadu" Czechowa, przeprowadzała wywiady z gośćmi do podcastu Rookie i pracowała z sześcioma redaktorkami nad zawartością odnoszącej sukcesy platformy. „Nigdy nie sądziłam, że mój blog do tego doprowadzi. Mam ogromne szczęście, że wciąż mam Rookie i pisanie, dzięki któremu mogę być sobą, oraz teatr, dzięki któremu mogę wcielić się w kogoś innego", mówi. Rookie powstało w 2011 roku i otworzyło nową erę stron skupionych na kobietach, które są mądre i zachęcają dziewczyny do myślenia poza schematami. Zamiast podążania za standardami w innych mediach, idolizuje młode dziewczyny, które są sobą. Wywarła ogromny wpływ — pięć lat później instagramowe kolektywy i ręcznie zszywane ziny o dziewczyńskiej tematyce wyrastają jak grzyby po deszczu. Tavi mówi: „Jestem zachwycona, że coraz więcej osób stawia na własne publikacje i szuka swoich społeczności. Rookie na pewno nie pasuje wszystkim, ale jeśli zachęci kogoś do założenia czegoś nowego, to oznacza, że osiągnęłam swój cel".

Tekst: Lynette Nylander

Jamia ma na sobie top Kenzo, kolczyki Annie Costello Brown.

Jamia Wilson, pisarka i aktywistka

Jamia Wilson jest pisarką i feministyczną aktywistką. Jako dyrektorka wykonawcza Women, Action, & the Media (WAM!) jest wiodącym głosem w walce o równouprawnienie w mediach. „Gdy z publicznej dyskusji wyłącza się historie, mądrości i doświadczenia znaczącej części społeczeństwa, to wszyscy na tym tracimy", mówi, zaznaczając, że zaledwie 5% szczytowych pozycji zajmują kobiety. „Brak ich głosu umacnia tylko stare stereotypy i podważa siłę, władzę i autonomię kobiet", dodaje.

Napisała już kolekcję esejów o wpływie Madonny na życie kobiet, a teraz pisze książkę o pop feminizmie Beyoncé. „Królowa B daje kobietom wartościowe przesłanie: jesteście szefowymi swojego własnego życia. Działa, żeby zmienić wadliwe systemy".

Nic dziwnego, że Jamia pisze dla Rookie, niezależnego magazynu Tavi. „Reprezentowanie kobiet jest bardzo ważne, a ta ekipa bardzo świadomie prezentuje wizerunku dziewczyn i kobiet bez seksualizowania i uprzedmiotowiania", mówi. Zaznacza także, że strona jest sojusznikiem ruchu #BlackLivesMatter.

Tekst: Charlotte Gush

Przeczytaj też:

Petra Collins: Pokochaj swoje owłosienie

Internetowa szkoła dla kreatywnych dziewczyn

Nowe poklenie makijażystek

Kredyty


Zdjęcia: Petra Collins 
Stylizacja: Stella Greenspan
Fryzury i makijaż: Silvia Cincotta przy użyciu produktów YSL Beauté.
Asystentka fotografki: Lumia Nocito.
Asystenci stylistki: Alexandra White, Chris Lee. Production Caroline Stridfeldt, Natalie Pfister.
Asystentka produkcji: Rachel Kober.
Modelki: Selah Marley. Jamia Wilson. Marilyn Minter. Maia Ruth Lee. Tavi Gevinson. Torraine Futurum. Lumia Nocita. Carlotta Kohl.