20 rzeczy, których dowiedzieliśmy się z pogadanki z A$AP rockym podczas trasy rbma

Niedawno pisaliśmy o spotkaniu z A$AP Rockym na żywo w sieci. Było ciekawie, zwłaszcza że niespodziewanie na salę wkroczył sam Mos Def. Można też było premierowo wysłuchać utworu z nowego krążka rapera.

tekst Francesca Dunn
|
20 Kwiecień 2015, 4:11pm

Redaktor działu muzyki i-D, Hattie Collins, zasiadła do rozmowy z czarującym i muzycznie niezmiennie zwodniczym A$AP Rockym. Działo się to w Londynie, w ramach niewątpliwie najciekawszego punktu brytyjskiej trasy koncertowej Red Bull Music Academy. Uświadczyliśmy też niespodziewanego zwrotu akcji. Mos Def, żywa legenda rapu (który obserwował wydarzenie z pierwszego rzędu widowni), został wezwany na scenę. Podzielił się z nami swoją opinią na temat nadchodzącego albumu Flacko, A.L.L.A. - ale oddał też wyrazy szacunku lokalnym muzycznym bohaterom, SkepcieLittle SimzowiKingowi Krule. Po dwóch latach radiowej ciszy Rocky zdążył już nagrać większość swojej nowej płyty w Londynie. Nawiązał przy tym szeroką współpracę z Joem Foxem, brytyjskim muzykiem, którego dosłownie spotkał na ulicy. Joe także dostał chwilę na wtrącenie paru zdań. Nasze serca biją jeszcze szybciej po tym, jak na żywo przekonaliśmy się, jak bardzo przystojny jest Flacko. A w uszach wybrzmiewają nam jeszcze dźwięki nowej piosenki rapera, M's, z którą mogliśmy ekskluzywnie się zapoznać. Spieszymy jednak z relacją dla was - oto 20 rzeczy, których dowiedzieliśmy się ze spotkania z Fashion Killa...

1. Mos Def naprawdę czuje nową muzykę od Rocky'ego
„Już przechodzą mnie ciarki. To niesamowity materiał. Jest w nim ta energia. Nie chcę podchodzić do niego zbyt analitycznie, ale na pewno czuję w nim tę nowojorską atmosferę. Ma w sobie taką surowość. Brzmi trochę jak Beastie Boys przechodzący z brzmień ze swojego pierwszego albumu wprost w Paul's Boutique".

2. A$AP wie, że jest ładnym chłopakiem
„Modowe nagrody przyznają mi, bo jestem przystojny".

3. Nie docenia się inżynierów
„Rola inżyniera jest tak istotna, jak rola żony w małżeństwie. Wiecie jak ciężko znaleźć swoją drugą połowę? Najgorsza rzecz na świecie to kiepski inżynier".

4. Narkotyki odegrały kluczową rolę podczas produkcji jego nowego albumu.
„Miałem ze sobą psychodeliki i trochę trawy. Nie będę tu przypisywał narkotykom jakiś nadzwyczajnych właściwości. Ale na mnie działają. Nie muszą być obowiązkową częścią procesu tworzenia, jednak tego akurat procesu były częścią. I podziałały".

5. Miał dobre powody, żeby utrzymywać ciszę na muzycznym froncie swojej działalności.
„Wiedziałem, że muzyki nie robię, bo nie czuję inspiracji. I poczułem, że muszę poszerzyć swoje umiejętności. Pewien mądry człowiek powiedział mi kiedyś, że każde idealne dzieło, w ogóle każdy efekt procesu twórczego, składa się w 10% z treści i w 90% z poprawek. Moje 90% zajęło mi dwa lata".

6. Wie, że w tej branży nie ma miejsca na nienawiść.
„My, czarna społeczność, za bardzo boimy się, jak ktoś z nas osiąga sukces. A tym skurwysynom należy okazywać miłość! Musimy zacząć doceniać się nawzajem".

7. Ma dysleksję.
„Mam dysleksję. Dlatego robię wszystko tyłem na przód, tak jak Kriss Kross nosili spodnie".

8. Piękne kobiety są jego obsesją.
„Myślę, że obecność pięknych kobiet w studio zawsze pomaga. Bo są one prawdziwą inspiracją. Żyję dla kobiet. Pachną dobrze, mają przyjemne głosy, mają cycki. Sądzę, że kobiety są tak piękne, że kobieta-hetero może docenić urodę innej kobiety spacerując po ulicy z mężem. Facet nigdy by tak nie zrobił".

9. Nie kręci go monogamia.
„Kobiety wyczuwają bezbłędnie każdą ściemę. Najlepiej jest mi z kobietą, kiedy jestem szczery. Mówię jej otwarcie, że będę pieprzył się z inną i to pomaga. Szczerze mówiąc, wydaje mi się, że niektóre kobiety nie potrafią trwać w takim układzie. Kiedy będę musiał się ustatkować, może ograniczę się do dwóch stałych dziewczyn".

10. Jego najwcześniejsze wspomnienie dotyczy patrzenia w swoje własne, cudowne oczy.
„Pierwsza rzecz, jaką pamiętam, zdarzyła się kiedy miałem dwa albo trzy lata. Pierwszy raz spojrzałem wtedy w lustro. To było dziwne. Widujesz to, jak twój zwierzak przejrzy się w lustrze. W tym momencie uświadamiasz sobie, że istniejesz".

11. Wychowywał się w schroniskach dla bezdomnych Bronxu, Harlemu i Karoliny Północnej.
„Urodziłem się w Harlemie, ale niewiele osób wie, że całe życie przenosiłem się z Harlemu na Bronx i z powrotem. Myślę, że przenoszenie się w nowe miejsca jest bardzo ważne dla dzieci. Gdy podróżujesz, uczysz się dostosowywać do różnych kultur".

12. W szkole nie bywał pupilkiem nauczycieli.
„Chodziłem do szkoły tylko po to, żeby popisać się ciuchami i zaliczać dupy. Moimi dwoma ulubionymi lekcjami były obiad i WF. Kiedy miałem jakoś tak 14 lat, zacząłem dilować trawką. Jednak goście nie traktowali mnie poważnie i sprzedawałem mało. W wieku 15 lat zacząłem handlować crackiem. Nie jestem z tego dumny. Wciskałem ludziom okropne gówno".

13. Rozumie modę...
„Moda to forma identyfikowania się. Jak nosisz ciuchy Vans i Supreme, prawie na pewno jeździsz na desce, gnieździsz się na kanapach znajomych i ćpasz. Jeśli nosisz Bottega Veneta albo Diora, to jesteś po prostu bogaty. Nosisz Ricka Owensa, jesteś mroczny. Moda to wyrażanie siebie".

14. ...ale nie planuje włączenia się do modowej gry.
„Nie jestem projektantem mody. Jakbym miał założyć swoją markę, musiałbym zacząć od podstaw i zrobić to porządnie. Sporo ludzi uważających, że znają się na modzie, tak naprawdę zwracają tylko przyjęte wcześniej do organizmu gówno. Nie chcę, żeby patrzono na mnie z przekonaniem, że robię to dlatego, że jestem celebrytą czy kimś takim. Do dupy z czymś takim! Teraz nie mam na to czasu. Co nie znaczy, że nie będę nosił na sobie zajebistych ciuchów". 

15. Przebywając w Londynie, w pełni wdrożył się w londyński styl życia.
„Każdego dnia jeździłem metrem! Jeździłem pociągiem! Na linii Picadilly. Na ścianach były projektory, to jakaś futurystyczna faza rodem z Harry'ego Pottera. Różne patenty przechodziły przez ściany i w ogóle. Prawie zgubiłem moją kartę Oyster, co uwięziłoby mnie na stacji. Kiedy byłem młodszy, chodziły ploty, że w Anglii frytki są różowe. A wszyscy policjanci jeżdżą na rolkach i mają gwizdki".

16. Ważna informacja: NIE jest celebrytą.
„Kiedy jestem sam, ludzie podchodzą do mnie normalnie. Ale kiedy zachowujesz się jak celebryta, chodzisz z ochroną i takie tam, od razu zaczynają cię traktować jak gwiazdę. Ja jestem artystą, a nie celebrytą".

17. Pracował z młodym londyńskim gitarzystą Joem Foxem, który opisuje nową płytę Rocky'ego następująco...
„To psychodeliczne, postępowe arcydzieło. Szaloną sprawą jest to, że uważałem od początku, że brzmi jak Gorillaz. A potem rozpoczęliśmy współpracę z Danger Mousem, który robił z nimi Demon Days, i wszystko zapętliło się w logiczną całość. Rocky nie ma w ogóle wybujałego ego i traktował mnie jak równego sobie partnera artystycznego - zawsze będę mu za to wdzięczny.

18. Czego A$AP dowiedział się dzięki współpracy z Joem Foxem?
„Nie bierzcie narkotyków z Brytyjczykami".

19. To przyjaźń wpływa na eksport grime'u do USA.
„W Stanach nie mają pojęcia, co to jest grime. A$AP Ferg pierwszy zainteresował się tematem, przyjeżdżając do Skepty, rozkręcił tę kolaborację Boy Better Know i A$AP Mob. Ci goście są naprawdę autentyczni. Wszystko zaczęło się od przyjaźni, więc nie będę przypisywał sobie zaszczytów za promocję grime'u".

20. Najważniejsze, co przydarzyło mu się w życiu?„Yams".

Kredyty


Tekst: Francesca Dunn

Tagged:
A$AP
Mos Def
muzyka
opinie