internetowe związki

„TEX" to książka, która pokazuje współczesną historię miłości za pomocą selfie i wiadomości wymienianych przez komunikatory i SMS-y.

tekst Steph Kretowicz
|
08 Czerwiec 2016, 1:50pm

Po 15 minutach naszego godzinnego wywiadu z Beau Ricem dowiedzieliśmy się dwóch rzeczy: po pierwsze, jego podejście do angielszczyzny jest bardzo luźne i lubi bawić się słowami, a po drugie „wciąż jest z chłopakiem, którego poznaje w książce". 25-letni Beau siedzi przed kamerką internetową w magazynie w Los Angeles, który jest jego domem. Jeśli chodzi o życie prywatne, Rice nie ma nic do ukrycia. W końcu zadebiutował jako pisarz, spisując 18 miesięcy intymnych smsów, które opublikował w książce zatytułowanej „TEX", wydanej przez Penny-Ante Editions. Efekt jest szczery, czasem aż do bólu.

Jesteśmy też na Facebooku, polub nasz fanpage i-D Polska

Książka skupia się na relacji Beau Rice'a z „Mattem G" — nie do końca odwzajemniającym uczucie obiektem jego westchnień, który mieszka w Austin w stanie Teksas. Matt jest współautorem konwersacji, na której oparta jest „TEX". To dialog pomiędzy samozwańczym „bardzo literackim" pisarzem („mam nadzieję, że to nie brzmi pompatycznie") i przyszłym terapeutą, którego Rice widział tylko kilka razy. Opiera się na komunikacji elektronicznej, pełną selfies, emoji z podtekstami i internetową nowomową bez interpunkcji, którą posługują się współczesne dzieciaki. Chłopcy balansują na granicy między dzieleniem się zbyt wieloma szczegółami ze swojego życia a tym, co Rice określa „kiepską psychoanalizą". „Myślę, że przez tę konwersację nauczyłem się różnych opisów siebie, zresztą Matt też", mówi. „Nie zostaliśmy nagle wyleczeni, ale myślę, że to pewna forma psychoanalizy, nawet jeśli na początku była ściemą".

Pojęcie „queerowości" w tej książce jest ważne i ciekawe. Jak w przypadku wielu ludzi z pokolenia młodych dorosłych, którzy identyfikują się z tą grupą, seksualność Rice'a została ukształtowana w głównej mierze przez internet. Dlatego to logiczne, że wyrażenie tego doświadczenia korzysta z internetowego slangu i gramatyki, w zdaniach takich jak „[emoji z kukurydzą] dildo w kącie" z wiadomości Matta G i niezliczonych odniesieniach Rice'a do stron z pornografią i randkowymi aplikacjami, jak Grindr, nifty.org i kink.com. „Myślę, że z tych stron, które są tak przejaskrawione, że ciężko je brać na poważnie, rodzi się nowy język erotyki".

Taki język tworzy „TEX". Jest bogaty w odniesienia do queerowej kultury i historii, pełnej seksualnych aluzji, ale także wyróżnia się jako forma literacka, zrodzona z narzędzi do komunikacji, do których dostęp dało nam łączenie się w sieci. „W internecie nauczyłem się rozpoznawać swoje pragnienia", Rice mówi o źródle nowego języka, który jego zdaniem jest poważnym zagrożeniem dla mainstreamowego, heteronormatywnego ideału miłości i związków. „Pewna definicja perwersji mówi, że to zbyt dokładna wiedza na temat tego, czego pragniemy. Myślę, że w takim razie internet robi z nas wszystkich zboczeńców".

@beaubeaurice

Przeczytaj też:

Kredyty


Tekst Steph Kretowicz
Tłumaczenie Patrycja Śmiechowska

Tagged:
Internet
selfie
queer
LGBTQ
Chat
literatura
Wywiady
miłość
emoji
sztuka
książka
związki
płeć
beau rice
tex
smsy