balenciaga: czas na zmiany!

Demna Gvasalia sięga po nowe technologie.

|
07 marca 2016, 1:55pm

„To współczesne ubrania oparte na projektach haute couture założyciela domu mody, Cristóbala Balenciagi", dowiadujemy się z komunikatu prasowego dotyczącego kolekcji na jesień/zimę 16. „Przetworzenie jego dzieł, a nie kopiowanie. Nowy rozdział", napisany oczywiście przez Demnę Gvasalię. Gdy obecny dyrektor artystyczny Balenciagi odpowiadał na pytania dotyczące dziedzictwa marki, wszyscy zostaliśmy zaproszeni do udziału w dyskusji. Projektant postawił na technologię, wprowadzając aplikację, która umożliwia oglądanie pokazów w nowy sposób, lepszy nawet od siedzenia w pierwszym rzędzie. Podobną nowinką były okulary do oglądania wirtualnej rzeczywistości od Diora, dzięki którym mogliśmy zobaczyć pożegnanie Rafa Simonsa.

Nieważne czy oglądaliście pokaz przez Google Cardboard (tekturowe gogle, do których wkłada się smartfona) czy na zwykłym streamie - wybieraliście perspektywę, dzięki czemu ubrania można było zobaczyć z każdej strony. To świetnie się składa, bo w projektach Demny nic nie jest takie, jak się wydaje na pierwszy rzut oka. Kolekcja została zbudowana wokół czterech podejść krawieckich, które skupiają się na sposobach ułożenia materiału. Widzowie mogli zobaczyć, jak duże znaczenie w ubiorze mają wykrój i konstrukcja. Podkreślenie talii wpływa nie tylko na wygląd poszczególnego elementu stroju, ale zmienia cały look. Na pierwszy rzut oka wydaje ci się, że oglądasz garnitur, ale po chwili okazuje się, że to tylko iluzja stworzona przez płaszcz. Po co przeglądać pojedyncze zdjęcia na mediach społecznościowych, skoro można przejąć kontrolę i stworzyć swój własny pokaz? To chyba znak, że tradycyjny wybieg odchodzi w zapomnienie.

Przeczytaj też: