Reklama

lato w neapolu

Zobaczcie Lato w Neapolu na słonecznych fotografiach Bretta Lloyda.

tekst Stuart Brumfitt
|
11 Grudzień 2014, 2:15pm

— Neapol zawsze był szokującym miastem, jednocześnie brudnym i zachwycającym — mówi fotograf o temacie swojej nowej książki Scugnizzi, a Summer in Naples. Antyczne włoskie miasto jest znane z szemranego podziemia, ale też z fascynującego chaosu i niezwykłego wdzięku. To jedno z najstarszych miast świata, ale mieszkańcy nie przesadzali z należnym mu szacunkiem i właśnie to ujęło Lloyda.
— Zostawione samo sobie spektakularnie się zestarzało, nie sprawia wrażenia jakby było sztucznie zachowane jak muzeum.

Tutułowe scugnizzi to "dzieciaki z ulicy", które Lloyd widzi jako urocze, sympatyczne bandy, zawsze gotowe nabroić. Wiele czasu spędził fotografując je i pozostałych mieszkańców Neapolu na tle czarnych, wulkanicznych plaż (po drugiej stronie zatoki znajduje się Wezuwiusz).
— Plaże to najbiedniejsze rejony, tam są najbardziej niesamowici ludzie. Wszyscy są ze sobą jakoś spokrewnieni, co wyjaśnia ich wściekłość i traumę. Sprawiali wrażenie, jakby spędzali na plaży tylko kilka godzin, a potem zbierali się i wracali do wykańczającej pracy i wymagających rodzin. Nawet dzieciaki z plaży pracowały. Większość nastolatków zbierała omułki i małże żeby później sprzedawać je w restauracjach.

Lloyd wierzy, że w przeciwieństwie do niektórych czasowych projektów, ten zapoczątkuje coś trwalszego, na całe życie.
— Zakochałem się w tym mieście. Można powiedzieć, że Neapol jest teraz moim chłopakiem. Każdego lata będę tam wracał i zanurzał się w tym szaleństwie.

Kredyty


Tekst: Stuart Brumfitt
Zdjęcia dzięki uprzejmości Bretta Lloyda.