coś się kończy, coś się zaczyna

Valentino zamyka pewien rozdział, a nowa kolekcja jest jego doskonałym zwieńczeniem.

|
08 Lipiec 2016, 11:35am

Owacje na stojąco są teraz rzadkością w świecie mody, w którym wiecznie niewzruszeni widzowie, przyzwyczajeni do mechanicznego klaskania, nie podnoszą się dla nikogo. Nie porwali ich nawet raperzy Lil Wayne i Busta Rhymes, którzy robili co mogli, żeby rozkręcić imprezę na pokazach Philippa Pleina. Wydaje się, że jedynym wyjątkiem są Maria Grazia Chiuri i Pierpaolo Piccioli. Duet zerwał na równe nogi widzów i podziwiających kolekcję Valentino haute couture w Paryżu. Elżbietańsko-punkowa kolekcja była niesamowita, ale na widownię bez wątpienia wpłynęły również plotki o rzekomym przejściu Chiuri do Diora. Przyczyniła się do tego również ścieżka dźwiękowa, na której dramatyczna muzyka z baletu „Romeo i Julia" Prokofiewa przeplatała się z pełną emocji balladą „I'm Kissing You" Des'ree z filmu „Romeo i Julia" Baza Luhrmanna.

Jesteśmy też na Facebooku, polub nasz fanpage i-D Polska

Wszyscy byli poruszeni, bo historia duetu z Valentino jest równie niespotykana, co entuzjazm gości.

Maria Grazia Chiuri i Pierpaolo Piccioli w 2008 roku awansowali ze stanowisk projektantów dodatków na pozycję dyrektorów kreatywnych marki. Od tamtej pory ich pasmo sukcesów trwa nieprzerwane. W tym roku marka osiągnęła pierwszy miliard dolarów przychodu (czyli ponad 4 miliardy złotych). A ich haute couture, a także skupione na rzemiośle, zapierające dech w piersiach kolekcje ready-to-wear oraz męskie wpłynęły na całą branżę. Podobnie jak szekspirowska kolekcja, która upamiętniała przypadającą w tym roku 400. rocznicę śmierci wielkiego dramaturga — prace Chiuri i Piccioliego nie spoczywały tylko na laurach la dolce vita, słodkiego życia. Duet projektantów czerpał z historii i to nie tylko włoskiej. Projektanci podważali kulturowe kody i tematu tabu z nawiązaniami do amerykańskich plemion, w czasie, w którym przywłaszczanie sobie elementów innych kultur było zakazanym chwytem w modzie. I udało im się odnieść sukces, nie tylko dlatego, że te kreacje były zachwycające, ale z uwagi na fakt, że za projektami kryły się przenikliwe obserwacje i intelektualne podejście do mody. Wkładali w Valentino całe serce.

Ta kolekcja była idealnym zwieńczeniem nowej ery Valentino — domu mody, który bez wątpienia będzie dalej prosperować pod rządami Piccioliego, który właśnie otworzył kolejny rozdział. Jak mawiał Owidiusz, koniec wieńczy dzieło. Chiuri też jest gotowa na zmiany. Plotki się potwierdziły i Maria Grazia Chiuri została pierwszą kobietą na stanowisku dyrektorki kreatywnej marki Dior.

Przeczytaj też:

Kredyty


Tekst: Anders Christian Madsen
Tłumaczenie: Patrycja Śmiechowska