kanye wyjaśnia, dlaczego north rozpłakała się na jego pierwszym pokazie mody

Kanye udzielił i-D ekskluzywnego wywiadu. Tuż po tym, jak odbył się jego fajny, nie zawierający żadnych logo pokaz dla adidas. Wytłumaczył nam z jakiego powodu prezentacja kolekcji taty mogła doprowadzić jego córeczkę North do płaczu.

tekst Rory Satran
|
16 Luty 2015, 9:35am

Photography Kate Owen

Redaktorzy czekali na inauguracyjny pokaz kolekcji #YEEZY x adidas ponad godzinę. Stłoczeni w zimnym westybulu. Lecz gdy wreszcie skończyły się ich cierpienia, Kanye West zrehabilitował się całkowicie. Raper/projektant wynagrodził widzów wieloma atrakcjami. Beyoncé pokazującą nogi... a na nich czerwone sandały. Nastrojową scenografią autorstwa Vanessy Beecroft. Bardzo fajną, nie opatrzoną logo adidasa (ani żadnym innym) kolekcją. I premierą nowego utworu Yeezy'ego, zatytułowanego Wolves. Na pokazie zjawiło się też zupełnie niezobowiązujące towarzystwo: Alexander Wang, Anna Wintour, Jay i Bey, Justin Bieber, Rihanna, Kim Kardashian, Big Sean... No, tacy tam, sami widzicie.

I tak, mała North marudziła na krągłych kolanach Kim. Co zdawało się irytować siedzącą obok Annę Wintour. Kiedy na zapleczu pokazu spytałam (błyskającego majestatycznym, diamentowym grillem) Kanye'go dlaczego North płakała, odpowiedział: „Może po prostu bała się o swojego tatusia. Domagała się, żeby ludzie przestali być dla niego niemili. Bo North wie, że jej tatuś kocha świat. I chce sprawić, by stał się piękniejszy".

Nie można mu odmówić tego, że naprawdę się stara. Szczere oddanie modzie Kanye'go jak na razie wyraziło się najpełniej właśnie w tym pokazie. Łączącym w ciekawy sposób różnorodne elementy artystyczne. W ramach ścieżki dźwiękowej grał na żywo trębacz. Słyszeliśmy także narrację samego K.W. („Pragnę stworzyć dla was coś lepszego"). I wspomniany już utwór Yeezy'ego (w którym udzieliła się także Sia oraz Vic Mensa). Jeśli Jay Z podryguje na swoim siedzisku, to zawsze jest dobry znak. Angus Munro, dyrektor castingów i-D, zebrał na potrzeby pokazu dużą, wyjątkowo różnorodną obsadę spoko dzieciaków.

A jak doszło do kolaboracji Yeezy'ego z legendarną artystką Vanessą Beecroft? Kanye wyjaśnił: „Ja, Vanessa i jej mąż Federico przerzucaliśmy się pomysłami. Ona naprawdę dała upust swojej kreatywności. Bardzo starała stworzyć coś, co przekazywałoby jej głos sprzeciwu wobec idei takich toreb, jakie możesz kupić sobie w sklepie adidasa".

Kanye trzymał się nieoczywistych rozwiązań. W kwestii opowiadania historii, kolekcja opierała się na barwie i teksturze, a nie hiphopowej pozie. West pozwolił sobie na odniesienia do twórczości mistrzów. Od Margieli (trykoty imitujące nagie ciało) do Rafa Simonsa (kurtka-pilotka w kolorach camo). „Pomyślałem, że będzie to coś zupełnie nowego. Kolaboracja z adidas, w ramach której firma zajmuje podobną pozycję, co LVMH czy grupa Kering. I wspiera mnie, jako kreatora odpowiedzialnego za kolekcję" - powiedział Yeezy. „Współpraca polegała bardziej na robieniu użytku z ich technologii i dostępnych im środków, niż na korzystaniu z ich logo. Czy to zamieszało ci w głowie? Co pomyślałaś, jak nie dostrzegłaś żadnych logo, tego typu szajsu?" (trzeba odnotować, że w odpowiedzi chyba wyszeptałam coś w stylu, że „to było piękne i naturalne).

A jaki jest naczelny cel tej kolekcji według jej autora? Oddajmy głos Kanyemu: „Wzbudzać superpozytywne wibracje. Chciałbym, żeby życie zrobiło się w jakiś sposób łatwiejsze, kiedy włożysz na siebie jedną z moich prac". Sporo fanów Kanye'go zapewne miało nadzieję, że uczyni swoje życie łatwiejszym już minionego weekendu - bo trampki #YEEZYBOOST pojawiły się w sklepach w Walentynki.

Kredyty


Tekst Rory Satran
Zdjęcia Kate Owen

Tagged:
2015
Adidas
kanye west
Yeezy
muzyka