Reklama

pierwsze zdjęcia z filmu z carą

Cara Delevingne, srebrni kosmici i gorące plaże — wygląda na to, że nowy film Luca Bessona będzie niezwykły.

tekst Georgie Wright
|
06 Lipiec 2017, 4:45pm

Artykuł pierwotnie ukazał się w brytyjskim wydaniu i-D.

Przemiana z odnoszącej sukcesy supermodelki w prawdziwą gwiazdę kina jest trudną przeprawą. W jej trakcie trzeba zmierzyć się z wieloma wrednymi trollami, złośliwymi komentarzami i propozycjami roli „głupiej blondynki numer 2" w 182 części „Oszukać przeznaczenie". Jest to droga, którą z łatwością pokonała Cara Delevingne i jej równie słynne brwi. Obecnie jest w trakcie misji podbicia każdego gatunku filmowego. Wystąpiła już w „Papierowych miastach" (komedii romantycznej dla nastolatków), „Kids in Love" (filmie tak niezależnym, że przez mały budżet powstawał 3 lata) i „Legionie samobójców" (w którym grała w zasadzie 2 osoby i wielkiego potwora). Im więcej tym lepiej!

Wkrótce do jej filmografii dołączy „Valerian i miasto tysiąca planet", wyczekiwany film sci-fi Luca Bessona. A jeśli istnieje jakiś francuski reżyser, który zna się na zmienianiu supermodelek w superaktorki, to z pewnością jest to Besson. To właśnie jego „Piąty element" zrobił wielką gwiazdę z Mili Jovovich. W „Valerianie" Cara będzie wojować w kosmosie i z pewnością zainspiruje kolejne miliony halloweenowych kostiumów. Spójrzcie tylko na te różowe, kwadratowe, okulary ze słuchawkami.

No dobra, to nie Cara, chociaż widać tu niesamowite podobieństwo, prawda? To Valerian, w którego wcielił się Dane DeHaan. Możecie go znać z roli Zielonego Goblina z „Niesamowitego Spider-Mana 2".

Jak brzmi fabuła? Valerian i Cara są zespołem agentów do zadań specjalnych, których zadaniem jest utrzymanie porządku w XXVIII wieku, czyli w dalekiej przyszłości. Oczywiście ciężko o porządek, bo wtedy film byłby raczej nudny, prawda? Duet rusza w niebezpieczną podróż po rosnącym metropolis i spotyka łysych, srebrzystych kosmitów, takich jak na zdjęciu poniżej.

Czy w tym sci-fi brakuje wam gorącego romansu? Nie martwcie się, wcale go nie zabrakło — spójrzcie tylko na główne zdjęcie, na którym bohaterowie opalają się na miniaturowej bezludnej wysepce pod bezchmurnym niebem, wśród lazurowo błękitnej wody. Pamiętajcie, takie sytuacje nie zdarzają się w prawdziwym życiu - bardziej prawdopodobne jest chyba to, że spotkacie srebrzystych kosmitów. 

Jesteśmy też na Facebooku, polub nasz fanpage i-D Polska

Przeczytaj też:

Kredyty


Tekst: Georgie Wright