seks, przyjemność i kobiecość

Seksowne portrety i kolaże z silnymi, wyzwolonymi dziewczynami.

tekst Tish Weinstock
|
09 Luty 2017, 5:00pm

Francesca Allen

Brytyjskie fotografki Francesca Allen i Maisie Cousins dojrzewają. Cóż… a przynajmniej ich prace. Porzuciły swoje poprzednie projekty odkrywające dziewczęcą niewinność. Artystki otworzyły swój wizualny świat, żeby zawrzeć w nim kobiecą sylwetkę, jako bardzo seksualny obiekt. Wyzwalają to, co tradycyjnie było zarezerwowane dla męskiego oka, są dalekie od konformistycznego pseudofeminizmu przejawiającego się w starej artystycznej erotyce. Kobiety przedstawianie przez artystki na pełnych seksapilu portretach i mrocznych, humorystycznych kolażach są zabawne, buntownicze, silne i nie wstydzą się swojej nagości. Jak mówi pewien mem internetowy: „W społeczeństwie, które czerpie korzyści z twoich kompleksów, lubienie samej siebie jest aktem buntu". W istocie, te kobiety są pewne siebie, kontrolują swój własny wizerunek i tożsamość seksualną. W perspektywie nadchodzącego otwarcia wystawy, zamiast zasypywać Francescę i Maisie oczywistymi pytaniami, pozwoliliśmy dziewczynom przepytać się nawzajem.

Jesteśmy też na Facebooku, polub nasz fanpage i-D Polska

Maisie Cousins

Francesca: Maisie, dlaczego zaczęłaś robić kolaże i jak zmieniło to twoje podejście do tworzenia?
Maisie: Sposób, w jaki powstają moje zdjęcia, jest błyskawiczny, natychmiastowy. Pracuje metodą cyfrową i wszystko jest dostępne od razu, nie ma czasu na przemyślenia. W przeszłości świetnie to się sprawdzało, efekty były szybkie, dokładnie takie jakich oczekiwałam. Ostatnio jednak chcę robić rzeczy w trochę wolniejszym tempie. Nie miałam przez tydzień Internetu, bo byłam na Kubie i to zmieniło moje nastawienie.

Francesca: Śmiesznie jest tak zatoczyć krąg. Kiedy spotkałyśmy się po raz pierwszy, kręciłaś film i ja robiłam głównie cyfrowe fotki. Miło jest pracować wolniej, tworzenie filmów pozwala twojej pracy na introwertyzm. To dużo bardziej samolubny sposób na tworzenie, ponieważ nie pozwalasz nikomu innemu widzieć, co robisz, musisz w pełni sobie zaufać i inni też muszą. To 90% z powodów, dla których lubię kręcić filmy, to zmusza cię do pracy. Jak było na Kubie, co robiłaś? Czy przebywanie w nowym kraju jakoś cię zainspirowało?
Maisie: Całkowicie, ale swoją drogą to straszny banał - dziewczyna z zachodu jedzie do innego kraju i odnajduje siebie… Jednak to miejsce utkwiło gdzieś we mnie. Kocham ludzi i ich otwartość, kobiety są traktowane jak boginie i seks nie jest tematem tabu. Są też bardzo samowystarczalni, mało co jest importowane. Jako dorosła osoba nie byłam nigdy poza Europą, a biorąc pod uwagę jak okropny jest teraz świat, podróżowanie wydaje się być wielkim wydarzeniem.

Francesca Allen

Francesca: Zdecydowanie. Czułam się tak samo, kiedy pojechałam do Japonii - wszyscy ludzie, których spotykałam, byli bardzo interesujący, a co najważniejsze zainteresowani. W Londynie fajnie jest być obojętnym, ale tutaj jest zupełnie odwrotnie. Nigdy nie miałam do czynienia z kimś tak podekscytowanym, tym, że chcę mu zrobić zdjęcie.
Maisie: W Londynie mieszka wielu tłumiących wszystko ludzi, z każdej strony coś wywiera presję. Teraz prawdziwie wierzę w bycie pełnym pasji, radości i bycie największym buntownikiem.

Francesca: To pytanie to trochę banał, ale czy w tym przemyśle jako kobieta czasami czujesz się deprecjonowana albo traktowana z góry? Czy jednak gra to na twoją korzyść?
Maisie: Zdecydowanie staram się robić z tego zaletę. Niewiele mogę zrobić, żeby to zmienić, oprócz nieustannego tworzenia i nadziei, że inni będą to oglądać.

Maisie Cousins

Francesca: Zgadzam się. To zmusza nas to przesuwania granic i pracowania ciężej niż nasi męscy odpowiednicy, ponieważ musimy zrobić miejsce na swoją twórczość.
Maisie: Jesteś bardziej przywiązana do tych zdjęć niż do wcześniejszych portretów?

Francesca: Nie wydaje mi się. Jestem raczej nieprzywiązana do niczego, co tworzyłam przez ostatnie kilka lat. Wszystko, co robiłam, kiedy byłam młodsza, jest bardzo osobistą pracą i było pamiętnikiem - strzelałam foty przyjaciołom podczas zabawy i byłam tego częścią. Teraz staram się wyzbyć tego uczucia. Staram się podejść do pracy jak dorosła.
Maisie: Czy czujesz się, jakbyś była trochę zawieszona? Nie na tyle stara żeby czerpać z doświadczeń życiowych, ale nie na tyle młoda, żeby być spontaniczna i nie powstrzymywać się przed niczym.

Franscesca Allen

Francesca: Zdecydowanie, mam te wszystkie oczekiwania dotyczące mojej dorosłości, których nie mogę jeszcze spełnić. Ostatnio przeprowadziłam się do własnego mieszkania i czuje się, jakbym się bawiła w dom. Chodzę dookoła w majtkach i czyszczę różne rzeczy, dekoruje, czasem pomaluję ścianę na inny kolor, albo zrobię kilka zdjęć. Czuję się jak maleńka osoba, nie wiem co ze sobą robić!
Maisie: Londyn jest bardzo trudny, jeśli chodzi o takie rzeczy.

Francesca: Mamy wiele podobnych doświadczeń - obydwie zakończyłyśmy długie związki, wyprowadziłyśmy się i zaczęłyśmy od nowa. Wiem, że zmieniło to moją pracę, myślisz, że twoją też?
Maisie: Kiedy cała twoja stabilizacja życiowa nagle znika, musisz polegać sama na sobie i to sprawia, że stajesz się silniejsza. Ja skierowałam swoją energię do środka i zaczęłam myśleć o osobistych rzeczach i sposobach na przejście przez nie. Nigdy siebie za bardzo nie włączałam do swoich prac, ale nagle poczułam potrzebę dokumentacji wszystkiego.

Maisie Cousins

Francesca: Dlatego wspólna wystawa ma tak wiele sensu - trudziłyśmy się nad wymyśleniem wspólnego motywu naszej pracy, ale koniec końców przyszedł on do nas sam. Jesteśmy na bardzo podobnym etapie życiowym i jest on mało dokumentowany wizualnie. To taki etap pomiędzy. Wystawa obrazuje nasze uczucia odnośnie stawania się kobietą. Chciałam, żeby wszyscy, którym robię zdjęcia, czuli się seksowni i silni. Nasze prace odkrywają tematykę seksualnego przebudzenia i kobiety na naszych fotkach przejmują pełną kontrolę.
Maisie: Otwieranie własnych wystaw pozwala na satysfakcjonujące uwolnienie swoich prac i tego potrzebowałyśmy po tych wszystkich tłumionych w sobie uczuciach.

Francesca Allen

Francesca: Ostatnio jesteśmy wszystkim podekscytowane, to dobry czas na tworzenie nowych rzeczy. Obydwie byłyśmy pijane wolnością przez kilka miesięcy i nasza nowa praca to odzwierciedla. Chciałam robić zdjęcia kobietom na szczycie seksualnej wolności, pewności siebie i wyrażające absolutny hedonizm, jakbym to ja sama czuła to wszystko. Trudno było ostatnio pracować, ponieważ nie bawię się już przy tym tak jak kiedyś. Lubię to robić, ale w oczach nastolatka życie w naturalny sposób jest bardziej zadowalające estetycznie. Teraz idę na obiad z przyjaciółmi, idę do pracy, to nie jest dobry czas na robienie zdjęć. Już nie biegam naga po polach, strzelając foty. Ale odkryłam nowe rzeczy, którymi mogę się ekscytować. W pewnym sensie twoja nowa praca tworzy nowy wizualny świat, kolaże są fuzją twoich ulubionych rzeczy.
Maisie: Uważam, że życie po dwudziestce jest nawet bardziej pogmatwane niż chaotyczne lata nastoletnie. Teraz wszystko ma prawdziwe znaczenie, twoje serce łamie się mocniej. Jestem wykończona, a to dopiero luty. Tworzenie wizualnego świata poprzez kolaże jest ucieczką.

Maisie Cousins

Wystawa „I FEEL SICK / HOT FLUSH" jest czynna w londyńskim KK Outlet od 10 do 27 lutego.

www.francesca-allen.co.uk

www.maisiecousins.com

www.kkoutlet.com

Przeczytaj też:

Tagged:
Fotografia
AKT
Maisie Cousins
feminizm
kolaż
akty
koláže
rancesca jane allen