Reklama

20 randek z tindera

„Przeczytałam naprawdę wiele książek na ten temat i dowiedziałam się, że za najbardziej atrakcyjnych uważa się ludzi, których uroda jest przeciętna”

tekst Juule Kay; tłumaczenie Arek Zagata
|
19 Wrzesień 2017, 8:41am

Eylül Aslan jest jedną z tych osób, które odkryły Tindera dość późno — no i z nieco innego powodu niż moglibyście się spodziewać. Zamiast umawiać się z nieznajomymi na randki, pochodząca z Turcji Niemka postanowiła przeobrazić swoje matche w projekt artystyczny. Łatwo zauważyć, że wielu mężczyzn powiela podobny wzorzec. „Kiedy koleś uważa, że ma doskonałe ramiona, wstawia zdjęcie, na którym sięga po książkę na półce, tak żeby jego muskulatura była jak najlepiej widoczna", tłumaczy Eylül. Aby odnaleźć w tych zdjęciach więcej głębi, Eylül spotkała się z 20 ze swoich matchy i poprosiła, aby wymienili te części ciała, które podobają im się w sobie najbardziej i te, które najmniej. Mieli też odpowiedzieć na te same pytania w stosunku do Eylül. Później artystka spisała swoje doświadczenia w albumie „Trompe L'Oeil". Spotkaliśmy się z nią, żeby porozmawiać o jej eksperymencie i spytać, dlaczego nasze oczy tak łatwo oszukać.

Wiele z nas doświadczyło jednej czy dwóch dość komicznych randek z Tindera. Opowiedz o najdziwniejszej sytuacji, do jakiej doszło podczas realizacji projektu.
Przy pierwszej randce nie umieściłam na swoim profilu żadnej informacji o projekcie. Dlatego powiedziałam mu o wszystkim, kiedy się spotkaliśmy, zupełnie tak jak to sobie zaplanowałam. Nagle naprawdę się rozzłościł i stał się wredny. Oskarżył mnie o zdradę i wybiegł. Dochodziło także do komicznych sytuacji w przypadku facetów, którzy mi się podobali. Zazwyczaj fotografuję tylko kobiety. Parę razy czuć było napięcie seksualne.

Które części twojego ciała najczęściej wymieniali mężczyźni?
Odpowiedzi były naprawdę zróżnicowane. Trzech kolesi uważało, że mój tyłek jest świetny, moja twarz też była dość popularną odpowiedzią. Z kolei części ciała, które podobały im się najmniej były zróżnicowane: każdy z 20 facetów udzielił innej odpowiedzi. Jednemu nie podobały się moje usta — były za wąskie — natomiast inny właśnie je docenił. Ktoś uważał, że mam za małe czoło, a jeszcze inny wymienił mój łokieć. Piękno naprawdę jest subiektywne — zrozumiałam to dzięki projektowi.

Czy odpowiedzi były zgodne z tym, jak sama postrzegasz swoje ciało?
Szczerze? Tak. Choć muszę przyznać, że zajęło mi to sporo czasu, aż uznałam, że moja twarz może być piękna. Co ciekawe, nie obchodziło mnie, jeśli facet nazwał brzydkim coś, co sama w sobie lubię. Z kolei, kiedy mówił rzeczy w stylu „nie podoba mi się twój podwójny podbródek" - a sama mam z nim problem — było kompletnie inaczej. Zawstydził mnie fakt, że inni ludzie zwracają na niego uwagę, tak jak ja. Czułam się pokrzywdzona, ale wiedziałam, że oni również nie czuli się dobrze. Dlatego uważam, że udział w projekcie był fair dla nas wszystkich.

Dlaczego twój album nosi tytuł „Trompe L'Oeil", czyli „oszustwa wzrokowe"?
Cały projekt narodził się z bardzo wizualnego sposobu postrzegania świata. Jak masz zainteresować swoją osobą przez ekran telefonu? Jesteśmy nieustannie oszukiwani, wielu z facetów, których poznałam wyglądało zupełnie inaczej online, albo okazywali się bardzo zabawni lub złośliwi. Zmysł wzroku oczywiście pomaga, ale jednocześnie oszukuje. Dlatego też tytuł pasuje, trompe-l'œil to także sztuka sprawiania, że coś wydaje się czymś innym, niż jest w rzeczywistości.

Czego dowiedziałaś się o swoim ciele i sobie samej?
Dzięki projektowi o wiele bardziej lubię siebie. Zdaję sobie sprawę z tego, że piękno to naprawdę subiektywna sprawa. Nigdy nie myślałam, że będę rzucała tekstami niczym z komedii romantycznej, ale powiem to: „zaakceptuj i pokochaj siebie". Nie chodzi o szukanie poklasku u innych, ale o to, jak dogadujesz się sama ze sobą. Choć wiedziałam o tym przedtem, teraz zdałam sobie sprawę jak ważna jest taka postawa.

Piękno jest subiektywne. Co to dla ciebie oznacza?
Przeczytałam naprawdę wiele książek na ten temat i dowiedziałam się, że za najbardziej atrakcyjnych uważa się ludzi, których uroda jest przeciętna. Jeśli wyglądasz inaczej niż większość, wyglądasz ciekawie, ale nie tak, jak oczekują inni. Z wiekiem nauczyłam się, że piękno naprawdę pochodzi z wewnątrz — oczywiście to brzmi bardzo banalnie. Tak naprawdę uważam, że najważniejsi jesteśmy my i nasz stosunek do siebie samych.

Artykuł pierwotnie ukazał się w niemieckim wydaniu i-D.


Tekst: Juule Kay
Zdjęcia: Eylül Aslan

Tagged:
Berlin
Tinder
Fotografia
Trompe-l'oeil
sesja
piękno
Turcja
brzydota
eylül aslan