marsz kobiet na waszyngton

Beyoncé: „Jako obywatelki świata możemy sprawić, by usłyszano nasze głosy”.

tekst Hannah Ongley
|
19 Styczeń 2017, 10:53am

Problemy Donalda Trumpa z wymówieniem imienia „Beyoncé" — osoby, którą podobno lubi — przysporzyła mu ponad 3,5 mln wyświetleń w serwisie Vine. Z kolei Beyoncé nie musi wyzywać prezydenta elekta po imieniu, aby było jasne, że nie jest jego fanką. Wczoraj po południu Bey (która wystąpiła na inauguracjach Baracka Obamy w 2009 i 2013 roku) udzieliła oficjalnego poparcia dla Marszu Kobiet na Waszyngton. Potężne zgromadzenie ma być protestem przeciw niebywałej ignorancji Trumpa i odbędzie się w najbliższą sobotę.

„Razem z Chime for Change podnosimy nasze głosy jako matki, artystki i aktywistki", Beyoncé napisała na Facebooku. „Jako obywatelki świata (#GlobalCitizens) możemy sprawić, by usłyszano nasze głosy, a nasza świadomość zaaowocowała znaczącymi czynami i pozytywną zmianą. #WomensMarch". Beyoncé jest jedną z współzałożycielek akcji Gucci Chime for Change, która zajmuje się zbieraniem funduszy i pomaga w zwiększeniu świadomości na temat kobiecego zdrowia, edukacji oraz sprawiedliwości.

Jesteśmy też na Facebooku, polub nasz fanpage i-D Polska

Beyoncé gorąco wspierała Hillary Clinton podczas jej kampanii prezydenckiej. Występowała (w damskim garniturze, tak jak Hillary) na koncercie w Ohio, promującym udział w wyborach. Pojawiała się też u boku swojego męża, Jaya Z na filmiku TIDAL-a, popierając kandydatkę Demokratów. Solange, siostra Beyoncé, dała kobietom dodatkowy powód, by w ten weekend udały się do Waszyngtonu. Wystąpi na alternatywnym zaprzysiężeniu, nazwanym „Bal Pokoju". Będzie celebrować postęp osiągnięty podczas podwójnej kadencji Obamy. Szacun dla rodziny Knowles za promowanie jedności i działania w weekend, który wolelibyśmy spędzić skacowani w łóżku.

Przeczytaj też:

Kredyty


Tekst: Hannah Ongley

Tagged:
Trump
Beyoncé