iggy pop nagrał kawałek z pins

Legenda rocka połączyła siły z zespołem składającym się z samych kobiet.

tekst Matthew Whitehouse
|
26 Styczeń 2017, 10:20am

Gdy dowiedzieliśmy się, że PINS wypuszczają utwór nagrany z Iggym Popem po prostu oszaleliśmy! Nie dlatego, że PINS nie są wystarczająco dobre same w sobie — wręcz przeciwnie — ale mowa o Iggym Popie. Prawdziwym Iggym Popie: właścicielu papugi, pozującym studentom ojcu założycielu wszystkiego, co związane z punkiem.

„Miałem sesję nagraniową z grupą dziewczyn o nazwie PINS", powiedział. „Przysłały mi dobrą piosenkę i potrzebowały do niej narracji, a mi spodobała się ich muzyka i zdjęcie, więc się zgodziłem".

Utwór nosi tytuł „Aggrophobe" i został wypuszczony na początku miesiąca na żółtym, 7-calowym winylu w limitowanej edycji (obecnie jest wyprzedany), ale jeszcze nie pojawił się online (nie martwcie się, już go słyszeliśmy i jest super). Zespół wypuścił specjalną zajawkę, żebyście w międzyczasie mogli przyzwyczaić swoje uszy. Posłuchajcie i przeczytajcie naszą rozmowę z wokalistką PINS, Faith.

Cholera, Iggy Pop!

Wszyscy tak mówią.

Jak to doszło do skutku?

Krótka wersja brzmi: po prostu go o to spytałyśmy, a on się zgodził. To był trochę taki żart. „Och, ale by było super, gdyby głos Iggy'ego Popa znalazł się na nagraniu". No i po prostu spytałyśmy! Oczywiście był pierwszym wyborem i nie proponowałyśmy tego nikomu innemu.

Kto by pomyślał, że to takie proste...

No cóż, zazwyczaj zakłada się, że takie rzeczy są nieosiągalne. To naprawdę przywraca zaufanie w ludzi z branży muzycznej, ponieważ jest w niej mnóstwo osób, które są nieosiągalne albo będą takie udawać. Jeśli ktoś taki, jak Iggy Pop zgodził się na prośbę zespołu takiego jak my, to wszystko jest możliwe.

A jak się skontaktować z Iggym Popem?

Zakładam, że nie należy kręcić się koło jego domu i wciskać kasety z nagraniem w drzwi. Choć można próbować! Zdałyśmy się na maila. Nasz agent ze Stanów przyjaźni się z managerem Iggy'ego i powiedział, że jak napiszemy maila to go dostarczy. I dostarczył. Udało się.

Jesteśmy też na Facebooku, polub nasz fanpage i-D Polska

Dlaczego stwierdziłyście, że Iggy Pop będzie pasował do nagrania?

Poza faktem, że jest Iggym Popem? Ma po prostu najlepszy głos na świecie, a chodziło o mówiony fragment więc idealnie pasował. Anna — nasza basistka — nagrała próbkę i była wspaniała, ale chciałyśmy głosu mężczyzny. Ochrypłego, niskiego…

Biedna Anna. Jak to zniosła?

Nie miała nic przeciwko, ponieważ wysłaliśmy jej wersję Iggy'emu, jako wskazówkę, a on ją skomplementował. Nie pamiętam, jakie były dokładnie jego słowa, ale powiedział coś bardzo miłego wobec Anny, więc była zadowolona.

Pozostajecie z nim w kontakcie?

Wysłał nam wiadomość z podziękowaniem, że o nim pomyślałyśmy i ma nadzieję jeszcze nas kiedyś spotkać. My wysłałyśmy mu podziękowanie za współpracę i też mamy nadzieję się jeszcze spotkać.

Uroczo. Niedługo wychodzi wasza EP-ka, prawda? Co możesz nam o niej powiedzieć?

Jest na niej pięć utworów. Jeden z nich to cover „Dead Souls" Joy Division. Kolejny utwór to „All Hail", który już parę razy graliśmy na żywo. Do wszystkiego zrobiłyśmy wizualizacje, więc mamy pięć teledysków do pięciu kawałków, które są połączone. Tworzą jedną, długą historię, jeśli obejrzycie to ciurkiem.

To taka „Lemonade" w wersji indie.

Dokładnie!

PINS ruszają w trasę koncertową. Możecie zobaczyć kiedy i gdzie grają tutaj.  

Przeczytaj też:

Kredyty


Tekst: Matthew Whitehouse

Tagged:
MANCHESTER
punk
Pins
Joy Division
Iggy Pop
wywiad
Newsy
aggrophobia