Reklama

„faceci szkodzą zdrowiu psychicznemu”

W Arabii Saudyjskiej mężczyźni mają pełne prawo do decydowania o losie kobiet. Poznajcie arabskie feministki, które w wiralowym teledysku walczą z patriarchatem.

tekst Hannah Ongley
|
04 Styczeń 2017, 12:12pm

Światło dzienne ujrzał specjalny raport organizacji Human Rights Watch na temat Arabii Saudyjskiej, gdzie mężczyźni mają pełne prawo do decydowania o losie kobiet, ponieważ są ich prawnymi opiekunami. Dzięki temu zeszłej jesieni uruchomiono petycję, której celem jest zniesienie opresyjnego prawa. Tysiące ludzi podpisało się pod apelem żeby unieważnić staromodne ustawy. W tym samym czasie, popularność zyskał hashtag #IAmMyOwnGuardian. Kobiety z całego świata wysyłały tweety wspierające coraz silniejszy ruch walczący o równe prawa. Kobietom z Arabii Saudyjskiej nie wolno podróżować, wychodzić za mąż czy podejmować jakichkolwiek decyzji bez zgody opiekuna.

Saudyjski aktywizm przyjmuje dość kreatywne formy domagania się o równouprawnienie. Jedną z nich jest teledysk Majed Al-Esy, który w ciągu tygodnia doczekał się aż 2 milionów odsłon na YouTubie i wywołał skandal w saudyjskim społeczeństwie. W klipie „Hwages" („Problemy") widzimy grupę kobiet w ubranych w jaskrawe sneakery i kwieciste sukienki ukryte pod spodem tradycyjnych nikabów. Robią one rzeczy, które zapewne rozwścieczyłyby niejednego Saudyjczyka: grają w kosza, idą na kręgle, prowadzą auta, jeżdżą na hulajnogach i idą do wesołego miasteczka. Nawet przejażdżka samochodzikami z plastiku jest uznawane za akt buntu w ultrakonserwatycznych regionach takich jak Al-Qassim. 

Jesteśmy też na Facebooku, polub nasz fanpage i-D Polska

Tekst piosenki jest równie radykalny. Według gazety International Business Times, popowy utwór zawiera hasła takie jak „Gdyby tylko Bóg zechciał się pozbyć facetów", „Faceci szkodzą zdrowiu psychicznemu" i „Można przez nich oszaleć". W teledysku jest również fragment, który przypadnie do gustu kobietom spoza Arabii Saudyjskiej - w animowanym Białym Domu zza podium powoli wyłania się kartonowy Donald Trump, a tuż przed nim pojawia się znak „Dom Facetów". 

Nie jest to jedyny przypadek, kiedy sztuka staje się narzędziem walki z krzywdzącymi prawami Arabii Saudyjskiej. W zeszłym roku mieszkająca w Australii saudyjska streetowa artystka Ms Saffa stworzyła serię viralowych murali „I Am My Own Guardian", w której znalazł się portret kobiety w tradycyjnej arabskiej kefiji w kratę. Obraz ten trafił na ulice Arabii w postaci ulotek, T shirtów oraz etui do telefonów i nosili je sprzymierzeńcy kobiet z całego świata - jedną z nich jest nowojorska artystka Molly Crabapple. W listopadowym wywiadzie dla Guardiana Saffa zwróciła uwagę na problem zachodniego przedstawiania Arabek jako ofiar. Według niej takie postrzeganie sprawy powoduje infantylizację ich walki. „Przestańcie mówić, że Saudyjki nie mają głosu. Mamy głos", powiedziała. „Po prostu wy nie słuchacie".

Przeczytaj też:

Kredyty


Tekst Hannah Ongley
Zdjęcie via YouTube