lana del rey do jamesa franco: feminizm to „oczywistość”

„Nie chcę bagatelizować, ale czuję że feminizm jest tak oczywisty, że nie powinnam nawet musieć o tym wspominać”.

tekst i-D Staff
|
04 Wrzesień 2015, 11:05am

W lipcu James Franco ogłosił, że ma zamiar rozbudować „Shades of Cool", poetycki hołd, który napisał dla swojej koleżanki Lany del Rey w styczniowym numerze magazynu „V", a następnie zrobić z niego książkę, „Flip-Side: Real And Imaginary Conversations With Lana Del Rey". Wprawdzie niektóre z rozmów mogą być zmyślone, ale Franco i Del Rey ucięli sobie prawdziwą pogawędkę z okazji nadchodzącego jesiennego wydania magazynu. Meta-tematem rozmowy stały się właśnie wywiady. W szczególności chodziło o to, dlaczego niektóre wprowadzają piosenkarkę w „kurewsko zły nastrój".

W zeszłym roku mroczna bogini została skrytykowana za swoje kontrowersyjne zdanie na temat feminizmu, które pojawiło się na okładce magazynu „Fader". Del Rey powiedziała w wywiadzie: „Nie interesuje mnie temat feminizmu. Jestem bardziej ciekawa, no wiecie, co słychać w sprawie SpaceX albo Tesli, naszych drzwi do podboju kosmosu. Za każdym razem, kiedy ktoś wspomina o feminizmie, powtarzam sobie w głowie - 'O boże'. Po prostu mnie to nie interesuje. Prawdziwy feminizm to kobieta, która czuje się wystarczająco wolna, żeby robić to, na co ma ochotę".

Lana w wywiadzie z Franco, trochę wywracając kota do góry nogami, broniła swojego zdania twierdząc, że w naszych czasach podstawowe założenia feminizmu po prostu powinny być oczywistością: „Luksusem młodego pokolenia jest możliwość zdecydowania, w jakim kierunku chcemy się rozwijać i dlatego powiedziałam, że 'nie skupiam się na feminizmie, ale na przyszłości'". Piosenkarka powiedziała także zaprzyjaźnionemu aktorowi, że „to nie tak, że nie ma już niczego do zrobienia w tej dziedzinie. Przez wieki następowała ewolucja różnych ruchów społecznych, ja stoję teraz w pierwszym rzędzie ludzi, którzy wierzą w nowe technologie". Dodała także: „Nie chcę bagatelizować, ale czuję że feminizm jest tak oczywisty, że nie powinnam nawet musieć o tym wspominać".

Kim Gordon nie pozostała bierna wobec wcześniejszych wypowiedzi Del Rey. Była wokalistka Sonic Youth i zażarta feministka skrytykowała koleżankę po fachu w swoich wspomnieniach, „Girl in a Band". Wkrótce przekonany się, czy najnowszy wywiad Del Rey zasmuci krytyków feminizmu. 

Kredyty


Tekst: Emily Manning
Zdjęcie: Scott Trindle
Stylizacja: Caroline Newell

Tagged:
james franco
lana del rey
muzyka