jedna ikonka = wirtualna wojna?

Nawet mała zmiana na Instagramie może wywołać niezłe zamieszanie…

tekst i-D Polska
|
13 Maj 2016, 12:00pm

źrodło: flickr

Pamiętacie jeszcze początki Instagrama? Kiedy kilka filtrów pozwalało sprawić, żeby zdjęcie wyglądało na starsze i przez to bardziej stylowe? Tę ideę miało oddawać logo aplikacji, do którego chyba każdy z nas zdążył się już dawno przyzwyczaić. Odkąd właścicielem Instagrama jest Facebook nastąpiło kilka zmian. Między innymi nowe zdjęcia nie wyświetlają się już w kolejności dodania i trwają testy nad czarno-białą kolorystyką. Żadna z tych zmian nie wzbudziła jednak tak dużej fali krytyki, co nowa ikonka. Rzeczywiście zmiana jest dość drastyczna i bardzo… tęczowa. Nie wszystkim taka prostota przypadła jednak do gustu. W internecie krąży już masa krytycznych memów, sugerujących, że projektanci ponieśli porażkę.

Źródło: Facebook

Dyskusja jest dowodem, jak duże znaczenie mają media społecznościowe. Tak banalna zmiana może prowadzić do prawdziwej wirtualnej wojny. Szczególnie, że już dawno Instagram przestał być tylko prywatną galerią, a stał się potężnym narzędziem rządzącym choćby światem mody. Dlatego twórcy nowego logo byli świadomi, że muszą wyjaśnić, skąd wziął się na nie pomysł i jak wyglądał proces jego powstawania. W specjalnym oświadczeniu na blogu Instagrama zamieścili nawet krótki filmik. Pojawiają się w nim przekroje najróżniejszych aparatów, których kształt był inspiracją dla projektantów.

„Instagram przeszedł w ciągu ostatnich pięciu lat przemianę z miejsca, gdzie były publikowane zdjęcia z filtrem do globalnej społeczności, która codziennie dzieli się 80 milionami zdjęć i filmów. Ta zmiana ma pokazać, jak bardzo zróżnicowane stały się współczesne sposoby komunikacji", zapewniają twórcy logo. Może tak naprawdę nie jest jednak najważniejsze, czy cel został osiągnięty, ale jak wiele emocji cała sytuacja wzbudziła?  

Przeczytaj też:

Kredyty


Tekst: Stasia Wąs
Zdjęcie: Flickr

Tagged:
Instagram
Kultura